DiscoverHistoria dla Dorosłych
Historia dla Dorosłych
Claim Ownership

Historia dla Dorosłych

Author: Piotr Borowski

Subscribed: 53Played: 567
Share

Description

Historia dla Dorosłych to podkast poświęcony historii oraz tematom, które z różnych względów byłyby niestosowne dla dzieci, albo po prostu dla nich nudne. Mam nadzieję, że będą ciekawe dla dorosłych :)
96 Episodes
Reverse
96 - Gilotyna i zabory

96 - Gilotyna i zabory

2026-01-1510:26

Gilotyna i granice - jak rewolucja we Francji przypieczętowała los PolskiWyobraźcie sobie Europę końca XVIII wieku. To świat w ogniu, w którym stary porządek królów ściera się z nowym światem obywateli. Często uczymy się o rozbiorach Polski i rewolucji francuskiej jako o dwóch osobnych rozdziałach w podręczniku historii. To błąd.21 stycznia 1793 roku w Paryżu, na Placu Rewolucji, ostrze gilotyny opada na szyję Ludwika XVI. Monarchia we Francji przestaje istnieć. Zaledwie dwa dni później, 23 stycznia, w Petersburgu Rosja i Prusy podpisują dokument, który wymazuje z mapy Europy ogromne połacie Rzeczypospolitej. Dwa tysiące kilometrów odległości, a jednak te wydarzenia są splecione nierozerwalną nicią interesów i strachu.Cofnijmy się cztery miesiące, do września 1792 roku. Prusacy - uznawani za najlepszą machinę wojenną ówczesnej Europy - maszerują na Paryż, by zdusić rewolucję i przywrócić stary porządek. Wydaje się, że to tylko formalność.20 września, pod Valmy, dochodzi do starcia. Pruska piechota kontra „armia szewców i krawców”, jak pogardliwie nazywano rewolucjonistów. I nagle dzieje się coś niewytłumaczalnego: po wymianie ognia artyleryjskiego Prusacy wycofują się.Obecny na miejscu wielki poeta Johann Wolfgang von Goethe zapisał w swoim dzienniku prorocze słowa: „W tym miejscu i w dniu dzisiejszym rozpoczyna się nowa epoka w historii świata, a wy możecie mówić, żeście przy tym byli.”Choć rewolucja francuska wybuchła w 1789 roku, to właśnie trzy lata później - w 1792 - okrzepła. To ten moment Goethe uznał za przełomowy, a nie zdobycie Bastylii. Dzień po bitwie zniesiono we Francji monarchię i ogłoszono republikę.Dlaczego niezwyciężona armia pruska, po tak drobnym niepowodzeniu, nie ruszyła ponownie do decydującego ataku? Pod Valmy Francuzi nie rozgromili Prusaków. Jeśli już, to armię Fryderyka Wilhelma II pokonały pogoda i czerwonka. Dlaczego więc nie wrócili?Odpowiedź leży na wschodzie. Król Prus Fryderyk Wilhelm II zaczął zerkać w stronę Polski. Wiedział, że jeśli zaangażuje wszystkie siły w wojnę z Francją, Katarzyna Wielka po wojnie w obronie Konstytucji 3 maja sama „skonsumuje” Rzeczpospolitą.Prusacy potrzebowali pretekstu, by wycofać się z niewygodnej wojny na Zachodzie i ruszyć po łupy na Wschodzie. Rewolucja francuska dała im ten pretekst - stała się „straszakiem”, dzięki któremu mogli ogłosić: „Musimy wejść do Polski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się rewolucyjnej zarazy”.To był czysty cynizm. Prusy na Zachodzie deklarowały walkę z rewolucją, a na Wschodzie rozbierały państwo, które próbowało się reformować.Tymczasem zwycięstwo pod Valmy oraz wycofanie armii pruskiej dały rewolucjonistom ogromną pewność siebie. Skoro „pokonali” Prusaków, nie musieli już negocjować z królem. Ludwik XVI, nazywany teraz po prostu obywatelem Ludwikiem Kapetem, stanął przed gilotyną.Tu pojawia się postać tragiczna - Maria Antonina. Córka wielkiej Marii Teresy i ciotka panującego wówczas cesarza Austrii, Franciszka II. Dla Wiednia wojna z Francją była sprawą osobistą - walką o życie rodziny. Austriacy nie mogli wycofać się tak, jak zrobili to Prusacy.Austria została więc sama na polu walki z Francją, podczas gdy jej „sojusznicy” - Prusy i Rosja - zajmowali się krojeniem polskiego tortu w ramach II rozbioru. Austria w nim nie uczestniczyła, bo była zbyt zajęta krwawymi zmaganiami na Zachodzie.Maria Antonina została ścięta 16 października 1793 roku. Śmierć pary królewskiej zmieniła wszystko.Polska próbowała walczyć. Wybuchła insurekcja kościuszkowska. Dla mocarstw ościennych był to jednak tylko kolejny dowód na to, że Polacy „zarazili się” francuskim jakobinizmem.Gdy w 1795 roku doszło do III rozbioru, Austria nie chciała już popełnić tego samego błędu. Skoro nie udało się uratować Marii Antoniny, a skarb państwa pustoszał przez wojny z Francją, cesarz Franciszek II uznał, że musi otrzymać swoją część polskiej ziemi jako rekompensatę.Gdyby nie determinacja francuskich rewolucjonistów pod Valmy, Prusy być może zdusiłyby rewolucję, a Polska zyskałaby czas na reformy. Z drugiej strony - gdyby nie opór Polaków w latach 1792 i 1794, wojska rosyjskie i pruskie mogłyby zalać Francję i przywrócić tam absolutyzm.Historia to naczynia połączone.Krew Ludwika XVI na paryskim bruku i podpis pod traktatem rozbiorowym w Petersburgu to dwie strony tego samego medalu. Rzadko mówi się o tym wprost, ale to właśnie zachłanność zaborców uratowała republikańską Francję.Po Valmy Prusacy zrozumieli, że wojna na Zachodzie będzie długa, krwawa i kosztowna. Zamiast ginąć za sprawę Burbonów, woleli maszerować po darmowe łupy nad Wisłę. Fryderyk Wilhelm II wycofał swoje najlepsze oddziały z frontu francuskiego, by mogły wkroczyć do Wielkopolski i zająć Toruń oraz Poznań w ramach II rozbioru.Dla Francuzów był to dar losu - najgroźniejsza armia kontynentu przestała naciskać, zajęta pilnowaniem nowych granic w Polsce. Z Austrią było jeszcze ciekawiej. Przez lata to ona dźwigała główny ciężar walki z rewolucyjną Francją. Widząc jednak, jak Prusy i Rosja obłowiły się w 1793 roku, Austriacy wpadli w furię i panikę. Bali się, że jeśli nie wezmą udziału w kolejnym podziale, zostaną z niczym, a ich sąsiedzi staną się zbyt potężni.W kluczowym momencie, zamiast wysyłać posiłki nad Ren, Austria zaczęła przerzucać swoje korpusy na Wschód, by zabezpieczyć tereny od Krakowa po Lublin. Efekt? Front zachodni osłabł tak bardzo, że rewolucyjna Francja nie tylko przetrwała, ale zaczęła wygrywać i zajmować sąsiednie terytoria.Można więc postawić szokującą, ale prawdziwą tezę: Polska zapłaciła swoją niepodległością za przetrwanie idei wolności, równości i braterstwa we Francji. Prusacy wybrali II rozbiór zamiast walki z rewolucją. Austriacy wybrali III rozbiór zamiast ratowania resztek monarchii.Polska zniknęła z mapy, ale Francja mogła stać się potęgą. Po Valmy do armii rewolucyjnej zaczęli napływać ochotnicy. Jej siła rosła. Kilka lat później, pod wodzą Napoleona, Francja wróciła do Europy Środkowej, by raz jeszcze przemieszać szyki zaborcom. W oddziałach Napoleona walczyło wielu Polaków, którzy wcześniej stawiali opór rozbiorom. Historia zatoczyła koło.
95 - Vivaldi

95 - Vivaldi

2025-12-0411:31

Wchodzimy do barokowej Wenecji, na początku XVIII wieku. Tu, w mieście kanałów i masek, żył jeden z najbardziej kolorowych kompozytorów w historii. Był księdzem, ale zamiast kazań pisał opery. Był nauczycielem, który stworzył z anonimowych dziewcząt najlepszą orkiestrę Europy. I miał ognistorude włosy, przez co wszyscy znali go jako… Il Prete Rosso – Rudego Księdza. Oto historia Antonia Vivaldiego i jego rewolucyjnego arcydzieła: „Czterech pór roku”.Antonio Vivaldi urodził się w 1678 roku w Wenecji. Jego historia muzyczna zaczęła się nietypowo, bo nie od arystokratycznych salonów, lecz od... cyrulika. Ojciec Antonia, Giovanni Battista Vivaldi, był pierwotnie fryzjerem, ale z czasem został zawodowym skrzypkiem, zyskując posadę w słynnej Bazylice Świętego Marka. To właśnie on był pierwszym i najważniejszym nauczycielem młodego Antonia, przekazując mu wirtuozerię gry na skrzypcach.Antonio, jako najstarszy syn, został przeznaczony do stanu duchownego i w 1703 roku przyjął święcenia kapłańskie. Mimo woli ojca, jego serce należało do muzyki. Został zwolniony z obowiązku odprawiania mszy, prawdopodobnie z powodu problemów z astmą. Choć krążyły plotki, że w trakcie nabożeństw przerywał liturgię, by biec do zakrystii i szybko zapisać pomysły, które właśnie wpadły mu do głowy!Ale prawdziwą rewolucję Vivaldi rozpoczął w weneckim sierocińcu dla dziewcząt, Ospedale della Pietà. W tym samym roku, w którym został księdzem (1703), objął tam posadę nauczyciela skrzypiec, a z czasem awansował na dyrektora muzycznego. Orkiestra tego ośrodka organizowała cotygodniowe, głośne koncerty, by zbierać fundusze na utrzymanie.Vivaldi stworzył z tych anonimowych dziewcząt zespół, który stał się znany z doskonałych interpretacji. Poziom był tak wysoki, że instytucja przyjmowała na naukę płatne uczennice z zamożnych rodzin, które chciały zapewnić swoim córkom pierwszorzędne wykształcenie muzyczne. Jedną z nich była prawdopodobnie Anna Girò. Koncerty były tak sławne, że turyści z całej Europy przybywali do Wenecji tylko po to, by ich posłuchać – dziewczęta grały za metalową kratą, co dodawało ich muzyce aury tajemniczości.Krytycy pisali, że nigdzie na świecie nie znajdzie się muzyki równie słodkiej i harmonijnej! Właśnie dla tych niezwykle utalentowanych uczennic – Vivaldi stworzył większość swoich najważniejszych dzieł instrumentalnych.Choć Vivaldi znany jest głównie jako twórca koncertów, był także płodnym kompozytorem oper, pisząc ich ponad 50. Był impresariem, podróżującym po całej Europie, by wystawiać swoje utwory – od Mantui po Pragę i Wiedeń.W jego podróżach towarzyszyła mu młoda kontralcistka, Anna Girò, która stała się jego ulubioną primadonną. Anna, młodsza od Vivaldiego o około 30 lat, była jego uczennicą i zawodową partnerką. Towarzyszyła mu również jej siostra, Paulina, pełniąca rolę opiekunki (szaperonki).Ta relacja wywołała ogromny skandal w konserwatywnej Wenecji. Jak to możliwe, że ksiądz podróżuje i mieszka pod jednym dachem z młodą śpiewaczką? Plotki były tak złośliwe, że Vivaldi musiał publicznie się tłumaczyć, zaprzeczając wszelkim romansowym insynuacjom. Stanowczo bronił cnoty Anny, pisząc do swoich mecenasów: "Przez ostatnie 14 lat La Girò i ja podróżowaliśmy razem po wielu miastach Europy i jej skromność była wszędzie podziwiana."Anna Giro wyszła za mąż dopiero po śmierci Vivaldiego.Około 1720 roku Vivaldi skomponował cykl, który na zawsze odmienił historię muzyki. To cykl czterech koncertów skrzypcowych, które są do dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów klasycznych.Koncerty te są esencją tzw. malarstwa dźwiękowego (imitazione della natura). Vivaldi jako jeden z pierwszych stworzył muzykę programową, która nie tylko wywoływała emocje, ale opowiadała historię. Podstawą jego dzieła były cztery anonimowe sonety, których fragmenty kompozytor wpisał w odpowiednie miejsca partytury. Dziś posłuchajmy tych poetyckich opisów, które Vivaldi przełożył na język dźwięków.1. Wiosna (Koncert nr 1)Zaczynamy od obietnicy, radości i gwałtownej burzy, którą ptaki szybko przeganiają:Wiosna już nadeszła i ptaki wesołoRadosną swą pieśnią wieszczą jej przybycie;Zefir łagodnym tchnieniem fale toczy wkołoPotoków, co rwą bystro, skąpane w błękicie.Błyskawice i grzmoty, które w krąg słyszycie,Wysłano, by ogłosić nowej wiosny tchnienie;Ptaszęta przerywają zimowe milczenie,Znowu śpiewem swym dzwoniąc na podniebnym szczycie.I wnet się rozchodzi nad pola i drzewaSzmer kwiatów, traw i liści w noworodnej pysze,Kózka drzemiąc na słońcu gnuśnie się wygrzewa;Wiejska kobza ją do snu łagodnie kołysze.Pasterz nimfę porywa, a w tańcu im śpiewaWiosna, zaglądając w lśniących oczu ciszę2. Lato (Koncert nr 2)Czas upałów, senności, natrętnych much i dramatycznej, gwałtownej burzy:W pełni lata, gdy słońce wysoko w zenicieLudzie i stada więdną od spiekoty.Kukułka zakuka i ptasie zalotyTurkawek i szczygłów budzą leśne życie.Zefirek powiewa, lecz wnet go wypieraBoreasz swarliwy i rusza swą drogą.Na łące pasterz nagle zdjęty trwogąPrzeczuwa wichurę i w niebo spoziera.Porzuca odpoczynek, zrywa się po chwili,Z niepokojem czeka błyskawic i grzmotów.A muchy tną natrętnie i wirują rojem.Tak, pasterz zna przyrodę, instynkt go nie myli:Już niebo błyska, piorun walić gotówI grad łamie zboże, co na polu stoi.3. Jesień (Koncert nr 3)Po burzy przychodzi czas na świętowanie zbiorów, taniec i… upojenie alkoholowe:Tańcami i śpiewem świętują wieśniacyRadość z pomyślnego na swych łanach zbioru.Wielu z nich się z Bachusem zadawszy po pracy,W sen zapada, nie bacząc na rozmach wieczoru.Porzucają zajęcia, tańczą i śpiewają,Na co rześkie powietrze skutecznie nakłania,Zaproszenia jesieni skwapliwie słuchają,Ciągnąc huczne zabawy choćby do zarania.Myśliwy, dzierżąc strzelby, wyrusza świtaniem,Trop w trop dąży, nie dając wymknąć się zwierzynie,Co umyka zaszczuta psów i rogów graniem.Nim nagonka wyruszy, zwierzyna łan minie,I choć łowczy się czasem błaźni pudłowaniem,To zmęczona ucieczką, osaczona - ginie.4. Zima (Koncert nr 4)Ostatni sonet to mróz, drżenie, zgrzytanie zębami i walka z wichrami:Przemarzłym mną miotają przenikliwe chłody,Wiatr pędzi tumany, zrywa nawałnice,Przytupując szybko przebiegam uliceZaciskam zęby, zgrzytam, tęsknię do zagrody.Gdziem przy łagodnym ogniu pędził błogie chwile,Gdy na zewnątrz ziąb trzymał, deszcz zacięty padał.Drobne kroki na lodzie kruchym lekko stawiam,Boję się ślizgawicy, nie upaść się silę.Wszystko na nic, padamy, młody czy też staryZaraz zrywa się, biegnie gnany wichrów zgrają;Wokół zdradliwe trzaski lodu wciąż słyszymy.Byle prędzej do domu. Lecz i tu przez szparySirocco i Boreasz w walce docierają,Byśmy nie zapomnieli o potędze zimySukces nie trwał wiecznie. Pod koniec życia sława Vivaldiego w Wenecji zaczęła blednąć. Po niepowodzeniu ostatniej opery w 1738 roku, kompozytor podjął ostatnią, desperacką podróż w poszukiwaniu nowego mecenasa. W 1740 roku wyjechał do Wiednia, mając nadzieję na pracę u cesarza Karola VI.Niestety, cesarz zmarł krótko po jego przybyciu, a Vivaldi został bez protektora i bez środków do życia. Zmarł w Wiedniu w 1741 roku w skrajnej nędzy, a jego twórczość została niemal całkowicie zapomniana.Jego renesans rozpoczął się dopiero w XX wieku, po odnalezieniu tzw. rękopisów turyńskich. To właśnie wtedy świat na nowo oszalał na punkcie Rudego Księdza, który stworzył – jak złośliwie komentował Igor Strawiński – „czterysta razy jeden koncert”. To jest jednak dowód nie na powtarzalność, lecz na jego niezwykłą inwencję i zmysł melodyczny w ramach jednej formy.Tym samym, dziewczęta z sierocińca i ich rudy ksiądz na zawsze pozostawili swoje imię w historii muzyki!
94 - Katarzyna von Bora

94 - Katarzyna von Bora

2025-11-1401:04:42

Katarzyna von Bora: Rewolucjonistka Reformacji i Prekursorka Nowoczesnej KobietyFascynująca historia życia Katarzyny von Bora – kobiety, która z zakonnicy stała się żoną Marcina Lutra i współtwórczynią Reformacji. Ta audycja, idealnie wpisująca się w temat „Zmiana”, ukazuje Katarzynę von Bora jako prekursorkę nowoczesnej, inicjatywnej kobiety, która dokonała rewolucyjnych wyborów w XVI wieku.Kluczowe tematy audycji:Ucieczka z Zakonu i Bunt z Wiedzy: Katarzyna, pochodząca z ubogiej szlachty, została oddana do zakonu jako dziecko. W wieku 24 lat, zainspirowana pismami Marcina Lutra, zaryzykowała karę śmierci, organizując ucieczkę 12 zakonnic, ukrytych w beczkach po śledziach. Ucieczka jest tu przedstawiona jako akt wolności zrodzony z dostępu do wiedzy.Małżeństwo z Lutrem i „Pan Katarzyna”: To Katarzyna, proaktywna i świadoma swojej wartości, sama oświadczyła się Lutrowi, odrzucając innego kandydata. Mimo początkowych wahań, Luter szybko docenił jej charakter, nazywając ją ironicznie „Her Katarzyna” (Pan Katarzyna) z powodu jej przedsiębiorczości.Gospodyni i Przedsiębiorczyni: Para otrzymała ruinę dawnego klasztoru. Katarzyna, w przeciwieństwie do „kiepskiego” w gospodarstwie Lutra, przejęła całe zarządzanie: warzyła piwo, hodowała zwierzęta, wynajmowała pokoje studentom i urządziła szpital. To jej praca i zaradność uczyniły ich jedną z bogatszych rodzin w Wittenberdze, ilustrując protestanckie podejście do majątku jako błogosławieństwa.Przełamywanie Stereotypów: Katarzyna uczestniczyła na równi w „rozmowach stołowych” z teologami, dyskutując na tematy biblijne. Jej obecność i edukacja były ogromnym przełamaniem barier dla kobiet tamtych czasów.Dziedzictwo Zmiany: Audycja podkreśla szerszy wpływ Reformacji na społeczeństwo: powszechną edukację (również dla dziewcząt), tłumaczenie Biblii na język niemiecki i ideę równości wszystkich przed Bogiem. Pokazuje jednak, że zmiana jest procesem – mimo rewolucji, Katarzyna po śmierci męża borykała się z biedą i wojnami, a prawo saskie odebrało jej prawo do dziedziczenia majątku.Posłuchaj, jak Katarzyna von Bora, wraz z Marcinem Lutrem, stała się ikoną wytrwałości i przedsiębiorczości, przyczyniając się do zmian, które ukształtowały współczesny świat i prawa kobiet.Podkast Stacja Zmiana można posłuchać tutaj:https://open.spotify.com/show/10o2alLflVBIV3T7pAGATahttps://www.youtube.com/@stacjazmianahttps://stacjazmiana.pl/📜 Oś życia Katarzyny von Bora z podanym wiekiem1499 – narodziny✔️ 0 lat Urodziła się w Lippendorf lub Hirschfeld. (Luter 15/16 lat)1504/1505 – oddanie do klasztoru w Brehnie✔️ 5–6 lat Rodzina oddaje małą Katarzynę do zakonu benedyktynek.1509 – przeniesienie do klasztoru cysterek w Nimbschen✔️ 10 lat Rozpoczyna życie zakonne w miejscu, w którym spędzi kolejne lata dzieciństwa i młodości.🔧 Wydarzenia Reformacji, które wpłynęły na jej los1517 – Marcin Luter ogłasza 95 tez✔️ 18 lat Początek Reformacji, która ostatecznie otworzy Katarzynie drogę do opuszczenia klasztoru.1520–1522 – pisma Reformacji docierają do klasztoru✔️ 21–23 lata Mniszki, w tym Katarzyna, poznają idee Lutra.🕊️ Ucieczka z klasztoru i nowe życie1523 – ucieczka z Nimbschen (Wielkanoc)✔️ 24 lata Katarzyna ucieka wraz z 11 mniszkami dzięki pomocy Leonharda Koppego.1523–1525 – pobyt w Wittenberdze✔️ 24–26 lat Mieszka u zaprzyjaźnionych rodzin. Odrzuca kilku kandydatów do małżeństwa.❤️ Małżeństwo z Lutrem i rodzina1525 – ślub z Marcinem Lutrem (13 i 27 czerwca)✔️ 26 lat Katarzyna i Luter pobierają się w Wittenberdze. (Luter 41 lat)1526 – narodziny Hansa (pierwsze dziecko)✔️ 27 lat1527 – narodziny Elisabeth (drugie dziecko)✔️ 28 lat1529 – narodziny Magdaleny (trzecie dziecko)✔️ 30 lat1531 – narodziny Martina (czwarte dziecko)✔️ 32 lata1533 – narodziny Paula (piąte dziecko)✔️ 34 lata1534 – narodziny Margarete (szóste dziecko)✔️ 35 lat🏡 Życie jako „Pani domu Reformacji”1525–1546 – zarządzanie gospodarstwem, browarem i finansami✔️ 26–47 lat Katarzyna prowadzi dużą posiadłość, gospodarstwo i szpital — kluczowa postać życia codziennego w Wittenberdze.⚰️ Ostatnie lata1546 – śmierć Marcina Lutra✔️ 47 lat Katarzyna zostaje wdową. (Luter 62 lata)1547–1552 – wojna szmalkaldzka, ucieczki i straty majątku✔️ 48–53 lata1552 – śmierć Katarzyny von Bora (20 grudnia, Torgau)✔️ 53 lata Umiera w wyniku obrażeń po wypadku powozu.
Z Waterloo do Carabobo: Byli Wrogowie Walczący dla BolivaraBitwa pod Waterloo (1815) nie tylko zakończyła epokę Napoleona, ale też stworzyła ogromny problem demobilizacyjny dla całej Europy. Przez ponad dwadzieścia lat, od początku wojen rewolucyjnych w 1792 roku (zapoczątkowanych po Rewolucji Francuskiej z 1789 r.) do ostatecznej klęski Napoleona, tysiące doświadczonych żołnierzy, którzy znali tylko wojnę, nagle znalazło się bez zajęcia i środków do życia. Ta potężna fala weteranów, zarówno ze strony zwycięskiej Wielkiej Brytanii, jak i przegranego obozu napoleońskiego (w tym polscy legioniści), stała się zapasowym "paliwem" dla nowej rewolucji, która rozpalała się po drugiej stronie Atlantyku – w Ameryce Południowej.Kryzys Weteranów i Dyplomatyczne Mrużenie OkaW Wielkiej Brytanii, mimo zwycięstwa, powrót do pokoju oznaczał kryzys społeczny. Rząd musiał znaleźć rozwiązanie dla tysięcy zdemobilizowanych żołnierzy. Utrzymanie armii w czasie pokoju było drogie, a bezrobotni weterani stanowili potencjalne źródło niepokojów.W tym samym czasie Simón Bolívar, "Wyzwoliciel" (El Libertador), prowadził ciężkie walki o wyzwolenie Wenezueli i Nowej Granady (Kolumbii) spod panowania Hiszpanii. Bolívar pilnie potrzebował doświadczonych kadr, a Europa była nimi przesycona.Wielka Brytania była oficjalnie związana z Hiszpanią, a nadrzędne zasady paktu europejskiego dodatkowo komplikowały sytuację. Ustalenia Kongresu Wiedeńskiego (1815) zobowiązywały wszystkich sygnatariuszy, w tym Wielką Brytanię, do zachowania stabilności i neutralności w konfliktach wewnętrznych państw sojuszniczych – czyli Hiszpanii. Publiczne wsparcie rebeliantów byłoby rażącym złamaniem tego porządku. Później, w 1819 roku, Londyn uchwalił nawet Akt o Służbie Cudzoziemskiej (Foreign Enlistment Act), który teoretycznie zakazywał obywatelom brytyjskim zaciągania się do obcych armii walczących przeciwko Hiszpanii. Rzeczywistość była jednak inna.Kluczową rolę w tym dyplomatycznym "mrużeniu oka" odegrał sam Książę Wellington. Bohater spod Waterloo wiedział doskonale, że emigracja tysięcy weteranów to najlepszy sposób, aby pozbyć się potencjalnych kłopotów w kraju. Oficjalnie Londyn potępiał rekrutację, ale w praktyce cicho ją tolerował, przedkładając wewnętrzny spokój i przyszłe korzyści handlowe nad formalne zobowiązania.Rola Luisa Lópeza Méndeza i Legionów BrytyjskichW Londynie na początku działał Luis López Méndez, agent Bolivara i Wenezueli. Pomimo oficjalnych przeszkód, Méndez prowadził w stolicy Wielkiej Brytanii szeroko zakrojoną, choć półlegalną, rekrutację. Obiecywał żołnierzom nie tylko przygodę i awans, ale także wysoki żołd (choć często bywało, że go nie otrzymywali) oraz działki ziemi w przyszłej, wolnej Wenezueli. Działania Méndeza miały tak kolosalne znaczenie dla rewolucji, że sam Simón Bolívar miał później powiedzieć: „Jeśli Caracas (stolica Wenezueli) zawdzięcza życie Paezowi, to Méndezowi zawdzięcza wolność”. Było to jednoznaczne uznanie, że zwycięstwo zostało osiągnięte dzięki weteranom zwerbowanym przez jego agenta.Dzięki temu powstały Legiony Brytyjskie (British Legions). Nie była to jednolita formacja, lecz zbiór oddziałów liczących łącznie kilka tysięcy ochotników, w skład których wchodzili:Weterani brytyjscy – zwłaszcza piechota i oficerowie,Żołnierze niemieccy i irlandzcy – także mający doświadczenie z wojen napoleońskich.Polacy u boku Dawnych WrogówW tym samym tyglu znaleźli się Polacy – weterani Legii Nadwiślańskiej, którzy po klęsce Napoleona stracili nadzieję na szybką niepodległość ojczyzny. W państwach zaborczych czekały ich represje, a walka pod flagą Bolivara była dla nich kontynuacją idei wolności.Spotkanie byłych wrogów najlepiej ilustrują historie konkretnych osób:Polak – Izydor Borowski (1776–1838): Weteran Legionów Polskich we Włoszech i kampanii napoleońskich, podpułkownik i ceniony oficer. Po upadku Napoleona zaciągnął się do armii Bolivara, gdzie służył w kawalerii, przyczyniając się do kluczowych zwycięstw, a później osiadł w Peru, kontynuując karierę wojskową w nowej republice.Anglik – Daniel Florence O’Leary (1801–1854): Młody oficer, który zaciągnął się do służby w Wenezueli w 1818 roku. Był kluczowym członkiem brytyjskich kontyngentów, a później awansował na osobistego adiutanta Simóna Bolivara. Po śmierci Wyzwoliciela O’Leary poświęcił życie spisaniu jego monumentalnych pamiętników, co czyni go jednym z najważniejszych kronikarzy rewolucji.Ci żołnierze, którzy pod Austerlitz, Frydlandem czy Saragossą walczyli przeciwko sobie, teraz zjednoczyli się z nimi w ramach brytyjskich lub innych cudzoziemskich formacji. Byli cenieni za swoje umiejętności.Sprawdzian BojowyLegiony Brytyjskie odegrały kluczową rolę w decydujących momentach rewolucji. Ich zdyscyplinowanie i doświadczenie były nieocenione dla Bolivara. Bitwa pod Pantano de Vargas (25 lipca 1819)Najważniejszą bitwą, w której wykazali się Brytyjczycy i walczący u ich boku żołnierze, była Bitwa pod Carabobo w 1821 roku. To zwycięstwo zapewniło ostateczną niepodległość Wenezueli. Pozycja brytyjskich legionistów, którzy walczyli z odwagą, która często decydowała o losach starcia, stała się legendarna.Ostatecznie, dzięki pragmatyzmowi Winstona (Wellingtona), sprytowi Méndeza oraz determinacji europejskich weteranów – zarówno brytyjskich zwycięzców, jak i polskich przegranych z epoki napoleońskiej – kontynent Ameryki Południowej zyskał swoich wyzwolicieli. Ich historia to niezwykły przykład na to, jak geopolityka i rewolucyjny zapał potrafią przekuć dawne waśnie w sojusze.
92 - Wierzący uczeni

92 - Wierzący uczeni

2025-10-1119:39

Często mówi się o konflikcie między nauką a wiarą, o rzekomej przepaści między rozumem a religią. A jednak, gdy przyjrzymy się historii, zobaczymy coś zupełnie przeciwnego. Zobaczymy ludzi, którzy byli nie tylko wielkimi uczonymi, lecz także ludźmi głębokiej wiary — przekonanych, że poznając prawa natury, odkrywają dzieło samego Boga. Oto kilku z nich.Johannes Kepler (1571–1630)Niemiecki astronom i matematyk, który sformułował trzy prawa ruchu planet. Dzięki niemu zrozumieliśmy, że planety nie poruszają się po idealnych okręgach, lecz po elipsach, a odkrycia Kopernika nabrały sensu. Prace Keplera stały się fundamentem fizyki Newtona.Kepler wierzył, że matematyka to język, którym Stwórca zapisał wszechświat. Pisał, że badając niebo, „myśli Boże stara się odczytać”. Dla niego nauka była formą modlitwy – zachwytem nad porządkiem stworzenia.Na jego cześć nazwano kosmiczny teleskop Keplera oraz kratery Keplera na Księżycu i Marsie.Galileusz (1564–1642)Ojciec współczesnej nauki, który udoskonalił teleskop i jako pierwszy zastosował go do obserwacji nieba. Badał prawa ruchu i odkrył księżyce Jowisza. Choć popadł w konflikt z władzami Kościoła, sam nigdy nie przeciwstawiał wiary rozumowi.To właśnie Galileusz powiedział słynne słowa: „Pismo Święte mówi, jak się idzie do nieba, a nie jak niebo się porusza.” Uważał, że prawdziwa wiara i prawdziwa nauka nie mogą sobie zaprzeczać, bo obie pochodzą od Boga – tylko mówią różnymi językami. Kluczowym elementem jego myślenia było przekonanie, że istnieją dwa sposoby poznania Boga: poprzez księgę Pisma Świętego i poprzez księgę natury.Na jego cześć nazwano księżyce galileuszowe Jowisza, sondę Galileo i system nawigacji satelitarnej Galileo.Blaise Pascal (1623–1662)Francuski matematyk, fizyk i filozof. Odkrył prawo ciśnienia i skonstruował jeden z pierwszych kalkulatorów mechanicznych – tzw. Pascalinę. Po duchowym przełomie związał się z ruchem jansenistów i napisał swoje słynne Myśli – głęboką refleksję o wierze i ludzkiej naturze.Pascal uważał, że rozum prowadzi człowieka tylko do pewnej granicy – dalej zaczyna się tajemnica Boga. Nauka, jego zdaniem, nie jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania.Jego imieniem nazwano jednostkę ciśnienia – paskal (Pa), używaną na całym świecie.Robert Boyle (1627–1691)Irlandzki chemik i fizyk, autor prawa Boyle’a-Mariotte’a opisującego zależność między ciśnieniem a objętością gazu. Był jednym z pierwszych uczonych, którzy uczynili eksperyment sercem nauki.Boyle był gorliwym chrześcijaninem, finansował tłumaczenia Biblii i pisał dzieła teologiczne. Wierzył, że nauka nie oddala człowieka od Boga, ale przybliża go do zrozumienia Jego zamysłu.Do dziś jego nazwisko widnieje w podręcznikach chemii jako prawo Boyle’a.Isaac Newton (1643–1727)Twórca mechaniki klasycznej, prawa powszechnego ciążenia i podstaw nowoczesnej fizyki. Mniej znany jest fakt, że Newton poświęcił ogromną część życia studiowaniu Biblii. Pisał traktaty teologiczne, analizował proroctwa i nie wierzył w dogmat Trójcy, uznając tylko jednego Boga Ojca.To trochę paradoks, że był antytrynitarzem, a pracował w Trinity College (Kolegium Trójcy) w Cambridge. Dla Newtona wszechświat był doskonałym mechanizmem zaprojektowanym przez mądrego Stwórcę.Jednostka siły – niuton (N) – nosi jego imię, a jego zasady wciąż stanowią podstawę fizyki szkolnej.Michael Faraday (1791–1867)Angielski fizyk i chemik, odkrywca indukcji elektromagnetycznej i zjawiska elektrolizy. Jego odkrycia obejmowały m.in. magnetyczną polaryzację światła (efekt Faradaya) i odkrycie benzenu. Prawa elektrolizy Faradaya połączyły fizykę i chemię, tworząc nową dziedzinę – elektrochemię (od niego pochodzą m.in. określenia „katoda” i „anoda”).Był członkiem niewielkiej wspólnoty chrześcijańskiej – Sandemanianów. Z powodu wiary odmówił przyjęcia tytułu szlacheckiego i nie chciał uczestniczyć w badaniach nad bronią.Faraday uważał, że w prawach natury odzwierciedla się porządek Boga. Jego imię upamiętnia jednostka pojemności elektrycznej – farad (F) – oraz stała Faradaya, kluczowa w elektrochemii.Gregor Mendel (1822–1884)Augustianin z Brna, zwany ojcem genetyki. W ogrodzie klasztornym prowadził swoje słynne doświadczenia nad grochem, odkrywając podstawowe prawa dziedziczenia.Mendel był przekonany, że badając życie, odkrywa Boży plan stworzenia. Jego wiara dawała mu cierpliwość i pokorę wobec natury. Po jego śmierci jego odkrycia na dziesięciolecia popadły w zapomnienie, a gdy w XX wieku je przywrócono, stały się fundamentem biologii.W Związku Radzieckim, gdzie ateistyczna ideologia rządziła nauką, prawa Mendla uznano za „burżuazyjne” i zakazano ich nauczania. Uczeni, którzy je bronili, byli prześladowani. To ironia historii – to nie wierzący, lecz bezbożni ideolodzy sprzeciwiali się nauce.Jego nazwisko przetrwało w pojęciu genetyki mendlowskiej, czyli podstawowej teorii dziedziczenia.James Clerk Maxwell (1831–1879)Szkocki fizyk, który połączył elektryczność, magnetyzm i światło w jedną teorię. Jego równania są filarem współczesnej fizyki.Maxwell był człowiekiem głębokiej wiary. Pisał poezje religijne i uważał, że harmonia natury odzwierciedla mądrość Boga.Nie ma jednostki jego imienia w układzie SI, ale imieniem Maxwella nazwano jednostkę strumienia magnetycznego w układzie CGS – makswel (Mx). Jego równania Maxwella to jeden z najtrwalszych pomników ludzkiego geniuszu – od nich wyszedł Einstein, budując swoją teorię względności.Georges Lemaître (1894–1966)Belgijski ksiądz katolicki i astrofizyk. To on pierwszy zaproponował teorię „pierwotnego atomu”, czyli ideę Wielkiego Wybuchu, czemu początkowo przeciwstawiał się Einstein.Choć był duchownym, podkreślał, że nauka i teologia to dwie różne dziedziny: nauka bada, jak powstał świat, a wiara – dlaczego.Na jego cześć nazwano krater Lemaître na Księżycu i teleskop Lemaître w Chile. Dla wielu stał się przykładem uczonego, który potrafił łączyć rozum i wiarę z pełnym spokojem.Arthur Compton (1892–1962)Amerykański fizyk, laureat Nagrody Nobla za odkrycie efektu Comptona, który potwierdził, że światło może zachowywać się jak cząstka.Compton był człowiekiem głębokiej wiary. Uważał, że nauka odsłania prawa wpisane przez Boga w świat i że każde odkrycie to kolejny krok w stronę poznania Stwórcy.Jego nazwisko utrwalono w efekcie Comptona i w pojęciu długości fali Comptona, kluczowym w fizyce kwantowej.Francis Collins (ur. 1950)Amerykański genetyk, kierownik projektu poznania ludzkiego genomu i były dyrektor amerykańskich instytutów zdrowia.Collins przez wiele lat był ateistą, ale – jak sam mówi – wiara przyszła, gdy zobaczył w kodzie DNA „język Boga”. W swojej książce The Language of God opisał, jak nauka nie tylko nie osłabiła jego wiary, ale ją pogłębiła. Napisał tam też: „Nie przyszedłem do wiary przez jakąś wizję czy objawienie, ale przez rozsądną analizę dowodów i pytań, które stawia nauka i moralność. Wiara była naturalnym wnioskiem z tej refleksji.”Choć nie ma jednostki jego imienia, jego nazwisko na zawsze pozostanie związane z projektem poznania ludzkiego genomu – jednym z największych osiągnięć współczesnej nauki.ZakończenieHistoria tych ludzi pokazuje, że nauka i wiara nie są wrogami. Dla Keplera, Newtona, Faradaya czy Mendla poznawanie świata było formą czci wobec Boga. Dla Lemaître’a i Collinsa – sposobem, by zrozumieć język, którym Bóg przemówił do stworzenia.Ich życie przypomina, że prawdziwa nauka nie boi się pytań o sens, a prawdziwa wiara – nie boi się światła rozumu.
91 - Wuj Kopernika

91 - Wuj Kopernika

2025-08-1856:28

Łukasz Watzenrode, biskup warmiński odegrał znaczącą rolę nie tylko w życiu swojego siostrzeńca, słynnego astronoma Mikołaja Kopernika, ale także w polityce Królestwa Polskiego. Pochodzenie i wczesne lata życia Łukasza Watzenrodego*   Łukasz Watzenrode, zwany Łukaszem II, urodził się w Toruniu w rodzinie kupieckiej. Jego ojciec, również Łukasz (Łukasz I), był toruńskim kupcem, który m.in. zakupił kamienicę przy ulicy Świętej Anny, którą przekazał córce Katarzynie, matce Mikołaja Kopernika. Rodzina Watzenrode należała do patrycjatu, czyli najbogatszej i najbardziej wpływowej warstwy społecznej w Prusach Królewskich, utrzymującej władzę w miastach takich jak Toruń i Gdańsk przez dziesięciolecia.*   Dzieciństwo Łukasza II przypadło na okres Wojny Trzynastoletniej z Zakonem Krzyżackim, która zakończyła się, gdy miał 19 lat. Zmarł pięć lat przed początkiem Reformacji.*   Po śmierci ojca, Łukaszem II zaopiekował się jego szwagier, Tylman von Allen, mąż jego starszej siostry, Krystyny. Ta praktyka rodzinnego wsparcia była powszechna, gdyż w tamtych czasach przetrwanie bez pomocy rodziny było niemal niemożliwe. Każde dziecko w patrycjuszowskich rodzinach miało zaplanowaną przyszłość, często w karierze duchownej lub królewskiej kancelarii, co było możliwe dzięki znacznym dochodom rodzin.Kariera i skandal w młodości*   Łukasz II, podobnie jak później Kopernik, studiował w Krakowie, a następnie kontynuował naukę w Kolonii i we Włoszech (Bolonia, Rzym).*   Pomiędzy studiami w Kolonii a Bolonii, około 20 roku życia, Łukasz miał incydent z Elżbietą, która zaszła w ciążę. Rodzina Watzenrode, w celu uniknięcia skandalu, szybko wydała Elżbietę za mąż za Teschnera, zapewniając jej i dziecku byt. Syn Łukasza II, Filip Teschner, był zaopiekowany przez rodzinę. Łukasz sam musiał odprawić pokutę i przekazać pieniądze Kościołowi za ten incydent.Biskup Warmiński*   Po powrocie do Polski, Łukasz II Watzenrode stał się bliskim współpracownikiem Zbigniewa Oleśnickiego, osoby wpływowej na dworze królewskim. Mimo że Kazimierz Jagiellończyk, ówczesny król, pragnął, aby jego najmłodszy syn Fryderyk objął bogate biskupstwo warmińskie, kapituła warmińska ostatecznie wybrała Łukasza Watzenrodego na biskupa. Argumenty na jego korzyść obejmowały jego przyjaźń z Oleśnickim oraz pro-polską postawę jego ojca podczas Wojny Trzynastoletniej.*   Po Wojnie Trzynastoletniej, Prusy Królewskie (w tym Toruń, Gdańsk) zostały włączone do Polski. Jednakże Księstwo Warmińskie, mimo przynależności do Polski, stanowiło "półwysep" otoczony z trzech stron przez Państwo Krzyżackie, co komplikowało jego stosunki z Polską, gdyż nie miało bezpośredniej granicy z Królestwem.*   Według legendy, po otrzymaniu nominacji papieskiej na biskupa warmińskiego, Łukasz Watzenrode musiał wracać do Warmii w przebraniu księgarza, by uniknąć schwytania przez rozwścieczonego króla Kazimierza Jagiellończyka.*   Po śmierci Kazimierza Jagiellończyka, stosunki Łukasza Watzenrodego z kolejnymi królami Polski – Janem Olbrachtem i Aleksandrem – znacznie się poprawiły. Stał się ich bliskim doradcą. Jego początkowy separatystyczny kurs zmienił się we współpracę, ponieważ zdał sobie sprawę, że bez Polski Warmia nie poradzi sobie z Zakonem Krzyżackim.*   Łukasz Watzenrode był autorem planu „Podola”, który zakładał przesiedlenie Krzyżaków z Prus na Podole. Ten plan, niestety niezrealizowany przez Zygmunta Starego (który pozwolił swojemu siostrzeńcowi, ostatniemu mistrzowi krzyżackiemu, zostać księciem pruskim), mógłby zaoszczędzić Polsce wielu późniejszych problemów.*   Biskup Łukasz Watzenrode był również zaangażowany w rozwój Warmii, wspierając sztukę i naukę. Założył pierwszą drukarnię w regionie i planował utworzenie uniwersytetu w Elblągu. Był oceniany jako bardzo kompetentny i światły zarządca. Aktywnie wspierał również swój rodzinny Toruń, dbając o jego prawa handlowe i chroniąc go przed omijaniem przez kupców.Wpływ na Mikołaja Kopernika*   Po śmierci ojca Mikołaja Kopernika, Łukasz Watzenrode przejął opiekę nad Mikołajem i jego bratem Andrzejem, finansując ich studia w Krakowie i we Włoszech (Rzym). Podobieństwo sytuacji Łukasza i Koperników, którzy również stracili ojca w młodym wieku, jest uderzające.*   Istnieje hipoteza, że Andrzej (brat Mikołaja) był młodszy, a nie starszy, jak często się uważa, co mogłoby tłumaczyć niektóre jego zachowania. Niezależnie od wieku, Łukasz zapewnił obu braciom kanonikaty warmińskie, co było bardzo lukratywnym i wpływowym urzędem.*   Uważa się, że Łukasz Watzenrode planował dla Mikołaja karierę duchowną, możliwe, że nawet chciał, aby Mikołaj został jego następcą na stanowisku biskupa warmińskiego.*   Andrzej Kopernik prawdopodobnie zachorował na syfilis, chorobę, która w tamtych czasach dotykała również królów. Mikołaj Kopernik, który był również z wykształcenia lekarzem, opiekował się chorym bratem, a także swoim wujem Łukaszem. Później, po śmierci wuja, Kopernik leczył także księcia pruskiego.*   Mimo pełnienia ważnych funkcji zarządczych w kapitule warmińskiej i misji dyplomatycznych, główną pasją Mikołaja Kopernika była astronomia, której poświęcał każdą wolną chwilę, nawet podczas oblężenia Olsztyna. Był on świetnie przygotowany do roli biskupa, jednak nie pociągała go kariera duchowna. Stosunek Łukasza Watzenrodego do pasji siostrzeńca pozostaje niejasny – nie wiadomo, czy był rozczarowany, czy wspierał jego wybory.WnioskiHistoria Łukasza Watzenrodego i jego relacji z Mikołajem Kopernikiem podkreśla kluczową rolę rodziny i nepotyzmu w tamtych czasach. Było to powszechne i normalne, aby członkowie rodzin wspierali się wzajemnie, co było niezbędne do przetrwania i osiągnięcia sukcesu. Łukasz Watzenrode, jako wybitny i światły przywódca, skutecznie wykorzystał dostępne warunki, by wspierać swoją rodzinę, rozwijać region i wpływać na politykę Królestwa Polskiego.
Eksperyment Millera polegał na próbie odtworzenia warunków, które panowały na ziemi przed pojawieniem się życia. Zakładał on redukcyjną atmosferę, amoniak, wodę oraz wyładowania atmosferyczne. Postanowił odtworzyć te warunki w laboratorium. Zrobił mieszaninę, którą poddawał wyładowaniom elektrycznym, a potem badał co powstało. Była to maź, w której Miller znalazł kilka aminokwasów, występujących w białkach. Czy ten eksperyment pokazał jak powstało życie? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, ale najpierw trochę historii jak w ogóle doszło do tego eksperymentu.Eksperyment Stanleya Millera często nazywa się eksperymentem Millera-Ureya. Tutaj chodzi o to, kto zlecił eksperyment, a kto go przeprowadził. Harold Urey był profesorem chemii na Uniwersytecie Chicagowskim. W 1931 roku odkrył deuter, za co w 1934 roku dostał Nobla. Deuter to izotop wodoru, zawierający jeden neutron. Zwykle wodór ma tylko proton i elektron. Podczas wojny Harold Urey pracował przy Projekcie Manhattan czyli przy budowie bomby atomowej. Pracowało tam wielu naukowców, między innymi fizyk i chemik Edward Teller. Potem obaj Urey i Teller wykładali na Uniwersytecie Chicagowskim.W 1951 roku na ten uniwersytet przybył Stanley Miller, który pisał doktorat u Tellera. Nie było jednak wyników, a Teller zaangażował się w dalsze prace nad bronią. Pracował później między innymi przy budowie bomby wodorowej. Miller pozostał więc z nienapisanym doktoratem i bez promotora. Przeczytał jednak, że Harold Urey postulował istnienie pradawnej zupy oraz redukcyjną atmosferę, która mogła się przyczynić do powstania życia z materii nieożywionej. Miller przyszedł więc do Ureya i zaproponował eksperyment sprawdzający. Profesor Urey był sceptyczny i odradzał to młodemu doktorantowi.Miller jednak starał się przekonać profesora. Ostatecznie Urey zgodził się, aby doktorant próbował swojego eksperymentu przez rok. Powstało kilka aminokwasów. Już w lutym 1953 roku Miller wysłał artykuł do Science opisujący wyniki eksperymentu. Zgodnie z zachętą Ureya podał tylko swoje nazwisko. Jednak Science nie opublikowało artykułu młodego doktoranta. Napisał do nich sam profesor Urey grożąc, że opublikują gdzie indziej. Ostatecznie artykuł ukazał się w maju 1953 roku.W tym samym 1953 roku Miller obronił swoją pracę doktorską pod tytułem: “A Production of Amino Acids Under Possible Primitive Earth Conditions” (tłumacząc na polski: “Produkcja aminokwasów w warunkach możliwej prymitywnej Ziemi”). Obronił ją oczywiście pod kierunkiem Harolda Ureya. Jak należy więc nazywać eksperyment? Był to pomysł Ureya, ale on prawdopodobnie nigdy by go nie sprawdził. Brakowało mu czasu, zajmował się głównie izotopami. Odkrycie deuteru to nie był koniec jego pracy nad izotopami. Eksperyment można więc nazywać od nazwiska doktoranta lub dodawać jeszcze nazwisko profesora.Eksperyment stał się tak sławny, że prawdopodobnie znacie nazwisko Millera, ale nazwisko jego profesora noblisty Ureya pewnie słyszycie pierwszy raz. W tamtym okresie zdawało się, że tego typu reakcja wystarczy aby udowodnić jak powstało życie z materii nieożywionej. Do dzisiaj cytuje się go w podręcznikach. Nigdy jednak nie udowodniono aby ziemia kiedykolwiek miała atmosferę redukcyjną czyli taką która zawiera wodór czy amoniak. Ziemia zarówno teraz jak i w przeszłości miała najprawdopodobniej atmosferę utleniającą czyli taką zawierającą tlen. Skąd o tym wiemy?Związki organiczne są niszczone przez promieniowanie ultrafioletowe. Chroni nas przed nim warstwa ozonowa czyli warstwa tlenu. Innymi słowy tlen jest potrzebny aby chronić związki organiczne i organizmy żywe. Problem w tym, że tlen jest potrzebny do ochrony przed promieniowaniem, ale jednocześnie tlen zniszczyłby takie powstałe w tym eksperymencie aminokwasy. Dlatego właśnie Urey twierdził, że musiała istnieć atmosfera redukcyjna i takiej użył Miller w swoim eksperymencie. Nie ma jednak na to żadnych dowodów.Inny problem to wyładowania elektryczne mające symulować podobne zjawisko w pradawnej atmosferze. Te wyładowania były potrzebne aby powstały aminokwasy. Jednak te same wyładowania by je zniszczyły. Tak więc Miller oddzielał powstałe związki chemiczne w osobnym miejscu wolnym od tych wyładowań. Krytyka eksperymentu polegała na tym, że miał on pokazywać jak te związki powstały same z siebie, gdy tymczasem eksperymentator wpływał na wynik badania chroniąc powstałe związki.Czy rzeczywiście powstały aminokwasy potrzebne do budowy życia? Uznaje się, że do powstania życia jakie znamy jest potrzebnych 20 aminokwasów. W substancji, która powstała podczas eksperymentu wykryty część z tych potrzebnych. Problemem jest jednak chiralność czyli mówiąc prościej skrętność. Każdy z tych aminokwasów występuje w wersji lewo- i prawoskrętnej. Jednak w żywych komórkach wykorzystywane są wyłącznie te lewoskrętne. Podczas eksperymentu Millera powstały jednak także te prawoskrętne.Podsumowując. Eksperyment wykazał, że niektóre aminokwasy mogły powstać niejako same. Powstało jednak dużo więcej tych niepotrzebnych. Dodatkowym problemem jest chiralność. Jeżeli powstały równo lewo- i prawoskrętne aminokwasy to jak to się stało, że komórki żywych organizmów zawierają wyłącznie te pierwsze? Miller i późniejsi badacze nie potrafią odpowiedzieć na to i inne pytania. Abiogeneza czyli nauka o powstaniu życia to dziedzina pełna różnych teorii. Niestety na żadną z nich nie ma dowodów.
Choć Albert Einstein jest powszechnie uznawany za giganta nauki i geniusza odpowiedzialnego za przełomowe odkrycia w fizyce, jego kariera nie była wolna od błędów. W tym artykule chciałbym omówić trzy największe pomyłki tego znanego fizyka. Oczywiście dyskusja na ten temat nie umniejsza jego dziedzictwa, lecz pomaga w pełni docenić Einsteina, pokazując, że nawet najwięksi z nas popełniają błędy. Oto trzy znaczące przypadki, w których rozumowanie lub intuicja Einsteina wyprowadziły go na manowce:1. Zaprzeczenie możliwości istnienia czarnych dziurAlbert Einstein nie wierzył w istnienie czarnych dziur, mimo że jego własna teoria względności (z października 1915 roku) stanowiła podstawę do ich zrozumienia.Już miesiąc później (w listopadzie 1915 roku) porucznik artylerii Karl Schwarzschild rozwiązał równania grawitacji, pokazując, że gwiazda może zapaść się do punktu, gdzie prawa fizyki przestają działać. Nazwał to "matematycznym artefaktem" i sam nie wierzył, że to możliwe w rzeczywistości.Einstein również nie lubił tych osobliwości. Próbował nawet "naprawić" swoją teorię, wprowadzając pomysł "tuneli czasoprzestrzennych" (wormhole), żeby się ich pozbyć. Był przekonany, że zapadająca się gwiazda nie może utworzyć czarnej dziury.Inny ważny naukowiec, Arthur Eddington, także odrzucał istnienie czarnych dziur. Obaj (Einstein i Eddington) uważali, że to "absurd", bo było to sprzeczne z ich rozumieniem Wszechświata.Dopiero w latach 60. XX wieku czarne dziury zaczęły być akceptowane, a dzisiaj mamy ich zdjęcia. Co ciekawe, w tym samym roku (1939), kiedy Einstein twierdził, że czarne dziury nie istnieją, naukowcy Robert Oppenheimer i Hartland Snyder stworzyli model, który przewidywał ich istnienie, używając... teorii Einsteina.2. Opowiadanie się za statycznym wszechświatem, a przeciwko teorii o rozszerzającym się wszechświecieEinstein i większość fizyków w tamtym okresie, wierzyli w statyczny wszechświat, który się nie rozszerza. Niestety ponownie jego własny model wszechświata wskazywał na coś wręcz przeciwnego.W 1917 roku, by utrzymać swój pomysł na statyczny wszechświat, dodał do swoich równań specjalną "stałą kosmologiczną". Nie był z tego zadowolony, nazywając to później swoim "największym błędem".Nawet kiedy inni naukowcy, jak Aleksander Friedmann (w 1922) i Georges Lemaître (w 1927), pokazali, że równania Einsteina pozwalają na rozszerzający się wszechświat, Einstein uparcie trzymał się swojej wizji statycznego kosmosu.Dopiero w 1931 roku Einstein zaakceptował fakt, że wszechświat się rozszerza. W 1932 roku, wraz z Willemem de Sitterem, zaproponował model wszechświata, który ciągle się rozszerza. Gdyby nie jego upór ze stałą kosmologiczną, mógłby odkryć rozszerzanie się wszechświata, zanim zrobił to Hubble.Co ciekawe, od lat 90. XX wieku "stała kosmologiczna" znów jest używana w nauce. Pomaga wyjaśnić, dlaczego wszechświat rozszerza się coraz szybciej, co odkryto w 1998 roku. Można więc powiedzieć, że Einstein popełnił tutaj dwa błędy: najpierw wstawiając stałą kosmologiczną do swoich równań, a potem ją usuwając.3. Zaprzeczanie teorii kwantowości wszechświataEinstein, choć sam przyczynił się do powstania fizyki kwantowej (np. wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego), nie mógł pogodzić się z jej dziwną, prawdopodobną naturą. Chciał, by nauka opierała się na pewnych przewidywaniach, a nie na szczęściu.Jego najbardziej znany zarzut dotyczył idei, że mechanika kwantowa opisuje świat jako zbiór prawdopodobieństw, bez konkretnych przyczyn. Powiedział wtedy: "Bóg nie gra w kości". Resztę życia spędził na szukaniu teorii, która przywróciłaby pewność do fizyki.Einstein często spierał się o to z Nielsem Bohrem. Razem z innymi naukowcami (Podolsky i Rosen) stworzył paradoks EPR, by pokazać, że fizyka kwantowa jest "niekompletna". Twierdzili, że istnieją ukryte cechy, których teoria kwantowa nie opisuje, i że wpływ na jedną cząstkę nie powinien natychmiastowo wpływać na inną (zasada lokalności).Einstein wciąż uważał, że mechanika kwantowa jest dziwna, nazywając jej przewidywania "upiornym działaniem na odległość". Był zaniepokojony tym, że pomiar jednej cząstki natychmiast wpływa na drugą, niezależnie od odległości.Późniejsze eksperymenty, zwłaszcza te z lat 80. (np. Alaina Aspecta), ostatecznie pokazały, że Einstein się mylił. Mechanika kwantowa rzeczywiście opisuje świat w sposób, który narusza naszą codzienną intuicję o "lokalności".Podsumowując, błędy Einsteina, takie jak odrzucenie czarnych dziur, opór wobec rozszerzającego się wszechświata i niechęć do probabilistycznej natury mechaniki kwantowej, wynikają często z jego głębokich przekonań filozoficznych i intuicji dotyczących "racjonalnej natury rzeczywistości". Te wyzwania i pomyłki, jak zauważa Dan Hooper, są częścią jego historii i pomagają nam w pełni docenić jego dziedzictwo, pokazując, że nawet geniusze są ludźmi i podlegają błędom.
W dzisiejszej audycji zanurzymy się w burzliwe wody amerykańskiej Wojny Secesyjnej, skupiając się na zachodnim teatrze działań, gdzie losy konfliktu w dużej mierze rozstrzygały się na potężnych rzekach. Mowa tu o Missisipi, Tennessee i Cumberland. Poznacie historię Eskadry Rzecznej Missisipi oraz dwóch niezwykłych okrętów, które stały się jej symbolami: drewnianej kanonierki USS Tyler i pancernego okrętu USS Carondelet. Od wczesnych potyczek po decydującą kampanię na Vicksburg, ich losy splotły się nierozerwalnie z historią tej wojny.Zanim jeszcze oficjalnie wybuchła wojna, parowiec "A. O. Tyler" stał się ofiarą pierwszych aktów agresji. Już 13 stycznia 1861 roku został ostrzelany i przeszukany niedaleko Vicksburga przez Konfederatów. Ten cywilny statek został w czerwcu tego samego roku zakupiony przez Departament Wojny i pospiesznie przerobiony na kanonierkę, zyskując przydomek "timberclad" – co oznacza "drewniana kanonierka", od grubych dębowych osłon wzmacniających jego kadłub. USS Tyler wszedł do służby we wrześniu 1861 roku. Eskadra posiadała wtedy trzy takie okręty (Tyler, Lexington oraz Conestoga).Były to przerobione na kanonierki parowce. Budowano już wtedy lepsze pancerne okręty, ale wojna nie pozwalała czekać. USS Tyler, często współpracując z siostrzanym USS Lexington, zapewnił niezwykle ważne wsparcie ogniowe dla sił generała Ulyssesa S. Granta, osłaniając ich odwrót 7 listopada 1861 po bitwie pod Belmont w Missouri. Zapobiegły w ten sposób klęsce. W tej potyczce Tyler poniósł straty: jeden zabity i dwóch rannych.W styczniu 1862 roku do eskadry dołączyła USS Carondelet, zbudowana przez wizjonerskiego Jamesa B. Eadsa w Saint Louis. Był to jeden z pionierskich pancernych okrętów typu "City-class", zaprojektowanych specjalnie do działań na płytkich rzekach, z opancerzoną kazamatą i płaskim dnem. Łącznie tych pancernych kanonierek było wtedy siedem. Jak już jednak mówiłem ja skupię się na drewnianym Tylerze oraz pancernym Carondelet. Oba te okręty rozpoczęły służbę w bazie w Kairze w stanie Illinois, strategicznie położonej na zbiegu rzek Ohio i Missisipi.Zarówno Tyler, jak i Carondelet, wzięły udział w intensywnym bombardowaniu i zdobyciu (6 lutego 1862) fortu Henry w Tennessee. Opancerzenie Carondelet pozwoliło jej wytrzymać bezpośredni ogień artyleryjski, co było kluczowe dla szybkiej kapitulacji. Po zdobyciu fortu, Tyler wraz z innymi kanonierkami popłynął w górę rzeki Tennessee, niszcząc mosty i przejmując parowce.W dniach 11-16 lutego 1862 rozegrała się bitwa o Fort Donelson w Tennessee. Oba okręty ponownie walczyły. USS Carondelet doznała znacznych uszkodzeń i poważnych strat, w tym 54 zabitych i rannych, z czego trzech pilotów było śmiertelnie rannych. Jej wytrzymałość osłabiała konfederackie fortyfikacje. Po bitwie, uszkodzona Carondelet udała się na naprawy do Kairu, podczas gdy Tyler ruszył dalej z armią Granta. To właśnie tam komodor Andrew Foote, dowódca eskadry, został poważnie ranny w stopę.Bitwa pod Shiloh w Tennessee (6-7 kwietnia 1862) była jeden z najważniejszych momentów dla USS Tyler. Kiedy armia Granta została zepchnięta na skraj rzeki Tennessee, USS Tyler i Lexington zapewniły wsparcie artyleryjskie, które jest powszechnie uznawane za czynnik, który złamał impet natarcia Konfederatów i zapobiegł całkowitemu rozgromieniu sił Unii przed nadejściem nocy. Historycy często wskazują, że "Tyler pomógł wygrać Grantowi". Warto przypomnieć, że już drugi raz. Tyler uratował Granta pod Belmont i teraz także pod Shiloh.Gdy USS Tyler na rzece Tennessee wspierał Granta pod Shiloh, pancerne kanonierki na rzece Missisipi próbowały pokonać konfederatów umocnionych na Wyspie numer 10. To był moment chwały dla USS Carondelet. Pod dowództwem kapitana Henry'ego Walke'a, Carondelet dokonała brawurowego nocnego przejścia obok silnie uzbrojonych baterii konfederackich na Island No. 10. Okręt został przygotowany na to zadanie poprzez wzmocnienie pokładów grubymi deskami, ułożenie łańcuchów kotwicznych jako dodatkowej ochrony, oraz ułożenie drewna i beli siana wokół kotłów. Okna sterówki zostały owinięte osiemnastoma calami grubego kabla. Para była uwalniana przez koła burtowe, aby uniknąć hałasu. Ten śmiały manewr odciął wyspę i zmusił ją do kapitulacji. Zwycięstwo to, choć strategicznie ważne, pozostało w cieniu Bitwy pod Shiloh. Rana komandora Foote'a nie goiła się, przekazał on więc dowództwo nad eskadrą kapitanowi Davisowi.10 maja 1862 roku rozegrała się bitwa przy Śliwkowym Zakręcie (Battle of Plum Point Bend). Ta bitwa była częścią walk o Fort Pillow. USS Carondelet był obecny i aktywnie zaangażowany w to starcie. Kiedy konfederackie tarany zaatakowały, Carondelet, dowodzony przez kapitana Walke'a, natychmiast ruszył do walki. Otworzył ogień na wycofującego się CSS General Bragg i przeciął rurę parową jednej z dwóch taranów, które wcześniej zaatakowały USS Cincinnati. Bitwa ta była zacięta, a Cincinnati i Mound City zostały zatopione (choć później szybko je naprawiono). Konfederaci wycofali się, twierdząc, że woda była zbyt płytka dla ich taranów. USS Tyler nie brał udziału w tej potyczce.15 lipca 1862 Tyler i Carondelet znowu działały razem. Doszło wtedy do pojedynku z konfederackim taranowcem CSS Arkansas. To był dramatyczny test dla okrętów Unii. Konfederaci, borykający się z niedoborami dział i amunicji, zbudowali Arkansas – potężny taranowiec, którego budowa rozpoczęła się w Memphis. Statek był niedokończony i źle zbudowany, gdy został przeholowany rzeką Yazoo do Yazoo City, by uniknąć przechwycenia przez flotę Unii. Dowództwo objął energiczny komandor Isaac N. Brown, który niemal cudem ukończył okręt w ciągu pięciu tygodni, pracując 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, z pomocą żołnierzy i niewolników. Arkansas miała żelazny taran i dziesięć dział, choć nie posiadała pełnego opancerzenia. Brakowało odpowiedniej wentylacji, a kotły nie były izolowane.15 lipca 1862 roku, trzy okręty Unii – drewniana kanonierka USS Tyler, taran USS Queen of the West i pancerny okręt USS Carondelet – wysłane na rozpoznanie, zostały zaskoczone przez zbliżającą się CSS Arkansas na rzece Yazoo. USS Tyler był pierwszym okrętem Unii, który otworzył ogień. Wkrótce potem pocisk z Arkansas trafił w maszynownię Tylera, zabijając dziewięciu i raniąc szesnastu marynarzy. Jeden z pocisków Tylera zdekapitował marynarza Konfederacji, który bezmyślnie wystawił głowę z furty działowej. Sam komandor Brown z Arkansas został uderzony pociskiem w kazamatę, co na krótko go ogłuszyło, a snajperska kula prześlizgnęła się po jego skroni.Arkansas zamierzała staranować Carondelet. Kapitan Walke z Carondelet próbował obrócić swój okręt rufą, aby uniknąć natychmiastowego zatopienia. Pociski z Arkansas penetrowały słabo opancerzoną rufę Carondelet. Okręt został ciężko uszkodzony i osiadł na mieliźnie. Carondelet straciła 4 zabitych i 6 rannych w tej walce. Drewniany Tyler dalej walczył powodując duże uszkodzenia na CSS Arkansas.Po walce na Yazoo, Arkansas śmiało przepłynęła przez zakotwiczone floty Unii Farraguta i Davisa pod Vicksburgiem. Zadawała straty, mimo że sama była ostrzeliwana. Stan okrętu po bitwie był przerażający: wnętrze było wypełnione "stosem okaleczonych i makabrycznie zabitych". Przepłynięcie tego jednego okrętu wzdłuż dwóch eskadr Unii wywołało wiwaty w Vicksburgu. Kapitan Davis, dowódca Eskadry rzecznej Missisipi próbował zniszczyć Arkansas, ale okręt znajdował się pod osłoną dział Vicksburga.Kampania Vicksburg przyniosła nową taktykę. Już 12 grudnia 1862 roku USS Cairo, pancerny okręt typu City-class, został zatopiony przez minę wodną (wówczas nazywaną torpedą) na rzece Yazoo. Był to pierwszy z siedmiu oryginalnych pancernych okrętów, który zatonął. Historycy uważają, że to była pierwsza mina, która została odpalona elektrycznie.W międzyczasie, 15 października 1862 roku, komandor David D. Porter zastąpił kapitana Davisa na stanowisku dowódcy Floty Rzecznej Missisipi.USS Tyler kontynuował aktywną służbę. Odegrał znaczącą rolę w Bitwie pod Heleną w Arkansas (4 lipca 1863), skutecznie wspierając wojska lądowe i przyczyniając się do odparcia ataku Konfederatów.USS Carondelet również wykonała kolejne brawurowe przejście obok potężnych baterii Vicksburga w nocy 16 kwietnia 1863 roku. Był to kluczowy krok, który umożliwił wojskom Granta przekroczenie rzeki Missisipi poniżej miasta. Carondelet brała również udział w intensywnym bombardowaniu baterii w Grand Gulf 29 kwietnia, otwierając drogę do lądowania wojsk Unii.Przez całe miesiące (od maja do lipca 1863) oblężenia Vicksburga, oba okręty, Carondelet i Tyler, nieustannie wspierały wojska lądowe, ostrzeliwując pozycje konfederackie i utrzymując linie zaopatrzeniowe. Ich obecność była kluczowa.Ostateczna kapitulacja Vicksburga 4 lipca 1863 roku była momentem przełomowym. To strategiczne zwycięstwo, a następnie zdobycie Port Hudson, otworzyło całą rzekę Missisipi, dzieląc Konfederację na dwie części i było kulminacją działań, w których Tyler i Carondelet odegrały niezastąpioną rolę.Po zdobyciu Vicksburga, okręty kontynuowały służbę. USS Tyler służył na rzece White w Arkansas, walcząc z partyzantami i wspierając operacje lądowe. Jej ostatni znaczący akt miał miejsce po wojnie, kiedy to 27 kwietnia 1865 roku, Tyler był jednym z pierwszych okrętów, które odpowiedziały na tragiczną eksplozję parowca Sultana pod Memphis, uczestnicząc w akcji ratunkowej. USS Carondelet wzięła udział w ekspedycji Red River w 1864 roku i patrolowała rzekę Cumberland do końca wojny.Historia USS Tyler i USS Carondelet to opowieść o szybkiej adaptacji cywilnych statków do potrzeb wojskowych i potędze nowej technologii. Ich wspólne bitwy, odwaga ich załóg i strategiczne znaczenie ich działań ukształtowały bieg wojny na Zachodzie, zapewniając Unii decydujące zwycięstwo.
87 - Bitwa pod Shiloh

87 - Bitwa pod Shiloh

2025-04-0412:24

W kwietniu 1862 roku mijał pierwszy rok wojny secesyjnej. Obie strony spodziewały się szybkiego zakończenia konfliktu oraz zaprzestania dalszego przelewu krwi. Pierwsze bitwy kończyły się często szybką przegraną jednej ze stron. Np. I bitwa nad Bull Run zakończyła się ucieczką unionistów. Ofiar było około 5 tys. Bitwa o Ford Donelson zakończyła się poddaniem konfederatów. Zabitych razem był niecały tysiąc. Nadchodził jednak dzień, w którym miała się rozegrać najkrwawsza bitwa w dotychczasowych dziejach historii USA.Generał Grant zdobył rzekę i stan Tennessee. Jego armia, o której nagrywałem odcinek 86, została nazwana Armią Tennessee. Niestety zazdrosny generał Halleck odebrał mu dowództwo. Armia Tennessee znalazła się w miejscu zwanym Pittsburg Landing, ale bez Granta. Jej zadaniem było zdobycie ważnego węzła kolejowego w mieście Corinth. Dowódca ulokował się na północ w mieście Savannah. Interweniował jednak prezydent Lincoln i Grantowi przywrócono dowództwo.Generał Grant przybył do Savannah 17 marca. W międzyczasie jego armia urosła i znalazło się w niej wielu nowych żołnierzy. Dowódcy sześciu dywizji zaczęli ich szkolić. Generał Sherman i jego podwładni znajdowali się niedaleko kościółka o hebrajskiej nazwie Shiloh, która oznacza miejsce pokoju. Niestety właśnie tam miała się rozegrać najkrwawsza (do tej pory) bitwa wojny secesyjnej. Unioniści szkolili więc swoich żołnierzy, a konfederaci w Corinth’cie obserwowali ich poczynania.Grant dostał rozkaz od Hallecka aby czekał na generała Buella i jego Armię Ohio. Te dwie armie razem miały uderzyć na Corinth. Konfederaci nie chcieli czekać postanowili zgromadzić siły większe od armii Granta i pokonać ją zanim przybędzie armia Buella z Nashville czyli z północnego wschodu. Do Corinthu przybyły dodatkowe siły ze wschodu. Konfederacki generał Johnston wydał rozkaz wymarszu. Planował atak na 4 kwietnia. Zdarzyły się jednak opóźnienia i konfederacka armia była gotowa do ataku 6 kwietnia rano.Tereny na których rozegrała się bitwa pod Shiloh nawet dzisiaj są porośnięte gęstym lasem. Unioniści zdawali sobie sprawę z obecności konfederatów, ale ukształtowanie terenu nie pozwalało na ocenę wielkości sił rebelianckich. Generał Sherman, który dowodził 5 dywizją Armii Tennessee przez długi czas myślał, że to małe grupki rozpoznawcze. Dopiero gdy zginął jego adiutant i został postrzelony w rękę,  zorientował się, że rozpoczęła się prawdziwa bitwa.Armię Tennessee wspomagała Eskadra rzeczna Missisipi. Dzięki nim Grant zdobył forty Henry i Donelson. Niestety podczas bitwy pod Shiloh kanonierki pancerne walczyły na rzece Missisipi o wyspę numer 10. Przy armii Granta pozostały kanonierki drewniane. Atakujących konfederatów ostrzeliwał Tyler, do którego później dołączył także Lexington. Ogień armat od rzeki Tennessee był jednym z elementów, który powstrzymał atak konfederatów i pozwolił unionistom zreorganizować się.Sherman i McClernand bronili się i nawet kontratakowali, ale gdy Johnston użył swoich odwodów, wycofali swoje dywizje bliżej Pittsburg Landing. Umocnili się na tamtejszych wzgórzach. Na swoich miejscach pozostały jednak 2 i 6 dywizja. Mimo okrążenia bronili się aż do wieczora w miejscu, które przeszło do historii pod nazwą gniazdo szerszeni (ang. Hornet's Nest). Na południe od tego miejsca znajdował się krwawy staw (ang. Bloody Pond). Tam, w zależności kto w danym momencie zajmował ten teren, unioniści lub konfederaci, przemywali swoje rany i  w konsekwencji pili wodę zabarwioną na czerwono.Cała potęga konfederatów skoncentrowała się na tych dwóch dywizjach, które były okrążone. Kule brzęczały tam jak szerszenie i stąd nazwa. Konfederaci sprowadzili tam 60 armat i zaczęli bombardować przebywających tam unionistów. Kierujący atakiem dowódca rebeliantów generał Johnston został trafiony w nogę. Dowodził jednak dalej, aż do momentu, w którym wykrwawił się na śmierć. Dowództwo przejął generał Beauregard. Wieczorem poddali się unioniści broniący gniazda szerszeni. Konfederacki dowódca pewny zwycięstwa nakazał przerwać walkę. Wysłał do Richmond telegram, w którym twierdził, że następnego dnia pokona Granta.W nocy przybyła jednak 3 dywizja armii Granta, która stacjonowała dalej na północy za strumieniem Węża (ang. Snake Creek). Przybyły też pierwsze oddziały armii Buella idące z północnego wschodu z Nashville. Tak więc 7 kwietnia sytuacja odwróciła się - to Grant miał przewagę liczebną i to on atakował. Konfederacki dowódca Beauregard oczekiwał jeszcze na posiłki, ale gdy one nie przybyły wycofał się do swojej bazy w mieście Corinth. Gdzie oczekiwał na zbliżające się oblężenie.Generał Halleck już wcześniej chciał odsunąć Granta od dowodzenia. Jednak prezydent Lincoln stanął w jego obronie. Powiedział, ”nie mogę się obyć bez tego człowieka, on walczy” (ang. I can't spare this man – he fights). Jest to dobre podsumowanie umiejętności Granta. Nie był on idealnym dowódcą, ale nie przestawał walczyć nawet gdy wydawało się, że klęska jest nieunikniona. Jego postawa uspokoiła żołnierzy unii, którzy pozbierali się i kolejnego dnia zwyciężyli.Granta krytykowano za to, że Armia Tennessee dała się zaskoczyć oraz za to, że jego kwatera znajdowała się dalej na północ w mieście Savannah. Były także oskarżenia o to, że był pijany. To prawda, że Grant był znany z nadużywania alkoholu, nie ma jednak dowodów na to, że prowadził bitwy w takim stanie. Co do dwóch pierwszych oskarżeń to gdy Grant przybył armia już obozowała wokół kościółka Shiloah, a kwatera główna znajdowała się na północ w Savannah. To były decyzje poprzedniego dowódcy.Niemniej Grat stał się znany ze swoich genialnych planów ataku oraz tego, że wielokrotnie dawał się zaskoczyć. Później gdy walczył przeciwko Lee, Armia Potomaku pod jego dowództwem została zaatakowana w tzw. bitwie w dziczy. Później Grant pozwolił na to, że jego armia została podzielona na dwie części i tylko choroba generał Lee sprawiła, że unia nie została wtedy pokonana. Wracając jednak do słów prezydenta Lincolna. Grant jako dowódca miał swoje wady i zalety. Był świetny w ataku, ale wielokrotnie pozwalał się zaskoczyć. Lincoln nie miał jednak nikogo lepszego.Podczas bitwy pod Shiloh, w dniach 6-7 kwietnia 1862 roku wszystko było największe. Zgromadzono największą artylerię, która bombardowała gniazdo szerszeni. Zginęło też więcej amerykańskich żołnierzy niż we wszystkich wcześniejszych wojnach, wliczając w to wojnę o niepodległość, wojnę z Meksykiem itd. Oczywiście późniejsze bitwy jak Antietam czy Gettysburg przewyższyły stratami Shiloh. Ale po tej bitwie ludzie byli w szoku. Otworzyły im się oczy i zrozumieli jak krwawa będzie wojna secesyjna.
86 - Armia Tennessee

86 - Armia Tennessee

2025-02-2715:12

Wojnę secesyjną trwająca trochę ponad 4 lata (od 12 kwietnia 1861 do 26 maja 1865) można podzielić na dwa osobne fronty wschodni i zachodni. Na wschodzie walczyła głównie Armia Potomaku o czym mówiłem w odcinku 85. Na zachodzie walczyło wiele armii, między innymi Armia Tennessee. Jaka jest jej historia? Kto nią dowodził oraz jaki był jej szlak bojowy? Co się później stało z jej dowódcami?Szlak bojowy rozpoczął się w Illinois. Ten stan znajduje się po wschodniej stronie rzeki Missisipi. Gdyby północy czyli unionistom udało się ją zdobyć, podzieliliby siły konfederacji, czyli zbuntowanego południa na dwie części. Dodatkowo rzeka świetnie nadawała się do transportu wojska, amunicji itd. Niestety poniżej Illinois znalazło się Kentucky. Dla tego stanu, Missisipi to też zachodnia granica. Kentucky było neutralnym stanem.Armia Tennessee, która wtedy się jeszcze tak nie nazywała, stacjonowała więc w mieście Cairo blisko granicy Illinois z Kentucky. Północ miała armie stanowe i armie federalne. Tennessee powstała w Illinois jako armia tego stanu. Jej dowódcą został Ulysses Grant, którego nie przyjęto do armii federalnej, ale znajomy senator załatwił u gubernatora Illinois, aby Grant dowodził powstałymi tam oddziałami. Zgodnie z zaleceniem nie wchodził jednak na neutralne ziemie Kentucky.Neutralność tego stanu złamali południowcy zajmując miasto Columbus nad rzeką Missisipi. Grant zaatakował ich po zachodniej stronie i pokonał siły rebelianckie. Niestety przybyły posiłki z Columbus z wschodniej strony i odparły mniejsze siły Granta. Okazało się, że Unioniści nie będą mogli wykorzystać Missisipi. Dopływem tego "Ojca wód" jest rzeka Ohio, a z kolei jej dopływem jest Tennessee, która w stanie o tej samej nazwie biegnie także na południe.Grant zdobył dwie twierdze fort Henry oraz fort Donelson, które broniły dostępu do rzeki Tennessee. Armii Granta pomagała Eskadra Missisipi. Była ona tak skuteczna, że pierwszy fort Henry poddał się zanim jeszcze Armia Tennessee przybyła. O drugi fort Donelson trzeba było walczyć, ale Granta wspomagała artyleria tej eskadry. W ten sposób została otwarta rzeka Tennessee, a armia Granta dostała swoją nazwę.Grant wykorzystał Tennessee aby przepłynąć stan o tej samej nazwie z północy na południe do granicy z Missisipi. Ten stan tak jak Illinois i Kentucky ma zachodnią granicę na Missisipi. Grant nie przybył jednak tą wielką rzeką tylko trochę mniejszą - Tennessee i wylądował w miejscu nazywanym Pittsburg Landing. Tutaj Grant miał czekać na Armię Ohio generała Buella. Czekając Tennessee ćwiczyła. Brygada pod dowództwem Shermana znajdowała się niedaleko kościółka Shiloh.Plan unionistów był taki, że obie armie północy miały zaatakować Corinth. W tym mieście krzyżowały się dwie linie kolejowe. Niestety Grant nie przewidział, że konfederaci wykorzystają te połączenia aby ściągnąć duże wojska. Konfederaci chcieli pokonać wojska Tennessee zanim przybędzie Buell z Armią Ohio. Ta bitwa przeszła do historii pod nazwą tego kościółka - bitwa pod Shiloh. Pierwszego dnia bitwy 6 kwietnia 1862 roku południowcy pokonali niczego niespodziewających się unionistów. Niestety zginął głównodowodzący konfederatów, a w nocy zaczęły przybywać oddziały Armii Ohio. Drugi dzień bitwy był wygraną dla unionistów.Głównodowodzący unionistów generał Halleck odsunął Granta od dowództwa. Uważał, że ten nie spełnił obowiązków dając się zaskoczyć. Podczas oblężenie Corinthu Tennessee działała razem z dwoma innymi armiami i ostatecznie wyparła konfederatów z tego ważnego węzła kolejowego. Na szczęście dla Granta Halleck został głównodowodzącym wszystkich wojsk unii i odjechał do Waszyngtonu, a Grant ponownie objął dowództwo nad swoimi wojskami.16 października 1862 roku powstał Departament Tennessee, a Grant został jego dowódcą. W zasadzie dopiero od tego momentu można mówić o unionistycznej Armii Tennessee. Wcześniej Grant był dowódcą Zachodniego Tennessee, a więc jego armia powinna się nazywać Armią Zachodniego Tennessee. Przyjęło się jednak nazywać ją Armią Tennessee być może dlatego aby odróżnić ją od konfederackiej Armii Zachodniego Tennessee. Ta konfederacka armia próbowała odbić Corinth, ale bez powodzenia.Pod koniec roku 1862 Armia Tennessee ruszyła zdobyć miasto Vicksburg. Twierdzę na rzece Missisipi. Niestety dla unionistów kampania w grudniu i styczniu 1863 była nieudana. Grant ponowił próbę pod koniec marca i ostatecznie zdobył Vicksburg 4 lipca 1863 roku. W zasadzie oznaczało to, że Missisipi przecięła zbuntowane stany na dwie części. 4 lipca to oczywiście dzień niepodległości w USA. Oprócz Vicksburga unioniści świętowali też zwycięstwo pod Gettysburgiem (1-3 lipca 1863).Niestety we wrześniu 1863 roku unioniści przegrali bitwę nad Chickamaugą i zostali oblężeni w mieście Chattanooga. Na pomoc Lincoln skierował tam część Armii Potomaku oraz Granta. Został on dowódcą wszystkich wojsk unii na zachodzie. Armię Tennessee dostał Sherman. Jego pierwszym zadaniem było pomóc Grantowi uratować oblężonych unionistów w Chattanooga. Miasto to oblegała konfederacka Armia Tennessee (nie należy jej mylić z konfederacką Armią Zachodniego Tennessee). Tak więc w tych walkach brały udział dwie armie Tennessee.Po tej zwycięskiej kampanii Grant znowu awansował i został dowódcą wszystkich sił unionistycznych, a Sherman zajął jego poprzednią pozycję i dowodził wszystkimi siłami na zachodzie. Dowództwo Armii Tennessee dostał generał McPherson. Sherman postanowił zdobyć Atlantę. Użył do tego trzech armii między innymi swoją starą Armię Tennessee. Atlanta została zdobyta 2 września 1863 roku. Miało to ogromny wpływ na wybory, które odbyły się 8 listopada i zapewniły reelekcję Lincolnowi w listopadzie.Niestety podczas oblężenia Atlanty zginął generał McPherson. Tymczasowo dowództwo objął generał Logan, ale później Sherman dał armii stałego dowódcę. Został nim generał Howard. Dowodził on tą armią podczas tzw. Marszu Shermana ku morzu. Armia Tennessee oderwała się wtedy od zaopatrzenia i żyła z tego co zdobyła w Georgii. Wszystko inne niszczono. Potem armie unii ruszyły przez Karolinę Południową. To właśnie ten stan oderwał się jako pierwszy 20 grudnia 1860 roku rozpoczynając secesję.Ostatnim dowódcą Armii Tennessee był generał Logan. Miał on pretensje do Shermana, że pominął go po śmierci McPhersona. Aby go ułagodzić Sherman dał mu dowództwo już po wojnie secesyjnej, ale przed rozwiązaniem armii. 13 lipca 1865 roku żołnierze usłyszeli pożegnalne przemówienie Logana: "Cztery lata walczyliście w najkrwawszej i najbardziej niszczycielskiej wojnie, jaka kiedykolwiek przesiąkła ziemię ludzką krwią; krok po kroku nieście nasz sztandar, aż do dziś, nad każdą twierdzą i arsenałem, które rebelia nam wyrwała, i nad miastem, miasteczkiem i wioską, od jezior do zatoki i od oceanu do oceanu, dumnie powiewa „Gwiaździsty symbol” naszej narodowej jedności i siły". 1 sierpnia 1865 roku armia została rozwiązana.Armia Tennessee oficjalnie powstała dopiero 16 października 1862 roku. Była to jednak armia, która wywalczyła Tennessee dla unii. Te wojska pod dowództwem generała Granta działały już wcześniej. Żołnierze ci z pomocą eskadry statków wywalczyli zarówno rzekę jak i stan Tennessee. Chociaż się wtedy jeszcze nie nazywali Armią Tennessee myślę, że należy im się ta nazwa. Tak też nazywa ich wielu historyków.Chociaż wielu skupia się na wojnie na wschodzie i takich bitwach jak Antietam czy Gettysburg, tak naprawdę dla przebiegu wojny ważniejsze było zdobycie Vicksburga oraz później także Atlanty czego dokonała Armia Tennessee. Jej dowódcy zaszli bardzo wysoko. Pierwszy z nich Grant został dowódcą sił unii na zachodzie, potem wszystkich wojsk, a po wojnie także prezydentem Stanów Zjednoczonych. Drugi miał podobną karierę i dostawał stanowiska po Grancie. Najpierw Armię Tennessee, potem siły na zachodzie, a potem całość sił USA.Należy uważać bo konfederaci mieli dwie armie o podobnej nazwie. Pierwsza to krótko istniejąca Armia Zachodniego Tennessee, która próbowała odbić Corinth dla południa i istniała tylko w 1862 roku. Druga armia konfederacka to Armia Tennessee. Armia unionistyczna i konfederacka o tej samej nazwie spotkały się dwukrotnie. Najpierw podczas walk przy mieście Chattanooga, a później także podczas kampanii przy Atlancie. Unionistyczna Armia Tennessee pokonała swoją konfederacką imienniczkę.
85 - Armia Potomaku

85 - Armia Potomaku

2024-11-2514:40

Armia Potomaku to armia Stanów Zjednoczonych walcząca głównie z Armią Północnej Wirginii czyli armią zbuntowanych południowych stanów. Północną granicą stanu Wiginia jest rzeka Potomak. Właśnie tam rozegrało się wiele bitew, a obie armie przekraczały Potomak wielokrotnie. Tak więc nazwa armii północy - Armia Potomaku oraz armii południa - Armia Północnej Wirginii mają sens. Warto jednak pamiętać, że na początku wojny te armie nazywały się odwrotnie.Podczas pierwszej wielkiej bitwy czyli podczas I bitwy nad Bull Run, którą konfederaci nazywają I bitwą pod Manassas walczyły ze sobą Armia Północno-Wschodniej Wirginii przeciwko Armii Potomaku. Bitwa rozegrała się właśnie w północno-wschodniej Wirginii dlatego unioniści tak nazwali swoją armię. Za to południe w tamtym okresie swoją armię nazywało Armią Potomaku. Rzeka nad którą odbyła się ta bitwa czyli Bull Run jest dopływem Potomaku.Armia północy czyli Armia Północno-Wschodniej Wirginii wygrywała tą bitwę, ale konfederatom udało się ściągnąć drugą armię - Armię Shenandoah i w ten sposób południe wygrało tą bitwę. Dwie armie konfederackie (Armia Potomaku oraz Armia Shenandoah) pokonały armię północy (Armię Północno-Wschodniej Wirginii). Po bitwie te dwie armie konfederackie zostały połączone w Armię Potomaku. Tymczasem armia unii, która przegrała wycofała się na północ i przekształciła w północną Armię Potomaku.Od tamtego momentu w zasadzie istniały dwie armie o tej samej nazwie. Tak więc podczas kampanii półwyspowej walczyła unionistyczna Armia Potomaku z konfederacką Armią Potomaku. To zmieniło się podczas bitwy pod Seven Pines. Pierwszego dnia tej bitwy (31 maja 1862) został ranny generał Johnston. Po bitwie (zakończyła się 1 czerwca 1862) dowódcą został generał Lee i to właśnie on zaczął używać nazwy Armia Północnej Wirginii. Do końca wojny Armia Potomaku walczyła głównie właśnie z Armią Północnej Wirginii.Armia Potomaku należąca do Stanów Zjednoczonych miała tą nazwę przez 5 lat wojny. Konfederacka Armia Północnej Wirginii miała tą nazwę tylko 4 lata. Jednak do historii wojny secesyjnej przeszły te armie właśnie pod tymi nazwami. Mało kto pamięta, że na samym początku nazywały się inaczej. Tak więc wojna secesyjna na wschodzie to głownie starcie amerykańskiej Armii Potomaku z konfederacką Armią Północnej Wirginii. Ja skupię się na historii tej pierwszej, ale przy okazji będzie nam się często pojawiać także ta druga.Po I bitwie nad Bull Run resztki pokonanych unionistów wycofały się do Waszyngtonu. Dowództwo nad tą armią objął George McClellan. Był on świetnym organizatorem. Bardzo dobrze przygotował swoich żołnierzy. Niestety miał też wady. Mówiono o nim, że ma wszystkie cechy dobrego żołnierza poza odwagą. Twierdzono też, że potrafi załadować pistolet, ale nie potrafi wystrzelić. W tym porównaniu chodzi właśnie o Armię Potomaku. McClellan ją stworzył, ale bał się jej użyć.Aby zrozumieć historię Armii Potomaku trzeba wiedzieć trochę o podziałach politycznych w USA w tamtym okresie. Wojna secesyjna wybuchła gdy na prezydenta wybrano republikanina Lincolna. Południowe stany, w których przeważali demokraci postanowiły się oderwać. Mogłoby się więc wydawać, że na północy przeważali republikanie, a na południu demokraci. Sytuacja była jednak bardziej skomplikowana. Republikanie rzeczywiście byli na północy, ale demokraci byli i tu, i tu.Secesję czy oderwanie się stanów południowych wywołali południowi demokraci. Północni demokraci starali się utrzymać jedność unii i walczyli z tymi południowymi. Demokratą był także twórca Armii Potomaku czyli generał George McClellan. Wracając do tych podziałów politycznych. Były tak jak dzisiaj dwie partie czyli Republikanie i Demokraci, ale ci ostatni byli podzieleni geograficznie i właśnie przez ten podział wygrał republikanin Lincoln. Demokraci mieli razem więcej głosów, ale północni i południowi demokraci głosowali na innych kandydatów.Republikański prezydent Lincoln pewnie wolałby wybrać na wodza armii kogoś ze swojej partii. Tak się jednak składało, że do West Point czyli szkoły wojskowej szli prawie wyłącznie demokraci. Tak więc kolejnymi dowódcami Armii Potomaku byli generałowie z partii demokratycznej. Prowadziło to do spięć i braku zaufania. Np. generał McClellan opóźniał atak na konfederatów, nie wykorzystywał swojej przewagi, dawał uciec etc. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że nie miał odwagi, ale Lincoln interpretował to jako wspomaganie południowych demokratów.Kolejnych dowódców Armii Potomaku było pięciu. Pierwszy to Irwin McDowell, który przegrał I bitwę nad Bull Run (w jego czasach armia miała inną nazwę). Po nim dowództwo przejął George McClellan, który utworzył wielką armię, ale nie potrafił nią walczyć. Jego ostatnią bitwą była bitwa nad Antietam. Pozwolił on uciec generałowi Lee. Trzecim dowódcą był Ambrose Burnside, ale przegrał on bitwę pod Fredericksburgiem. Czwartym dowódcą był Joseph Hooker. On przegrał bitwę pod Chancellorsville. Lee wysłał na jego tyły Stonewall Jacksona. Ostatnim dowódcą był George Meade, który pokonał Lee pod Gettysburgiem.Armię Potomaku często nazywa się armią Lincolna, bo to on o wszystkim decydował i zmieniał dowódców często podczas kampanii. Np. Meade został głównodowodzącym Armii Potomaku zaledwie trzy dni przed bitwą pod Gettysburgiem. Dowódcy byli zmieniani pod wpływem nacisków politycznych. Np. Hooker wysyłał listy do Waszyngtonu krytykując Burnside'a i został dowódcą zamiast niego (Burnside był trzecim, a Hooker czwartym). Gdy przybył wysłannik, aby uczynić Meade'a dowódcą ten myślał, że przyszli go aresztować. Takie panowały tam walki polityczne.Ostatni dowódca czyli George Meade był naprawdę zdolny. Zdołał mimo przeciwności pokonać Lee pod Gettysburgiem. Później starał się atakować wycofujące się siły konfederatów. Jednak Lincoln uważał, że wie lepiej i krytykował Meade'a. Ostatecznie głównodowodzącym wojsk unii został generał Ulysses Grant. Tutaj warto wspomnieć, że gdy na wschodzie Armia Potomaku najczęściej przegrywała z Armią Północnej Wirginii to na zachodzie inną armią kierował Grant i tam z kolei prawie zawsze wygrywali unioniści.W tym samym momencie gdy na wschodzie toczyła się bitwa pod Gettysburgiem (1-3 lipca 1863) na zachodzie Grant oblegał Vicksburg. Miasto poddało się 4 lipca 1863 roku w rocznicę ogłoszenia niepodległości USA. W marcu kolejnego roku Grant został dowódcą wszystkich armii Stanów Zjednoczonych tak więc także Armii Potomaku. Od tej pory to Grant kierował tą armią. W zasadzie dowódcą pozostawał Meade, ale wiele decyzji podejmował Grant. Gdy w końcu został pokonany generał Lee to właśnie Grant, a nie Meade odebrał kapitulację.Podsumowując. Na początku północ miała Armię Północno-Wschodniej Wirginii, która po I bitwie nad Bull Run została przekształcona w Armię Potomaku. Od tego momentu do bitwy pod Seven Pines walczyły ze sobą dwie armie o tej samej nazwie. Dopiero gdy dowództwo objął Robert Lee armię konfederatów zaczęto nazywać Armią Północnej Wirginii. Armią Potomaku kierowali kolejno: McDowell, McClellan, Burnside, Hooker, Meade, a na koniec Grant. McClellan to ten, który stworzył tą armię, ale nie potrafił jej użyć. Hooker jest znany z pijatyk. Jego nazwisko jest używane na określenie prostytutki w USA. Meade pokonał Lee pod Gettysburgiem, a Grant odebrał jego kapitulację 2 lata później.Armia Potomaku walczyła na wschodzie Stanów Zjednoczonych z konfederacką Armią Północnej Wirginii. Na zachodzie walczyły inne armie. Tamte bitwy były być może ważniejsze z wojskowego punktu widzenia, ale te na wschodzie były ważniejsze z powodów politycznych. Po bitwie nad Antietam prezydent Lincoln ogłosił wyzwolenie niewolników w zbuntowanych stanach. Bitwa pod Gettysburgiem przekreśliła ostatnią szansę na zakończenie wojny na warunkach korzystnych dla konfederatów.
84 - Harpers Ferry

84 - Harpers Ferry

2024-11-1416:57

Miasto Harpers Ferry usytuowane jest u zbiegu rzeki Potomak oraz jej dopływu Shenandoah. Potomak płynie z północnego zachodu, a Shenandoah z południowego zachodu. Łączą się w tym miejscu i już razem płyną na wschód, a potem w stronę Waszyngtonu. Rzeki tworzą cienki róg, w którym znajduje się miasto. Jego nazwa sama wyjawia trochę historii wszystkim tym, którzy znają język angielski. Ferry to prom, a Harper's to dopełniacz nazwiska Harper. Tak więc Harper's Ferry oznacza Prom Harpera. Początkowo nazwę pisano w formie dopełniacza z apostrofem, ale współcześnie nie ma apostrofu w słowie Harpers. Najciekawsza jest jednak historia tego miasta.Ziemie te należały do Lorda Fairfaxa w okresie gdy kolonie amerykańskie należały jeszcze do Zjednoczonego Królestwa. Był on jedynym brytyjskim arystokratą, który nie tylko posiadał ogromne terytoria w Ameryce, ale także w końcu się tam osiedlił. Był on odległym krewnym Georga Washingtona. Gdy wybuchła amerykańska rewolucja ukrywał swoje probrytyjskie sympatie. Nie pomogło mu ani to, ani pokrewieństwo z Washingtonem.W 1779 stan Wirginia skonfiskował całą jego wielką posiadłość. Zanim jednak do tego doszło w 1751 Robert Harper kupił od Lorda Fairfaxa 126 akrów ziemi. W 1763 powstało tam miasto o nazwie "Shenandoah Falls at Mr. Harpers Ferry" czyli "Wodospad Shenandoah przy promie pana Harpera". Nazwa długa więc nic dziwnego, że ludzie zaczęli używać wyłącznie ostatnich dwóch słów czyli Harpers Ferry.Ta długa nazwa wyjawia coś jeszcze - znajdowały się tam wodospady. To właśnie one zainteresowały Roberta Harpera. Wprawdzie do historii przeszedł on jako budowniczy promu bardziej jednak interesowały go możliwości zbudowania młyna korzystającego z siły połączonych rzek Potomak i Shenandoah. Później na te tereny zawitał także sam George Washington. Zanim został pierwszym prezydentem USA był prezydentem czyli dyrektorem firmy prowadzącej transport na rzece Potomak.Ponieważ przy mieście Harpers Ferry znajdowały się wodospady Washington zadecydował, że trzeba zbudować kanały omijające te przeszkody wodne. Później oczywiście musiał się skoncentrować na wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Gdy jednak skończyła się już ta wojna prezydent Washington zaproponował aby w Harpers Ferry zrobić arsenał. Zbudowano tam nie tylko zbrojownię, ale także fabrykę broni, w której pracowali miejscowi mieszkańcy.Miasto widziało przemiany Stanów Zjednoczonych. Najpierw transport w kanałach, który  skończył się około 1829. Cztery lata później w 1833 powstało połączenie kolejowe. Obie te inwestycje pokazywały jak ważne było to miasto znajdujące się najpierw na szlaku wodnym, a później na szlaku kolejowym. Wszystko to miało ogromne znaczenie w czasach pokoju, ale jeszcze większe w okresie wojny secesyjnej. Zanim jednak ona wybuchła doszło do powstania Johna Browna.W 1859 roku fanatyczny abolicjonista John Brown postanowił wywołać powstanie niewolników. Do tego potrzebował broni, tak więc 16 października tego 1859 roku najechał wraz z grupą 20 osób (zarówno białych jak i czarnych) na arsenał w Harpers Ferry. Jeden z konspiratorów Frederick Douglass odmówił udziału mówiąc, że jest to misja samobójcza. Położenie miasta sprawiało, że było ono pułapką, a atak na arsenał oznaczał atak na państwo. Najazd Johna Browna rzeczywiście okazał się klęską.John Brown i jego 20 kompanów to byli abolicjoniści. Niestety pierwszą zabitą przez nich osobą stał się były niewolnik, który pracował na kolei. Abolicjoniści czekali z bronią na chętnych, niestety nikt nie przybył. Za to następnego dnia w mieście zjawiła się milicja. W ten sposób powstańcy znaleźli się w okrążeniu. W odróżnieniu od nich milicja nie miała dużo amunicji. Jeden z jej członków strzelał używając 6-calowych kolców. Trafił w gardło jednego z powstańców mulata o nazwisku Dangerfield Newby. Jego historia jest dość smutna.Dangerfield Newby był synem białego posiadacza ziemi i czarnej niewolnicy z sąsiedniej plantacji. Żyli oni razem przez wiele lat, ale wg prawa Wirginii nie mogli wziąć ślubu. Dangerfield wraz z rodzeństwem i matką został później wyzwolony przez ojca, który po prostu z całą rodziną przeszedł rzekę Ohio do wolnego stanu. Dangerfield pracował tam jako kowal, ale jego żona i siedmioro dzieci pozostawały w niewoli. Umówił się z ich właścicielem co do sumy pieniędzy (około 1000 dolarów), ale gdy ją zebrał właściciel podniósł cenę. Z desperacji Dangerfield dołączył do rajdu na Harpers Ferry i zginął drugiego tego powstania dnia czyli 17 października 1859 roku. Wg legendy ciało pozostawione na ulicy zjadły świnie. Podobno stąd pochodzi nazwa ulicy Hog Alley.Wracając do historii miasta. John Brown i jego kompanii byli okrążeni. Miasto znajduje się na wąskim półwyspie między dwoma rzekami i czasem jest wręcz nazywane wyspą Wirginii. Okrążeni nie mieli jak uciec. Dwa dni później 18 października koleją przybyły oddziały wojskowo, nad którymi dowództwo objął pułkownik Robert Lee. John Brown i jego towarzysze zostali uwięzieni. Browna stracono w grudniu. Prasa w północnych stanach wychwalała Browna jako bohatera. Przeraziło to południowców, którzy zaczęli myśleć, że wszyscy na północy są tak fanatyczni jak Brown.Najazd Johna Browna był jednym z powodów wybuchu wojny secesyjnej dwa lata później. Trwała ona (ta wojna domowa) od 1861 do 1865. Jak ważnym miastem w tym okresie było Harpers Ferry świadczy fakt, że rozegrało się tam pięć bitew, a miasto przechodziło z rąk do rąk jakieś 8 razy (niektóre źródła mówią o 12 razach). Aby zrozumieć dlaczego to miasto było tak ważne potrzebna jest znajomość geografii.Miasto leży przy zbiegu Potomaku oraz Shenandoah. Ta druga rzeka płynie z południowego zachodu przez dolinę o tej samej nazwie - dolinę Shenandoah. Z Wirginii do Maryland i Waszyngtonu jest prosta krótka droga, ale tam zawsze stały wojska. Przez dolinę Shenandoah prowadziła dłuższa droga nazywana tylnymi drzwiami do Maryland, a Harpers Ferry to miasto leżące na północnym końcu tej doliny. Konfederaci wchodzili od południa i tamtędy napadali na tereny północy.Cała dolina przez większość czasu należała do konfederacji czyli południowców. Nie tylko tamtędy przechodziły wojska, ale także te tereny uważano także za spichlerz zbuntowanych stanów. Granicą konfederacji i unionistów była rzeka Potomak. W ten sposób podczas wojny secesyjnej Harpers Ferry stało się miastem granicznym. Dodatkowa znajdował się tam przecież arsenał. Było więc wiele powodów aby obie strony walczyły o miasto.W dolinie Shenandoah walczyli południowcy,między innymi Stonewall Jackson. Jednak najbardziej znany jest oczywiście Robert Lee, który będąc jeszcze pułkownikiem przybył do Harpers Ferry i wziął do niewoli Johna Browna. Potem już jako generał podczas wojny secesyjnej przechodził tą dolinę dwukrotnie w 1862 i 1863. Najsłynniejsze starcie znane jako bitwa pod Harpers Ferry miało miejsce od 12 do 15 września 1862 roku. Robert Lee znajdował się na północ od tego miasta. Znajdowało się jednak ono na trasie komunikacyjnej oraz trasie ewentualnego odwrotu.Lee wydał rozkaz aby Stonewall Jackson zdobył to miasto. Niestety obrońcy mieli kiepskiego dowódcę. Konfederaci zdobyli wszystkie wzgórza i bombardowali miasto od północy, z południowego wschodu oraz z zachodu. Do niewoli wzięto wtedy największą liczbę unionistów. Poddało się ich ponad 12 tys. Jackson wysłał do Lee krótką notatkę: "Through God's blessing, Harper's Ferry and its garrison are to be surrendered". Dzięki błogosławieństwu Boga Harpers Ferry i jego garnizon wkrótce się poddadzą. W mieście przebywało wtedy dużo niewolników, którzy uciekli z południa. Po zdobyciu miasta przez konfederatów ponownie stali się niewolnikami.Ta informacja, że Jackson zdobędzie Harpers Ferry sprawiła, że Lee zdecydował się na bitwę nad Antietam. Wiedział, że Stonewall Jackson zabezpieczył mu tyły i niedługo do niego dołączy. Tak się właśnie stało. Podczas bitwy nad Antietam dołączyły oddziały, które zdobyły Harpers Ferry. Wielu historyków wojskowości się zgadza z tym, że armia Lee przestałaby istnieć gdyby Harpers Ferry nie zostało zdobyte i nie przybyłyby posiłki z tego miasta.Wszystkie te bitwy sprawiły, że miasto zostało niemal całkowicie zniszczone podczas wojny secesyjnej. Nigdy nie odbudowano zniszczonego arsenału. Miasto było jednak sławne z powodu najazdu Johna Browna i przybywało tam wielu byłych niewolników. Doprowadziło to do napięć rasowych. Później miasto stało się miejsce pielgrzymek byłych niewolników, którzy chcieli obejrzeć miejsce najazdu Johna Browna.Miasto warto zobaczyć dla jego historycznych zabytków, których naliczono około setki. Jednak nawet dla samych widoków warto tam pojechać. Miasto znajduje się pomiędzy trzema pasmami górskimi. Wielu zgadza się, że najpiękniejszy widok na miasto jest z północy zza Potomaku z Maryland Heights. Wzgórza te w 1862 zdobył Stonewall Jackson i stąd najpierw zaczął ostrzeliwać miasto. Tak więc i w tym pięknym miejscu historia jest obecna.W 1783 miasteczko odwiedził Thomas Jefferson (18 lat później został trzecim prezydentem USA). Kiedy obserwował Potomak oraz Góry Błękitne (Blue Ridge Mountains) miał powiedzieć, że to najbardziej zdumiewające dzieło natury. Dodał jeszcze, że ten widok jest warty podróży przez Atlantyk. Tak więc gdy kiedyś będziecie w Stanach Zjednoczonych koniecznie zobaczcie miasteczko Harpers Ferry oraz zwróćcie uwagę na przepiękną naturę, która je otacza.
83 - Henryk mazowiecki

83 - Henryk mazowiecki

2024-11-1037:08

Siemowit III żył długo. Urodził się w około 1320, a zmarł w 1381, czyli żył jakieś 61 lat.Umarli wszyscy jego krewni, a on dziedziczył po nich ziemie. W 1340 zmarł jego starszy brat (Bolesław Jerzy II), a rok później w 1341 ojciec (Trojden I). Po śmierci tego ostatniego Siemowit III wraz z młodszym bratem (Kazimierz I) odziedziczyli księstwo czerskie. Cztery lata później, w 1345 zmarł ich stryj Siemowit II. Bracia odziedziczyli po nim Rawę Mazowiecką. W 1351 zmarł ich kuzyn (Bolesław III), a oni za zgodą króla Kazimierza Wielkiego odziedziczyli jego ziemię. W 1355 zmarł młodszy brat Siemowita III czyli Kazimierz I warszawski. Król Polski pozwolił Siemowitowi zjednoczyć całe Mazowsze za hołd.Starsza córka Eufemia wyszła za mąż za Władysława Opolczyka, który był pallatynem na Węgrzech, a później wielkorządcą w Polsce po wyjeździe Elżbiety Łokietkówny. Syn Janusz I jest zwany warszawskim. Założył on nowe miasto Nową Warszawę. Wydał też najstarszy dokument dotyczący Warszawy, a konkretnie łaźni w tym mieście.Siemowit III w 1363 był obecny na ślubie wnuczki Kazimierza Wielkiego z cesarzem rzymskim. Potem w 1364 na zjeździe monarchów w Krakowie oraz sławnej uczcie u Wierzynka. W 1369 córka Siemowita III - Małgorzata wyszła za mąż za Kaźka Słupskiego (wnuka Kazimierza). Kaźko został adoptowany przez dziadka w kwietniu 1369 i w tym samym miesiącu doszło do jego ślubu z Małgorzatą. Rok później w 1370 zmarł Kazimierz Wielki i zgodnie z układem ziemie mazowieckie przechodziły na własność Siemowita III. Stał się ona na powrót niezależnym władcą.Siemowit III miał dwie żony. Pierwsza Eufemia urodziła Janusza I, Siemowita IV oraz Małgorzatę, późniejszą żonę Kaźka słupskiego. Drugą żoną była Ludmiła. Około 1368 urodziła syna Henryka. Według kronikarza Janka z Czarnkowa zaraz po urodzeniu została zamordowana przez swojego męża Siemowita III. Chłopcem miała się zajmować jakaś chłopka, a później jego siostra Małgorzata żona Kaźka. Na dwór ojca miał wrócić w wieku 10 lat, a podobieństwo miało przekonać go, że nie było zdrady.Siemowit III rozdzielił już swoje ziemie między Janusza I i Siemowita IV, a więc dla Henryka pozostała kariera duchowna. Aby zapewnić mu kolejne prepozytury ojciec napadła na arcybiskupa gnieźnieńskiego. Po śmierci ojca Henryka wspierali starsi bracia, którzy doprowadzili do, że w 1390 został nominowany biskupem płockim mimo, że jeszcze nie miał święceń.Jagiełło wysyła Henryka mazowieckiego do Witolda, który współpracuje z Krzyżakami. Witold przechodzi na polską stronę, a Henryk porzuca karierę biskupią i bierze za żonę siostrę Witolda Ryngałłę.
Pałac Blenheim jest jednym z najbardziej imponujących majątków w Wielkiej Brytanii. Słowo “pałac” jest w UK zarezerwowane dla rodziny królewskiej. Pałac Blenheim jest jednak wyjątkiem, bo należy do rodziny Spencer-Churchill, a nie do Windsorów. Jest to siedziba Księcia Marlborough. Pierwszym z nich był John Churchill, który pokonał Francuzów w bitwie pod Blenheim i stąd nazwa pałacu. Niestety jedyny syn pierwszego księcia zmarł i majątek oraz tytuł przeszedł na córkę Henriettę. Kolejnym książętami zostali potem synowie drugiej córki Anny, która po mężu nazywała się Spencer. Późniejsi książęta dodali sobie do nazwiska Spencer drugi człon Churchill. Niektórzy z tej rodziny jak Winston Churchill pozbyli się potem członu Spencer.Ważniejsze jednak jest to, że majątek podupadał, a kolejni książęta wyprzedawali co się dało. Nie mogli sprzedać samego majątku, bo była to primogenitura. Ta zasada polega na tym, że najstarszy syn dziedziczy cały majątek. Może go używać przez całe swoje życie, ale nie może go sprzedać. Po jego śmierci dostaje go jego najstarszy syn. Za pierwszym razem się to nie udało, bo syn Johna Churchilla 1-go Księcia Marlborough zmarł. Był to jedyny wypadek, gdy tytuł przeszedł na kobietę Henriettę, 2-gą Księżną Marlborough. Wracając do problemów finansowych, 7-my Książę Marlborough John Spencer-Churchill wyprzedał wszystkie klejnoty, cenne książki z biblioteki oraz obrazy Rubensa.Niestety majątek dalej popadał w ruinę i gdy go odziedziczył 9-ty Książę Marlborough Charles Spencer-Churchill Blenheim Palace był na skraju bankructwa. Aby rozwiązać ten problem Charles postanowił się ożenić z bogatą Amerykanką. Swatką była Lady Paget. Była to córka amerykańskiego właściciela hoteli, która wyszła za mąż za brytyjskiego generała. Zajmowała się swataniem bogatych Amerykanek z brytyjskimi arystokratami. Dla 9-tego Księcia Marlborough znalazła wybrankę - Consuelo Vanderbilt. Do ślubu doszło 6 listopada 1895 roku w Nowym Jorku. Nie przybyła rodzina księcia, a rodzina panny młodej nie została zaproszona, bo niedawno doszło do rozwodu rodziców Consuelo.Matką Consuelo była Alva Vanderbilt. Od dzieciństwa miała wielkie plany matrymonialne wobec swojej córki. Kazała jej chodzić z żelaznym prętem aby się nie garbiła, biła ją za wykroczenia i nie pozwalała decydować w zasadzie o niczym. To właśnie matka zdecydowała, że jej córka poślubi księcia. Consuelo miała swojego ukochanego Winthropa Rutherfurda, ale matka nakazała jej poślubić Księcia Marlborough. Gdy córka się sprzeciwiała zagroziła nawet tym, że zamorduje Wintrhropa. Później matka udała, że umiera i jako ostatnie życzenie nakazała Consuelo ślub z księciem. Córka się zgodziła, a matka szybko wyzdrowiała. Książe wraz z żoną dostał 2,5 miliona dolarów (niecałe 100 milionów współczesnych dolarów).Consuelo uchodziła za piękność podziwianą przez wszystkich poza jej własnym mężem. W dniu ślubu miał on jej powiedzieć, że ożenił się jedynie po to aby ratować Pałac Blenheim. Małżeństwo trwało jakiś czas. Consuelo urodziła dwóch synów, ale później się związała ze swoim dawnym ukochanym Winthropem Rutherfurdem. Chodziły pogłoski, że drugi syn, nie był synem księcia, ale właśnie Winthropa. Książę wyjechał walczyć wraz ze swoim kuzynem Winstonem Churchillem w wojnach burskich. Separacja rozpoczęła się w 1906 czyli 11 lat po ślubie. Małżeństwo zakończono wiele lat później, ale za to aż w dwóch kościołach. Książę Marlborough jak wszyscy brytyjscy arystokraci był anglikaninem, a więc rozwód w 1921 roku dostał z tego kościoła. Później postanowił jednak zostać katolikiem. Postarał się więc o anulowanie małżeństwa z Consuelo. Watykan anulował ten związek 19 sierpnia 1926 roku. Niedługo potem książę został katolikiem.Separacja, rozwód, a później także anulowanie małżeństwa nie zerwało przyjaźni, które Consuelo nawiązała z rodziną męża. Często np. spotykała się z jego kuzynem Winstonem Churchillem. Tu warto wspomnieć, że jej historia nie jest wcale wyjątkiem. Wiele amerykańskich milionerek wychodziło za mąż za brytyjskich arystokratów. Tak było także w przypadku rodziców wspomnianego Winstona. Ojciec późniejszego premiera Lord Randolph Churchill ożenił się z Amerykanką Jennie Jerome znaną później jako Lady Randolph Spencer-Churchill. Zachodzi tutaj wiele podobieństw, Consuelo urodziła księciu Marlborough dwóch synów, a później miała wiele romansów. Podobnie matka Winstona Churchilla, gdy urodziła jego i jego brata miała wiele romansów, w tym podobno także z księciem Walii.Trudno wymienić wszystkie “dolarowe księżniczki”. Oprócz Consuelo Vanderbilt i matki Winstona Churchilla warto może wspomnieć Mary Leiter, która wyszła za lorda Curzona. Polakom jest on znany od propozycji tzw. “linii Curzona” czyli granicy polsko-sowieckiej. Inna Amerykanka Frances Ellen Work wyszła za barona Jamesa Roche. Jest ona prababką księżniczki Walii Diany. W XIX wieku oraz na początku wieku XX jakichś 300 brytyjskich arystokratów poślubiło Amerykanki dla ich fortuny. Niektórzy twierdzą, że w tym okresie gdzieś 1/3 Izby Lordów miała amerykańskie małżonki. Amerykańskie pochodzenie ułatwiło Churchillowi kontakty z Amerykanami podczas II wojny światowej. Gdy zakończył karierę polityczną napisał “A History of the English-Speaking Peoples” czyli “Historię ludzi mówiących po angielsku” nie tylko Brytyjczyków, ale także Amerykanów.Zwiedzając wspaniałe siedziby brytyjskich arystokratów, jak np. pałac Blenheim, warto pamiętać, że nie byłyby w tak dobrym stanie gdyby nie pieniądze Amerykanek, z którymi żenili się brytyjscy arystokraci w XIX wieku. Na szczęście ta historia nie stanowi tabu. W pałacu Blenheim można zobaczyć wiele portretów Consuelo Vanderbilt. Była ona nie tylko bogata, ale także bardzo piękna. Autor “Piotrusia Pana” przyznał kiedyś, że może całymi godzinami stać pod jej domem, aby zobaczyć jak piękna Consuelo wsiada do powozu. Niestety jej mąż 9 książę Marlborough był chyba jedynym, który nie doceniał urody swojej małżonki.
Niewiele jest w historii starć, kiedy to Polacy bili się z Brytyjczykami. Wynika to prawdopodobnie z tego powodu, że nigdy nie mieliśmy wspólnej granicy, a najczęściej ludzie jednak biją się ze swoimi sąsiadami. Do tych nielicznych starć należy bitwa pod Fuengirolą, która odbyła się 14 i 15 października 1810 roku. Dlaczego doszło do tej bitwy, kto wygrał oraz kto miał rację? Zacznijmy jednak od samego miejsca.Miasto Fuengirola leży na południowym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego jakieś 30 kilometrów na południowy zachód od Malagi. Z kolei jakieś 100 kilometrów dalej na południowy zachód leży Gibraltar. Dzisiaj na plażach Fuengiroli opalają się turyści. O przeszłości mówi trochę mały zameczek Sohail, który znajduje się przy ujściu rzeki, która też się nazywa Fuengirola. Aby zobaczyć jak ludzie żyli tutaj w przeszłości trzeba pojechać jakieś 10 kilometrów na północ. Tam w górach znajduje się malownicze miasteczko Mijas, które zachowało starą zabudowę.W miejscu, gdzie dzisiaj leży Fuengirola w przeszłości znajdowało się miasto rzymskie o nazwie Suel. Gdy Arabowie je podbili nazwa przekształciła się w Sohail. Gdy chrześcijanie odbili te tereny w 1485 trzeba je było wielokrotnie zaludniać. Kolejni mieszkańcy byli porywani przez piratów berberyjskich. Być może z tego powodu zmieniła się nazwa miasta na Fuengirola od nazwy rzeki. Nazwa Sohail przetrwała jednak w nazwie zamku, który był ważny choćby do obrony przed tymi piratami. W latach 30 XX wieku pojawiły się pierwsze hotele przy plażach Fuengiroli, ale turystka zaczęła się szybko rozwijać dopiero od lat 60 podczas hiszpańskiego cudu ekonomicznego.Zamek Sohail znajduje się na samym krańcu miasta przy rzece Fuengirola. Z murów widać rzekę, która dzisiaj nie wpada już do morza. Należy jednak pamiętać, że w czasach rzymskich była ona żeglowna. Tak więc zbudowanie tutaj zamku broniło zarówno od strony morza jak i od strony rzeki. Twierdza ta wielokrotnie broniła się przed najeźdźcami z morza. W 1810 roku bronili jej Polacy, a atakowali Brytyjczycy. Jak do tego doszło?Na Półwyspie Iberyjskim trwała wojna od 1807 roku. Francuzi i Hiszpanie walczyli z Portugalczykami wspieranymi przez Brytyjczyków. Jednak w 1808 roku Napoleon podjął decyzję o zajęciu Hiszpanii. Najpierw zmusił króla Karola IV do abdykacji na rzecz jego syna Ferdynanda VII. Później zmusił tego ostatniego do abdykacji na rzecz swojego brata - Józefa Bonaparte, zwanego przez Hiszpanów Pepe Botella. 2 maja 1808 roku wybuchło powstanie przeciwko Francuzom znane jako Dos de Mayo. W ten sposób Hiszpanie, którzy byli sojusznikami Napoleona stali się jego wrogami. Ale co z tym wspólnego mieli Polacy?W tym 1808 roku Napoleon skierował do Hiszpanii część wojsk Księstwa Warszawskiego, między innymi 4 Pułk Piechoty. Tą sytuację wykorzystali Austryjacy, którzy zaatakowali Księstwo Warszawskie w 1809 roku. My jednak zajmiemy się dzisiaj Hiszpanią. Polacy walczyli tam w wielu bitwach. W 1810 roku zostali posłani na spokojne tereny Andaluzji. Nie było tam wielu powstańców hiszpańskich i wojska mogły odpocząć. Około 100 polskich żołnierzy stacjonowało w samej Fuengiroli. Dowodził nimi kapitan Franciszek Młokosiewicz. Niedaleko na północy znajdowało się miasteczko Mijas. Tam stacjonowało około 60 Polaków pod dowództwem porucznika Eustachego Chełmickiego. Jeszcze dalej na północ był kapitan Ignacy Bronisz i jego 200 żołnierzy.Fuengirola miała być spokojnym miejscem, ale właśnie tutaj postanowił wylądować Lord Blayney dowodzący 2000 Brytyjczyków oraz parę setek Hiszpanów. Ich celem była Malaga. Na miejscu wsparli ich miejscowi partyzanci. 14 października 1810 roku Brytyjczycy wylądowali. Proporcje sił były jak 1 do 25. Polaków w zamku było 100, a Lord Blayney dysponował siłami około 2,5 tysiąca żołnierzy. Brytyjczycy zażądali podania zamku, ale kapitan Młokosiewicz odmówił. Brytyjskie okręty zaczęły ostrzeliwać zamek. Polakom udało się jednak zatopić jedną kanonierkę. Wtedy Brytyjczycy spróbowali szturmu, ale ten został odparty.Lord Blayney kazał przetransportować działa na ląd. Działa na zamku były skierowane w stronę morza. Tymczasem oddział w Mijas słysząc wystrzały prześlizgnął się do zamku. Proporcje poprawiły się na rzecz Polaków, teraz na każdego Polaka przypadało już tylko 15 Brytyjczyków. Zawiadomiono także ten dalszy garnizon i 200 Polaków z Alhaurin przeszło do Mijas. Tam 15 października rano rozegrała się potyczka z siłami hiszpańskimi wysłanymi przez Lorda Blayneya. Polacy wygrali i ruszyli w kierunku Fuengiroli.Tymczasem Polacy z zamku Sohail zrobili wypad w kierunku ostrzeliwując ich artylerii. Polakom udało się zaskoczyć Brytyjczyków. Zdobyli te działa i skierowali przeciwko oblegającym. Lord Blayney zebrał swoje siły i odbił działa. Polacy zaczęli się wycofywać w stronę zamku. Wtedy na polu bitwy pojawiło się tych 200 Polaków, którzy przyszli z Mijas pod dowództwem kapitana Bronisza. Widząc to wycofujący się do zamku kapitan Młokosiewicz zaatakował ponownie. Brytyjczycy zostali rozbici, a Lord Blayney dostał się do niewoli. Bez dowódcy jego oddziały się wycofały.Lord Blayney pozostał w niewoli do 1814 roku. Jego szabla trafiła do Muzeum Czartoryskich w Krakowie. 18 grudnia 1810 kapitan Młokosiewicz, kapitan Bronisz oraz porucznik Chełmicki zostali odznaczeni krzyżami Legii Honorowej. Wszyscy trzej walczyli później podczas kampanii 1812 roku. Bronisz zginął wtedy, ale Młokosiewicz i Chełmicki walczyli później jeszcze wielokrotnie. Ostatni raz podczas powstania listopadowego. To już jednak inna historia. Na koniec warto tylko może wspomnieć, że Franciszkowi Młokosiewiczowi nadano szlachectwo oraz herb o nazwie Fuengirola.Podsumowując. We Fuengiroli oraz okolicznych miasteczkach stacjonowali Polacy. Wylądowali tutaj Brytyjczycy, którzy stąd chcieli iść na Malagę. Niestety dla nich zostali rozbici i to pomimo tego, że broniących zamku Fuengiroli Polaków było wielokrotnie mniej. Do niewoli dostał się brytyjski dowódca, a jego szablę do dzisiaj można oglądać w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Zamek Sohail stoi do dzisiaj, a w okolicy dalej są Polacy, ale jako turyści na plażach.
Jest teoria, że pierwsi mieszkańcy tego półwyspu czyli Iberowie też byli Berberami. Jeżeli to prawda, to Hiszpania powróciła pod ich rządy, ale na krótko. Później przybyli tutaj też Arabowie, którzy wysłali tych Berberów i oni przejęli władzę. Obie te nacje wyznawały Islam, ale Arabowie patrzyli z góry na Berberów. Później z tego powodu doszło do rozpadu arabskiej Hiszpanii na kilka królestw. Berberowie szybko podbili Hiszpanię, bo była tam wojna domowa między rządzącymi Wizygotami. Teraz ci, którzy podbili sami zaczęli walczyć między sobą.To pomogło Hiszpanom w rekonkwiście, bo nie musieli walczyć ze zjednoczonymi muzułmanami. Ale trochę wybiegam z historią. W Hiszpanii tych islamskich zdobywców nazywa się Maurami. Należy jednak pamiętać, że Maurami są wyłącznie Berberowie wyznający Islam, a przybyli tutaj także Arabowie. Berberowie mają ciemną skórę, ale nie są czarni jak mieszkańcy subsaharyjskiej Afryki, czyli Afryki za Saharą. Niemniej to właśnie od słowa Maur powstało polskie słowo Murzyn, które oznaczało mieszkańca Afryki.Tarik, który był Berberem pokonał króla Wizygotów Roderyka w 711. Do 714 muzułmanie zdobyli prawie cały półwysep iberyjski. Arabowie nazwali to miasto Mālaqa (pisane przez “q”), a cały ten region al-Andalus. Półwysep zdobyli Berberowie pod wodzą Tarika. Ale aby chwała nie przypadła tym afrykańskim plemionom na półwysep przybył arabski gubernator Afryki Musa ze swoim synem Abdem. Właśnie ten syn został pierwszym gubernatorem regionu al-Andalus. Ten pierwszy gubernator Abd został zabity w 716. Rozpoczęły się walki.Miejscowi mieszkańcy walczyli prawie 30 lat. Ostatecznie przegrali i Malaga wróciła pod muzułmańskie panowanie w 743. Później te tereny przeszły pod panowanie Kalifatu Kordoby. Tutaj warto wyjaśnić, że kalif to nie jest król. To słowo znaczy “następca” proroka. Tak więc kalif w Kordobie nie tylko był władcą świeckim, ale także twierdził, że jest następcą Mahometa. Oczywiście nie spodobało się to innym kalifom, którzy twierdzili, że to oni są następcami proroka.Rządy muzułmańskie nie były pokojowe. Malaga przechodziła z rąk do rąk, była oblegana, zdobywana itd. Cały czas podlegała muzułmanom, ale oni walczyli między sobą. Np. Arabowie walczyli z Berberami, lub po prostu między sobą. Z tego okresu pozostała budowla, którą do dzisiaj można oglądać w Maladze. Jest to Alcazaba. Ta nazwa pochodzi z języka arabskiego, gdzie “al-qasbah” znaczy “cytadela”.  Jest to budowla na zboczu góry Gibralfaro. W tym miejscu wcześniej mieli swoją faktorię Fenicjanie, a później Rzymianie. Historycy dyskutują na temat tego kto zbudował tą arabską cytadelę. Prawdopodobnie był to Abd ar-Rahman I. Ten sam, który pokonał Karola Wielkiego, co zostało opisane w Pieśni o Rolandzie.Przy budowie cytadeli wykorzystano fragmenty rzymskiego teatru, który znajduje się u podnóża góry Gibralfaro. Jeżeli będziecie kiedyś zwiedzać tą twierdzę to warto przypatrzeć się bramom. W niektórych widać wbudowane rzymskie kolumny z teatru na dole. Sama nazwa Gibralfaro to połączenie arabskiego “gibal” czyli skała oraz greckiego “faro” czyli światło. Fenicjanie zbudowali tutaj latarnię morską. To arabskie słowo “skała” czyli “gibal” można znaleźć także w nazwie Gibraltar, co znaczy “góra” lub “skała” Tarika (tego berberyjskiego wodza).Wracając do Malagi, na zboczu góry Gibralfaro znajduje się ta cytadela Alcazaba. W XIV wieku doszło do wielu najazdów władców chrześcijańskich na Andaluzję. Władca tych terenów, emir Granady Jusuf I kazał rozbudować wiele twierdz. Między innymi cytadelę Alcazaba. Na szczycie góry zbudowano drugą twierdzę, którą nazywa się tak jak górę Gibralfaro. Alcazaba na zboczu góry oraz Gibralfaro na szczycie są połączone przejściem chronionym murami. Czy kiedykolwiek zdobyto te twierdze?W XV wieku, a konkretnie w 1487 doszło do oblężenia Malagi. Miasto poddało się 13 sierpnia 1487. Pięć dni później, 18 sierpnia poddała się cytadela na zboczu czyli Alcazaba, a dzień później twierdza na szczycie czyli Gibralfaro. Twierdzę oblegali władcy Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński. Poddanie się Malagi było wielkim ciosem dla kalifatu Granady. Był to główny port tego królestwa. Tędy mogły przyjść posiłki z Afryki. Emir Granady prosił o wsparcie Turków. Zdobycie Malagi przypieczętowało los Granady, Turcy nigdy nie wylądowali w Hiszpanii. W 1492 upadła Granada i zakończyła się rekonkwista.Malaga pod rządami katolickimi zaczęła się zmieniać. 36 lat po zdobyciu miasta (w 1528) na miejscu meczetu zaczęto budować katedrę. Ukończono ją w 1782 roku czyli po 254 latach budowy. Oczywiście można się spierać czy katedra jest ukończona. Jedna wieża nie jest zbudowana i z tego powodu katedrę nazywa się La Manquita, co można przetłumaczyć jako jednoręka. Mi to słowo kojarzy się z polskim słowem mańkut czyli leworęczny. Po polsku można by katedrę nazwać Mańkutka, bo gdy się patrzy od przodu lewa wieża jest zbudowana, ale brakuje prawej.Inną zmianą, którą wprowadzili katolicy były szerokie ulice. Ostatnią taką zmianą była budowa Calle Marqués de Larios nazywanej po prostu Calle Larios czyli po polsku ulicą Larios. Dziś na tej ulicy są markowe sklepy, ale kiedyś była używana do przewozu wina do portu. Na końcu ulicy stoi statua drugiego markiza Larios. Podczas wojny domowej rodzina Larios wspierała generała Franko. Z tego powodu statuę markiza Larios wrzucono do morza. Gdy jednak wygrali frankiści statua wróciła na swoje miejsce i stoi do dziś.Z historią Malagi jest związanych kilka polskich wątków. 15 października 1810 roku doszło do bitwy pod Fuengirolą niedaleko Malagi. Zamku bronili polscy żołnierze Księstwa Warszawskiego. Polacy pokonali Anglików mimo, że ci mieli przewagę 10 do 1. Inny polski wątek jest związany z flotą podczas powstania styczniowego. Powstańcy chcieli atakować rosyjskie statki na Morzu Czarnym. Zakupiono statek w Wielkiej Brytanii. Po drodze jednak doszło do awarii i statek zawinął do portu w Maladze. Tam pod wpływem nacisków rosyjskich statek został zatrzymany 12 lutego 1864 roku. Można powiedzieć, że Hiszpanie odegrali się za porażkę pod Fuengirolą.W Maladze urodziło się kilka sławnych osób. Np. w 1881 urodził się tutaj malarz Pablo Picasso. Jednak już w 1891 czyli gdy mały Pablo miał 10 lat jego rodzina wyprowadziła się do Galicji. Niemniej w Maladze można w paru miejscach obejrzeć obrazy Picassa. Mi szczególnie podobają się jego wcześniejsze prace, które są realistyczne, np. portret ojca.Inną sławną osobą z Malagi jest aktor Antonio Banderas, który urodził się tutaj w 1960. Banderas rozpoczął swoją karierę na deskach teatru w Maladze. Występował też w ruinach rzymskiego teatru, który odkryto jakieś 10 lat przed jego urodzeniem. Banderas dalej wspiera swoje miasto, kibicuje miejscowemu klubowi, a jako katolik przyjeżdża do Malagi na Wielki Tydzień. Jest też właścicielem restauracji El Pimpi. Słowo to znaczy Alfons, a restauracja znajduje się przy ruinach teatru rzymskiego u podnóża Gibralfaro. Teraz jest to strefa przyciągająca turystów, ale kiedyś właśnie tutaj były prostytutki i stąd nazwa restauracji.Podsumujmy. Nazwa Malaga pochodzi prawdopodobnie z języka fenickiego i oznacza sól. Mieszkali tutaj Iberowie pochodzący prawdopodobnie z afrykańskich plemion Berberów. Swoje faktorie zbudowali jednak tutaj Fenicjanie i Grecy aby kupować np. sól. Później przybyli tutaj Celtowie i podbili te tereny. Po nich przyszli Kartagińczycy, potem Rzymianie. Gdy cesarstwo zachodnie upadło krótko rządzili tutaj Bizantyjczycy, a po nich Wizygoci. Tych ostatnich pokonali Berberowie wysłani z Afryki przez Arabów. Przez 7 wieków rządzili tutaj wyznawcy Islamu. Później Malagę zdobyli monarchowie katoliccy. Wyznawców Islamu wypędzono, a miasto przebudowano. W latach 1960 rozpoczęła się moda na turystykę w tym rejonie, dzięki czemu odnowiono zabytki. Przed tym okresem biedacy mieszkali np. w twierdzy Alcazaba.
Witam was w 79 odcinku podkastu Historia dla Dorosłych. Dziś będę mówił o historii Malagi. Jest to miasto na południu Hiszpanii. Dla ułatwienia będę się posługiwał współczesnymi nazwami krajów takich jak np. Hiszpania czy Włochy dla określenia terytorium. Oczywiście gdy Malaga powstawała nie było jeszcze Hiszpanii. Najlepiej o historii tego miasta świadczy chyba nazwa góry Gibralfaro. Gibral to z arabskiego góra, a faro to z greckiego światło. Na tej górze była kiedyś latarnia. Połączenie jednak arabskiego z greckim świadczy o wpływach obcych kultur na to miasto.Malaga leży na południowym wybrzeżu półwyspu iberyjskiego. Ten region Hiszpanii nazywa się Andaluzją, a samo wybrzeże Costa del Sol. Jest tutaj sporo gór oraz naturalnie utworzonych jaskini. Właśnie w tych jaskiniach znaleziono pozostałości pierwszych mieszkańców tych okolic. Były to jednak czasy prehistoryczne, tak więc niewiele wiemy o tych pierwszych mieszkańcach terenu, na którym dziś znajduje się miasto Malaga, oraz prowincja o tej samej nazwie. Znaleziono tutaj pozostałości ludzi oraz neandertalczyków. Przejdźmy jednak do czasów historycznych.Tereny gdzie leży współczesna Malaga były zamieszkane przez plemiona iberyjskie. Od tych plemion cały półwysep nazywa się iberyjskim. Niektórzy twierdzą, że Iberowie pochodzą od Berberów, czyli plemion zamieszkujących północną Afrykę. O Berberach mówiłem trochę w odcinku 29 przy okazji omawiania historii Teneryfy. Berberowie pojawia się nam też później. Nazwę Iberom dali Grecy. Na północy półwyspu płynie rzeka, która się nazywała Iber. Właśnie od niej Grecy nazwali także mieszkańców tego półwyspu. Później nazwę rzeki przejęli Rzymianie ostatecznie nazwa Iber przekształciła się we współczesną nazwę Ebro.Wprawdzie Iberowie mieszkali na tych terenach gdzie dziś jest Malaga, ale miasto lub może raczej faktorię założyli Fenicjanie. Oni też mieli nadać jej nazwę Malaka. Nazwę, która ma się wywodzić od fenickiego słowa oznaczającego sól. Miejscowa ludność odnosiła korzyści z tego, że Fenicjanie zatrzymywali się tutaj. Możemy zgadywać, że miasto było zamieszkane przez miejscowych Iberów, którzy wydzielili działkę dla Fenicjan. Być może było też odwrotnie. Fenicjanie zrobili faktorię handlową, wokół której powstała później osada iberyjska. To fenickie miasto lub faktoria powstało około 770 roku p.n.e. Jest to jedno z najdłużej ciągle zamieszkanych miast w Europie.Archeologia potwierdza, że Iberowie mieszkali obok Greków i Fenicjan. Iberowie byli znani z waleczności. Niestety dla nich, nigdy się nie zjednoczyli i z tego powodu byli wciąż podbijani. Ich waleczność była jednak legendarna i wynajmowali ich na wojnę Grecy, Rzymianie, Kartagińczycy itd. To właśnie wśród Iberów powstał miecz, który później przejęli Rzymianie nazywając go gladius hispaniensis. Na półwyspie iberyjskim bardzo wcześnie udomowiono też konia. Niektórzy twierdzą nawet, że właśnie Iberowie byli pierwsi w jeździe konno. Byli oni waleczni, a ich konnica nie miała sobie równej w antycznym świecie. Można jeszcze wspomnieć o słynnych procarzach iberyjskich. Byli to waleczni i zdolni żołnierze. Mogliby pewnie bez trudy przepędzić greckich i fenickich kupców. Tak jednak nie zrobili. Musieli czerpać korzyści z ich obecności.Oprócz Fenicjan w tych okolicach osady mieszkali także Grecy. Ktoś z nich (czyli Fenicjan lub Greków) przywiózł na te tereny drzewa oliwne oraz winorośl. Do dzisiaj produkcja oliwy z oliwek oraz wina z winorośli jest czymś charakterystycznym dla półwyspu Iberyjskiego. Zarówno Fenicjanie jak i Grecy byli tutaj dla handlu, a mieszkali tutaj Iberowie. Jednak z północy przyszli Celtowie. Trochę walczyli, a trochę się mieszali. Tak więc po jakimś czasie były tutaj plemiona Celtów, plemiona Iberów oraz plemiona mieszańców Celtyberów. O tym okresie niewiele wiemy. Teren współczesnej Malagi zajmowały różne plemiona iberyjskie, celtyckie oraz te mieszane czyli Celtyberowie.Jak już mówiłem na wybrzeżach były kolonie Fenickie i Greckie. Malaga była właśnie kolonią Fenicjan z Tyru. Założyli oni jednak także inną kolonię - Kartaginę w Afryce. Macierzyste miasto Tyr zostało zdobyte przez Aleksandra Wielkiego w 332. To zniszczenie osierociło kolonie fenickie jak Kartagina czy Malaga. Ta pierwsza urosła do rangi imperium i zajęła sporą część półwyspu iberyjskiego w tym kolonię swoich pobratymców Malagę. Tak więc później Malaga znalazła się pod władzą Kartaginy. Byli to dalej Fenicjanie, ale już inni. Kartagińczycy odwrotnie niż Fenicjanie podbijali kolejne ziemie.Początkowo Kartagina posiadała samo południe półwyspu. Mniej więcej tereny dzisiejszej Andaluzji. Tak więc posiadali oni tereny pomiędzy miastem Kartagena a Kadyksem. Malaga była gdzieś pośrodku tego terytorium. Kartagińczycy przegrali jednak I wojnę punicką z Rzymem i stracili Sycylię. Postanowili więc sobie odbić to w Hiszpanii i zajęli tereny aż po rzekę Ebro.Wybuchła jednak II wojna punicka. Podczas tej wojny wojska kartagińskie pod wodzą Hannibala przeszły z Hiszpanii do Włoch. Tam Hannibal wygrywał wszystkie bitwy. Rzymianie nie mogli go pokonać we Włoszech więc wysłali swoje wojska do Hiszpanii i tam zaczęli odbierać Kartaginie te posiadłości. Malaga przeszła w rzymskie posiadanie gdzieś około 218 roku p.n.e. II wojna punicka trwała dalej, aż Rzymianie zaatakowali samą Kartaginę. Tam wygrali, a Kartagina straciła wszystkie zamorskie terytoria, w tym posiadłości na półwyspie iberyjskim, a więc także Malagę.Miasto to pod panowaniem rzymskim zaczęło się rozrastać. Powstał wtedy teatr rzymski, który można w Maladze oglądać do dzisiaj. Rzymianie zbudowali drogę nazywaną Via Augusta. Prowadziła ona z Kadyksu do Barcelony przez Kordobę i Sewillę. Była jednak także nadmorska wersja tej drogi. Ona prowadziła przez Malagę. Tak więc z Walencji można było podróżować przez Kordobę i Sewillę do Kadyksu. Można też było z Walencji wzdłuż brzegu morza podróżować do Kadyksu przez Kartagene, Almerię i Malagę.Podczas rządów cesarza Domicjana wydano prawo nazywane Lex Flavia Malacitana. Lex to po łacinie prawo, Flavia to nazwisko bo Dominicjan pochodził z rodu Flawiuszy (jego ojcem był Wespazjan, a bratem Tytus). Ostatnie słowo “Malacitana” to łacińska nazwa Malagi. Tak więc Lex Flavia Malacitana znaczy Flawijskie prawo dla Malagi. To prawo dawało każdemu wolno urodzonemu w Maladze rzymskie obywatelstwo.W V wieku cesarstwo rzymskie zaczęło upadać. Przez Hiszpanię przeszło wiele ludów germańskich. Większość z nich przeszła przez Hiszpanię do Afryki. Np. Wandale założyli państwo na terenie starożytnej Kartaginy. Tymczasem na Półwyspie Iberyjskim pojawili się Wizygoci. Cesarstwa zachodniorzymskiego już nie było, ale istniało wschodnie czyli Bizancjum.Bizantyjski wódz Belizariusz zdobył Malagę. Dowodził on wszystkimi armiami za panowania Justyniana I Wielkiego. Podbił on Kartaginę, którą zajmowali Wandale, część Włoch zajętych przez Ostrogotów, oraz to co nas interesuje najbardziej czyli południe Hiszpanii, gdzie pobił Wizygotów. Po zdobyciu Malagi Bizantyjczycy utworzyli tutaj Provincia Spaniae. Malaga była stolicą tej bizantyjskiej prowincji. Wszystkie te sukcesy Belizariusza sprawiły, że popadł w niełaskę cesarza. Wykorzystali to Wizygoci i zdobyli Malagę w 571 roku.Mieszkańcy Hiszpanii byli wtedy całkowicie zromanizowani. Oznaczało to, że wyznają religię katolicką. Problem był w tym, że rządzący Wizygoci byli arianami. Byli oni jednak tolerancyjni i nie zmuszali miejscowej ludności do zmiany religii. Tutaj pojawia nam się pierwsza historyczna postać z Malagi. W latach 578-602 katolickim biskupem tego miasta był Sewer. Napisał on traktat przeciwko innemu biskupowi - Wincentemu z Saragossy. Ten ostatni przeszedł na arianizm, a Sewer z Malagi krytykował go za to.Leowigild, władca Wizygotów, który w 571 zdobył Malagę był arianinem. Jednak jego starszy syn Hermenegild  przeszedł na katolicyzm. Rozpoczęła się wojna domowa. Ojciec wygrał. Wg legendy zaproponował synowi powrót do arianizmu, ale ten się nie zgodził. Został więc ścięty. Ta postawa uczyniła go później świętym kościoła katolickiego. W ten sposób ten starszy syn przeszedł do historii jako święty Hermenegild.Po tej wojnie domowej jego ojciec, król Leowigild zaczął prześladować katolików. Jednak gdy zmarł, jego następca, młodszy syn, Rekkared I także przeszedł na katolicyzm. Przy okazji zmienił też język. Ludność katolicka w Hiszpanii mówiła po łacinie, a Wizygoci mówili po gocku. Mieli nawet Biblię gocką, którą przetłumaczył dla nich ariański biskup Wulfila jeszcze w IV wieku. Ta Biblia nie zawierała dwóch ksiąg biblijnych (1 i 2 Królewskiej), bo Wulfia uważał Gotów za zbyt wojowniczych i bał się, że te księgi pełne opisów walki będą miały na nich zły wpływ.Wracając do Rekkareda I, który przeszedł na katolicyzm. Kazał on zniszczyć wszystkie Biblie gockie. Z tego powodu niewiele ich zostało do naszych czasów. Król i inni dostojnicy zaczęli jak miejscowa ludność używać łaciny. W języku hiszpańskim prawie nie ma pozostałości języka Wizygotów. Mieli oni jednak wpływ na powstanie hiszpańskiego. Ponieważ jako władcy posługiwali się językiem gockim to łacina mieszkańców Hiszpanii zmieniała się w izolacji od innych ludzi mówiących tym językiem. W ten sposób ta odizolowana przez Wizygotów łacina zmieniała się w język starohiszpański. Jednak kolejni zdobywcy tych terenów mieli dużo większy wpływ na język.Wizygoci zmienili religię z arianizmu na katolicyzm aby zjednać sobie miejscową ludność. Problemy przyszły jednak od nich samych. W 710 królem Wizygotów został Roderyk. Rządził jednak tylko na południu, bo na północy wybrano na króla Agilę. Ten bojąc się Roderyka poprosił o pomoc muzułmanów. Arabski namiestnik Afryki północnej Musa wysłał Berberów pod wodzą Tarika. Przekroczyli oni Cieśnina Gibraltarską.
78 - Pucz Janajewa

78 - Pucz Janajewa

2024-08-1958:41

Pucz moskiewski (pucz sierpniowy lub pucz Janajewa) 19-22 sierpnia 199115 lutego 1989 wyjście Rosjan z Afganistanu11 marca 1990 ogłoszenie niepodległości przez Litwę22 grudnia 1990 prezydent Wałęsa12 stycznia 1991 rząd Bieleckiego (drugi po rządze Mazowieckiego)13 stycznia 1991 szturm rosyjski na wieżę telewizyjną na Litwie12 czerwca 1991 Borys Jelcyn został pierwszym prezydentem Rosji20 sierpnia 1991 miał powstać Związek Suwerennych Republik Radzieckich19 sierpnia 1991 ogłoszenie choroby Gorbaczowa, Jezioro łabędzie, orędzie wiceprezydenta Janajewa; przybycie Jelcyna do parlamentu Rosji (Białego Domu)20 sierpnia 1991 Estonia ogłosiła niepodległość; Wojska Przeciwdesantowe przeszły na stronę Jelcyna; czołgi zaczęły jechać w kierunku Białego Domu, zginęły 3 osoby21 sierpnia 1991 wycofano jednostki wojskowe z Moskwy; Rosjanie opuścili Estonię22 sierpnia 1991 zawieszono flagę biało-niebiesko-czerwoną zamiast czerwonej z sierpem i młotem; aresztowano Janajewa; Borys Pugo zabił swoją żonę, a potem sam się zastrzelił; władzę w zasadzie przejął prezydent Jelcyn2 grudnia 1991 jako pierwsza Polska uznała niepodległość Ukrainy
W czerwcu 1819 roku Simón Bolívar zaskoczył wojska hiszpańskie przechodząc przez Andy. Armia patriotów jak nazywano wojska Bolívara składała się z Wenezuelczyków, Kolumbijczyków oraz Brytyjczyków. Bolívar szedł właśnie od strony Wenezueli i przechodząc przez Andy do departamentu Boyacá znalazł się na terytorium dzisiejszej Kolumbii, którą wtedy nazywano Nową Granadą. Pierwsza bitwa rozegrała się na na bagnach Vargas.25 lipca 1819 armia patriotów Bolívara spotkała się z armią rojalistów pod dowództwem pułkownika Barreiro. Hiszpanie zagrodzili drogę armii patriotów. Po pięciu godzinach walki żołnierze Bolívara zaczęli się się wycofywać w popłochu. Postanowił to wykorzystać pułkownik Barreiro. Zaatakował i prawie udało mu się okrążyć patriotów. W akcie rozpaczy Bolívar wysłał pułkownika Rondona z 14 lansjerami. Wsparł ich legion brytyjski. Zaczęło padać i tak skończyła się bitwa na bagnach Vargas.Patrioci starali się obejść Hiszpanów i ruszyć na stolicę Santa Fe. Tutaj warto wyjaśnić, że Bogota, stolica Kolumbii nazywała się w przeszłości Santa Fe de Bogotá. W skrócie mówiono po prostu Santa Fe (czasami pisane razem jako Santafe). Rozpoczął się więc wyścig obu armii w kierunku Santa Fe de Bogotá. Hiszpanie wyprzedzili patriotów. Obie armie spotkały się dopiero przy moście Boyacá 7 sierpnia 1819.Pułkownik Barreiro pierwszy dotarł do mostu. Nigdzie nie było armii Bolívara więc zarządził postój. Droga królewska do Santa Fe wyglądała w tym miejscu jak wielka litera Y. Dwie drogi schodziły się tam i łączyły na moście Boyacá. Gdy część armii hiszpańskiej odpoczywała przybywały kolejne jednostki. Niestety dla nich tą drugą drogą z północy przybyli także patrioci Bolívara. Armia hiszpańska została rozdzielona. Część rojalistów uciekła na drugą stronę rzeki Teatinos przez most Boyacá.Hiszpanie przegrali. Jakieś 1600 żołnierzy dostało się do niewoli. Armia rojalistów składała się głównie z hiszpańskich oficerów, ale żołnierzami byli Wenezuelczycy i Nowogrenadyjczycy. Kolumbię wtedy nazywano Nową Granadą. Ci żołnierze od razu zostali wcieleni do armii Bolívara. Tak więc mimo strat ta armia wciąż rosła i stawała się coraz liczniejsza. Wieści o tej wygranej dotarły do stolicy następnego dnia czyli 8 sierpnia 1819.Wicekról i inni rojaliści uciekli. Bolívar przybył do stolicy 10 sierpnia. Został tam koronowany wieńcem laurowym. 11 dni po bitwie przy moście Boyacá powstało odznaczenie - krzyż Boyacá. Dostał go Bolívar, Santander oraz Anzoátegui. Ci dwaj ostatni dostali też promocję na generała dywizji. Hiszpanie zostali oczywiście ukarani. Pułkownik Barreiro i 38 innych oficerów zostało rozstrzelanych 11 października 1819.Losy tych trzech odznaczonych krzyżem Boyacá potoczyły się różnie. Bolívar ruszył wyzwalać kolejne ziemie na których istnieją takie współczesne państwa jak Ekwador, Peru i Boliwia. Santander został pierwszym prezydentem Nowej Granady czyli tego co dziś nazywamy Kolumbią. Ostatni z nich czyli Anzoátegui nie zginął śmiercią żołnierza. Zachorował i umarł nagle, krótko po kampanii wyzwalania Nowej Granady.Bitwa przy moście Boyacá, która odbyła się 7 sierpnia 1819 roku była decydującą bitwą. Siły rojalistów zostały rozbite. Słysząc te wieści hiszpańskie władze Nowej Granady uciekły zostawiając stolicę Santa Fe z wszystkimi dokumentami, złotem oraz bronią. Wszystko to wpadło w ręce armii patriotów Bolívara. To co się wydarzyło przy moście Boyacá 7 sierpnia 1819 roku doprowadziło do wyzwolenia Kolumbii i uzyskania dla niej niepodległości od Hiszpanii.
loading
Comments