Discover
Felieton Tomasza Olbratowskiego
Felieton Tomasza Olbratowskiego
Author: RMF FM
Subscribed: 2,660Played: 116,868Subscribe
Share
© Copyright 2025 Radio Muzyka Fakty Grupa RMF sp. z o.o. sp. k. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Description
Tomasz Olbratowski, człowiek legenda - jego cięty dowcip doprowadził do łez niejednego polityka, dwóch premierów po jego felietonie wyrwało sobie włosy z głowy, a podobno jeden prezydent zainterweniował osobiście - z prośbą, by Olbratowskiego zakneblować albo chociaż przerzucić do sekcji sportowej! A co na to sam Olbratowski?! Jak zwykle tylko się z tego śmieje od ponad ćwierć wieku - codziennie tuż przed ósmą w RMF FM.
1432 Episodes
Reverse
Kamil Stoch, Rakieta z Zębu, oddał 29 marca 2026 roku ostatni skok w swojej długiej karierze. Chorągiewką machnęła mu żona Ewa. Jakby nie wprost tym machnięciem dała do zrozumienia: Kamil, dość tego skakaj do domu i ucz się ładować zmywarkę. Ależ on nam radości dał: 3 złote medale olimpijskie, dwie kryształowe kule, 2 mistrzostwa świata, trzy razy wygrał Turniej Czterech Skoczni. A sezon 17/18 o ile dobrze pamiętam, takie numery wyczyniał, że normalnie weź. Z najniższego rozbiegu pobił rekord skoczni gdzieś w Norwegii, bodajże. Jak zauważono, była na paru skoczniach linia punktu K, cokolwiek to jest, później jakiś lasek jodłowy, i, po lasku, linia zdrowego rozsądku, następnie linia granicy wyobraźni i na koniec linia Stocha. Iga Świątek zapytana kiedyś czy będzie oglądać skoki, odpowiedziała: skoki? Nie za bardzo je ogarniam. Stoch wtedy odpisał: W sumie ja też ich nie ogarniam. Mam tylko zapiąć narty i jechać. Później mi pokazują, który jestem. Spoko Iga, wszyscy tak mamy.
Dzieje się. Jak ogłosił prezydent Trump, USA bezsprzecznie wygrało wojnę z Iranem i Stany Zjednoczone nie potrzebują NATO, bo sami wygrali, dlatego Trump jest zły, że państwa NATO nie pomagają. Udało się też całkowicie rozbić Irańskie wojska a cieśnina Ormuz jest otwarta. Więc Trump oburza się, że Iran nadal ostrzeliwuje tankowce. Jednym słowem wszystko jest bardzo jasne i logiczne. W każdym razie w tle toczą się negocjacje. Lub nie toczą, bo tutaj zdania są podzielone.
W Indiach, podaję za Internetem, mysz dostała się do bankomatu i zjadła 18 tysięcy dolarów. Może to były rupie. W każdym razie zdechła. Jak więc widzimy za dużo pieniędzy naraz szczęścia nie daje. Najlepiej najeść się małymi kwotami, a nie od razu chapać. Pod tym względem sporo szczęścia mieli najwięksi finansowi gracze z Wall Street, tak zwani. „władcy wszechświata”. Oni w krótkim czasie stracili dziesiątki miliardów dolarów, bo zmieniły się warunki rynkowe, które wcześniej pozwalały im szybko się bogacić. droższy pieniądz, ryzyko kredytowe, spadki wycen, zmiany technologiczne. No i stracili miliardy. Nic z tym nie mamy wspólnego, ale trochę cieszy. Nikt nikomu źle nie życzy, z oczywistymi wyjątkami, każdy niech sobie po swojemu wypełni tę rubryczkę...
Naukowcy odkryli sekret potężnych pytonów birmańskich. Przełom w leczeniu otyłości? Pyta artykuł czy odkrycie sekretu pytonów jest przełomem w leczeniu otyłości. Walka z otyłością najogólniej rzecz biorąc polega między innymi na opanowaniu apetytu. Naukowcy zidentyfikowali wyjątkową cząsteczkę w krwi pytona, która skutecznie ogranicza apetyt u otyłych myszy. Można by się przez chwilę zastanawiać jakimi drogami szło myślenie naukowców, że postanowili podać myszom kawałek krwi pytona birmańskiego. Czy takimi jak tych naukowców, którzy kiedyś badali wpływ alkoholu na pszczoły? Okazało się, że, jak w przypadku ludzi, pszczoły po alkoholu bzykały bez sensu. Otóż nie. Oni odkryli, że jak pyton birmański coś zapytoni do jedzenie i strawi, to może przez wiele miesięcy łobuziak nie odczuwać głodu, dzięki cząsteczce we krwi, którą nazwali, cząsteczkę, nie krew, pTOS. Brzydko.
Jest taki stary dowcip: trzeba sobie umieć radzić w życiu, powiedział baca zawiązując buta dżdżownicą. Tak samo pomyślał pewien Kubańczyk, tyle, że zamiast dżdżownicy użył węgla drzewnego, a zamiast buta, małego fiata. Znamy sprawę: W obliczu całkowitego odcięcia dostaw ropy przez USA, kubańska pomysłowość weszła na nowy poziom – donosi artykuł. Juan Carlos Pino, mechanik z miasteczka Aguacate z powodzeniem zmodyfikował swojego polskiego Fiata 126p, by ten jeździł na gaz z węgla drzewnego. Wykorzystajmy ten pomysł u nas. Taki prototyp nowej, węglowej Izery, która jak PiS przejmie władzę mógłby być produkowany, jak to się naukowo mówi: kurde, z powodzeniem. Metoda Kubańczyka, jest znana, zrobił auto, na tak zwany holzgas, popularny chociażby podczas II Wojny Światowej. Ale inicjatywa pana Pino cenna, bo kłania nam się węgiel, który, nie tylko drzewny może być użyty w innych dziedzinach. Na przykład, profesor Sroze, czyli pan Przemysław Czarnek, jak już mu się zwróci, to unijne przekleństwo fotowoltaika, to będzie mógł sobie przerobić te fotowoltaikę z energii słonecznej, na fotowoltaikę napędzaną węglem. Generalnie możemy panele fotowoltaiczne w Polsce przerobić na panele napędzane węglem, i nimi ładować auta na węgiel. A wybiegnijmy trochę w przyszłość, nie jakąś daleką: przecież możemy wybudować elektrownie atomowe na węgiel.
Wielkanocny, a jednocześnie wiosenny czas sprzyja domowym porządkom. Do których panie chętnie zaangażowałyby panów. Spróbowałem kiedyś sprzątania w domu… dupy nie urywa. Bo jak mówisz: trzeba sprzątnąć, to jakby przyznajesz się, że jest brudno, że jesteś brudasem. Poniekąd oczywiście. Ale nie warto lekceważyć sprzątania. Takie opublikowano badania z wyliczeniami. Streszczam: intensywne sprzątanie, takie jak mycie okien, szorowanie podłóg czy przesuwanie mebli pozwala w dwie godziny spalić nawet 600 kalorii. I dale radzą, cytuję: Włącz muzykę, taniec podczas sprzątania zwiększa spalanie. Myj podłogi na kolanach, zamiast mopem z długim kijem. Wykonuj czynności zamaszyście. Tylko jak ścierając podłogę na kolanach tańczyć?
Potrzebujemy nowej partii w Polsce. Dlaczego? Przyjrzyjmy się skrupulatnie. Sytuacja polityczna w kraju jest zagmatwana jak stan układu trawiennego po popiciu ogórka kiszonego kwaśnym mlekiem. W Polsce trwa nieustająco kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi w 2027-m roku. Mamy do dyspozycji dwie główne narracje: PO będzie groziło ludności przez całą kampanię, że jeśli PiS wygra to wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej metodą na polexit. PiS natomiast będzie w swojej narracji przekonywało, że Tusk sprzeda Polskę Niemcom...
Zajęci różnymi rzeczami nie dostrzegamy innych rzeczy. Na przykład Umeboshi nie dostrzegamy. To błąd. Sekret długości życia Japończyków, szczególnie na Okinawie. Wątroba ci podziękuje. Tak piszą w Internecie. Wątroba ci podziękuje, a ty powiesz jej proszę. Pomagają w trawieniu, dostarczają przeciwutleniaczy i wspierają organizm w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Umeboshi to przysmak wywodzący się z Japonii, należący do kategorii tsukemono. O czym tu dalej dyskutować. Można kończyć felieton i zatańczyć do piosenek Skowrona, na hasło Złowacki w Internecie. To klasa sama w sobie, znaczy umeboshi, nie piosenki Skowrona. Owoc rajski to przy umeboshi pestka. Łapią dowcip – owoc, pestka. Chcę się upewnić, że dotarło. Umeboshi z kategorii tsukemono powstaje z owoców drzewa Prunus mume, wulgarnie zwaną japońską śliwką. Niedojrzale owoce soli się, fermentuje, suszy na słońcu co daje małe, pomarszczone owoce o bardzo kwaśnym i słonym smaku. Takie brzydkie i niedobre...
Nasi politycy obiecywali tanie paliwo. Donald Tusk 5,17 za litr 95. Karol Nawrocki zapewniał, że obniży cenę benzyny o 30 procent. Jakby byli co dobrego, to by się dogadali i Tusk obniżyłby do 5,17, Nawrocki jeszcze 30 procent i benzyna byłaby po 4 złote i malutkim kawałkiem, albo i bez kawałka. I obu by się może udało, gdyby nie okoliczności. Są rady jak obniżać zużycie paliwa: jeździj wolniej, sprawdź opony, unikaj gwałtownych przyspieszeń i hamowań, i: nie ładuj się w wojnę na Bliskim Wschodzie, bo inny kraj cię o to poprosił. Na tę ostatnią kwestię my nie mamy wpływu. I wojna jest wspaniałą wymówką dla obiecantów, Tuska i Nawrockiego, co nie znaczy, że nie mogą nic w tej kwestii zrobić. Podsuwam pomysł...
Ażeby tankowiec z paliwem do konkretnego kraju dotarł do celu z zablokowanej przez Iran cieśniny Ormuz, Iran postawił warunek: wydalenie z poszczególnych stolic ambasadorów USA i Izraela. Co Polska powinna zrobić? Raczej to oczywiste: Trzeba zaprosić do knajpy ambasadora USA Toma Rose’a po naszemu Tomka Różańskiego i ambasadora Izraela Jaakowa Finkelsteina, po naszemu… Jaakowa Finkelsteina, i zapodać im treść: chłopacy jest sprawa, potrzebujemy trochę ropy i gazu, żeby zbić ceny. Chodzi o to, żebyście na chwilę zniknęli. To nic osobistego, to interes...
Kosmos, w sensie Wszechświat, czyli tak naprawdę wszystko, a więc Kosmos, którym to terminem dla potrzeb dyskusji określmy przestrzeń znajdującą się poza Ziemią, matką naszą. Zatem Kosmos niesie ze sobą wiele niespodzianek, w tym przyjemnych. Koledzy wczoraj powiedzieli: Astronomowie namierzyli międzygwiezdną kometę, która przybyła do Układu Słonecznego i jest pełna alkoholu. Może to jakaś międzygwiezdna wielopokoleniowa prywatka podróżuje i za chwilę zawita do nas by uzupełnić asortyment. Albo odpalić nam trochę asortymentu, skoro jest jego pełna. Ale jest jeszcze większa niespodzianka. Jeden astronom, parę lat wstecz, odkrył w gwiazdozbiorze Łabędzia, obłok składający się z czystego asortymentu i obliczył, z pewnym przybliżeniem, tak do pół litra na głowę, że asortymentu stamtąd starczyłoby do końca Wszechświata dla wszystkich ziemian, oraz niemowlaków, kobiet ciężarnych i młodzieży małoletniej, a nawet by jeszcze dla nas trochę zostało...
Nowym przywódcą Iranu został Modżtaba Chamenei, syn zabitego przez Amerykanów ajatollaha Alego Chameneiego. Prezydent USA Donald Trump otwarcie powiedział, że nie jest zadowolony z tego wyboru. Prezydent USA wręcz powiedział: "chciałbym wybrać dobrego przywódcę, jest wiele osób, które mogą się kwalifikować". Owszem są tacy kandydaci na dobrego przywódcę Iranu. Z oczywistych przyczyn nikt z nas ze WSD nie może z braku czasu, może w weekendy, ale to też nie, czasem mamy występy, a i z rodziną trzeba pobyć. Ale jest jedna kandydatura z Polski...
Na całym świecie, w Polsce może trochę mniej czekano kogo to pan prezes Kaczyński wybierze na EPP ewentualnego przyszłego premiera. Niecierpliwe drżenie się skończyło, jest nim Przemysław Czarnek. EPP Czarnek się nie cackał i nazwał Tuska pustym łbem, w odpowiedzi na Tuskowe zakute łby, oraz przejechał się satyrycznie po PSL-u. Te i inne wypowiedzi naszych polityków na najwyższych stolcach władzy jednoznacznie wskazują na to, że osoby, które wyrażają chęć rządzenia absolutnie się do tego nie nadają. Problem z rządzeniem jest taki, że do władzy dochodzą ci, którzy lepiej potrafią zmanipulować ludzi. Konsekwentnie każdemu, kto chce zostać premierem, czy nie daj Boże prezydentem nie powinno się absolutnie pozwolić nim zostać. Dajmy na to ktoś mówi: Chcę być waszym Prezydentem. Albo premierem. To my mu odpowiadamy: weź ziomek sprawdź czy nie zostawiłeś żelazka na gazie i posprzątaj w domu.
Prezydent Krakowa pan Miszalski ma złych doradców. Bo grozi mu odwołanie. Zbierane są podpisy w sprawie referendum o odwołaniu. Głównie z powodu Strefy Czystego transportu, a TEle też z powodu zamieszania z cenami biletów MPK. Bo na przykład normalny na 20 minut kosztował 4 złote, a teraz też kosztuje cztery złote, ale na 15 minut. W sumie jest to obniżka, tyle, że czasu przejazdu, ale zawsze to jakaś obniżka. To samo z biletami miesięcznymi. Stary kosztował 90 złotych podwyższono jego cenę na 109 złotych, ale prezydent obniżył do 99 złotych. Czyli znów, chociaż jest podwyżka, to mamy obniżkę. Obniżka podwyżki, czyli podniżka, lub jak kto woli obwyżka. Mieszkańcy śmieją się. A przecież można było podwyżki lepiej rozegrać...
Bóg jest z nami. Jeden z dowódców amerykańskich powiedział żołnierzom w biorącym udział w ataku na Irak, że cytuję: 'prezydent Trump został namaszczony przez Jezusa, aby rozpalić ogień sygnałowy w Iranie, który spowoduje Armagedon i upamiętni jego powrót na Ziemię'. Jezusa nie Trumpa, chociaż dobrze by było, żeby to Trump powrócił na ziemię. Wezwał nas, kontynuował amerykański oficer, abyśmy powiedzieli naszym żołnierzom, że to 'wszystko jest częścią boskiego planu'. Miał szeroki uśmiech na twarzy, kiedy to mówił, co sprawiło, że jego przesłanie wydało się jeszcze bardziej szalone" - pisał oficer w mailu do Amerykańskiej Wojskowej Fundacja Wolności Religijnej. Dlaczego przesłanie ma być szalone? W czołówce listy stwierdzeń twojego generała na pewno jest zapewnienie, że wódz naczelny konsultował się w kwestii wojny z samym Jezusem. Ciekawe czy generał amerykański wspominał coś o Tysiącletnich Stanach Zjednoczonych. Ale chyba nie, bo skoro ma nastąpić Argramedon i powtórne przyjście Jezusa, to sytuacja nieco się zmieni. Ale za to prezydent Trump będzie mógł powiedzieć, cytuję: to będzie najlepsze powtórne przyjście Jezusa w historii, nigdy takiego nie było. I nie wykluczone, że Trump dostanie pokojową nagrodę nobla w kategorii „powtórne przyjście Jezusa”. Trump namszczony przez Jezusa, boski plan...
Iran zaatakował Zjednoczone Emiraty Arabskie w tym mekkę influencerów polskich Dubaj. Wielu marzy, żeby wypić szejka w Dubaju. Jak głosi plota nasi influencerzy dostają wiele rzeczy w Dubaju za darmo, choćby szejka, pod warunkiem jest zamieszczanie wpisów w Internecie jak fajnie i spokojnie jest w Dubaju. Cudowne: Klimat, plaże, hotele w Dubaju. Teraz Dubaj jest atakowany przez Iran, ale noble obliż bycie polskim influencewrem zobowiązuje. Trzeba się wywiązać z obowiązków wobec szczodrych szejków. Nadają, że mimo wojny na Bliskim Wschodzie, w Dubaju jest w porządku, przede wszystkim rozpływają się nad tym, że systemy przeciw lotnicze działają znakomicie. Wpisy ten są tak podobne, że istnieje podejrzenie, że są przesłane przez mocodawców influencerów.
Jarosław Kaczyński, jak czytamy w obliczu niekorzystnych sondaży i wewnętrznych napięć w partii zapowiada „rozpoczęcie marszu” po władzę, który ma się rozpocząć 7 marca w Krakowie, w hali Sokoła, nas konwencji programowej. Ale nie chodzi tu o marsz w sensie tup, tup, noga w nogę, ręka w rękę, głowa przy głowie, ale marsz w sensie metaforycznym. Takim psychicznym, symbolicznym wręcz. Politycy nasi mają obsesję na punkcie marszów, ale cóż się dziwić: czasy wojenne, a poza tym jak się zaczyna nasz hymn narodowy? Marsz, marsz. I są marsze „za” i są marsze „przeciw”. Zwykle marsz za jest marszem przeciw marszowi rywali politycznych i odwrotnie marsz przeciw jest zwykle marszem za czymś. Marsze za są przeważnie jednocześnie marszami przeciw, i marsze przeciw są równocześnie marszami za.
Pogoda na Wielkanoc 2026 budzi coraz większe zainteresowanie – czytamy w Internecie. Trudno polemizować z tym stwierdzeniem, tym bardziej, że Wielkanoc się zbliża. Tu nie będzie zaskoczenia z każdym dniem. Tak jest co roku. Ja tylko przypomnę, że w tym roku Wielkanoc przypada w niedzielę, która jest poprzedzona przez sobotę poświęconą na święcenie koszyczków z tradycyjnym wkładem. To takie ogólne przypomnienie. Nie przegapmy. Wracając do prognozy pogody na święta Wielkanocne. Prognoza Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pełna jest konkretów, cytuję: sugeruje przewagę wiosennej aury, jednak modele wskazują też na możliwe epizody chłodniejsze. Synoptycy podkreślają, że długoterminowe wyliczenia obarczone są niepewnością, bo prognozy długoterminowe mają charakter orientacyjny. Ostateczny obraz pogody na Wielkanoc 2026 zależeć będzie od rozwoju sytuacji barycznej w kolejnych tygodniach. Czyli może być różnie...






to jest arcydzieło 🤣🤣🤣
eztra
Miazgunia ;-)