Discover
Girona Insider Podcast
Girona Insider Podcast
Author: Sławek Wełna
Subscribed: 0Played: 0Subscribe
Share
© Sławek Wełna
Description
Podcast na temat najnowszych wydarzeń z klubu Girona FC - którego autorem jest Sławek Wełna, prowadzący jedyny polski fanpage Girona FC na portal X/Twitter.
Na łamach podcastu przekazywać będą najświeższe informacje na temat klubu, dzielić się ciekawostkami ze świata Blanc-i-vermells, jak również przybliżać słuchaczom historię tego małego, skromnego, ale wspaniałego i inspirującego klubu.
Będę także dzielił się swoimi przemyśleniami i analizami spotkań, jak i kluczowych wydarzeń z życia klubu.
Serdecznie zapraszam fanów nie tylko Girony, ale LaLiga i futbolu w ogóle!
Na łamach podcastu przekazywać będą najświeższe informacje na temat klubu, dzielić się ciekawostkami ze świata Blanc-i-vermells, jak również przybliżać słuchaczom historię tego małego, skromnego, ale wspaniałego i inspirującego klubu.
Będę także dzielił się swoimi przemyśleniami i analizami spotkań, jak i kluczowych wydarzeń z życia klubu.
Serdecznie zapraszam fanów nie tylko Girony, ale LaLiga i futbolu w ogóle!
24 Episodes
Reverse
Na zakończenie 2024 roku Girona podejmowała na własnym boisku beniaminka, Real Valladolid.
Goście mają wiele problemów, i chwilę przed meczem zmienili trenera, blanc-i-vermells byli więc faworytami, choć sami mierzyli się z presją, bardzo potrzebując zwycięstwa i goli.
Mecz odbywał się pod dyktando Girony, która nie generowała może najbardziej klarownych okazji, ale zdobyła przy odrobinie szczęścia 3 gole, odnosząc spokojne zwycięstwo.
Girona, po kompromitacji w Copa Del Rey, miała przed sobą kilka ciężkich spotkań, w których miała nadzieję zmazać złe wrażenie z meczu pucharowego.
Kibice mogli obawiać się o formę zespołu, tymczasem na Montilivi przyjeżdżały kolejno Real Madryt oraz Liverpool, co mogło zwiastować kłopoty.
Paradoksalnie, Girona w obu meczach wyglądała nieźle, i choć oba przegrała -0:3 z Realem, 0:1 z Liverpoolem, to w obu starciach miała swoje momenty, i wlała trochę nadziei w serca kibiców.
Fani mogli więc liczyć na przełamanie w wyjazdowym meczu z Mallorcą - lecz niestety podopieczni trenera Michela tym razem całkowicie rozczarowali, grając słabo, i mając problemy z oddawaniem strzałów na bramkę rywali - choć zaczęło się obiecująco, od gola Van de Beeka.
Gospodarze szybko jednak wyrównali, i gdy po czerwonej kartce Muriqi'ego wydawało się, że Gironie będzie dużo łatwiej - na murawie nie było tego zupełnie widać.
To Mallorca wciąż atakowała groźniej, świetnie broniła, a na początku drugiej połowy wykorzystała fatalne nieporozumienie Juanpe i Gazzanigi, zdobywając zwycięskiego jak się okazało gola.
3 kolejne porażki, choć z różnymi odczuciami, stały się faktem.
Czas na reakcję drużyny w ostatnim meczu 2024 roku przeciwko Realowi Valladolid.
Girona w drugiej rundzie Pucharu Króla zmierzyła się na wyjeździe z grającym na 4 poziomie rozgrywkowym UD Logroñés.
Niestety, choć należy oddać, że trener Michel desygnował do gry rezerwowy skład, drużyna nie tylko nie pokazała różnicy w jakości piłkarskiej, ale i charakteru, za jaki ostatnio chwaliłem blanc-i-vermells w meczu z Villarreal.
UD Logroñés umiejętnie się broniło, i choć same także nie stwarzało zagrożenia, nie pozwoliło Gironie na oddanie żadnego celnego strzału przez pełne 90 minut regulaminowego czasu gry.
Gdy wydawało się, że gorzej już być nie może, podopieczni trenera Michela jeszcze gorzej rozpoczęli zmagania w dogrywce, lecz los zdawał im się sprzyjać - po kontuzji bramkarza rywali, wobec braku możliwości dokonania zmiany, między słupkami bramki Logroñés pojawił się obrońca, Pol Arnau.
Niestety, gra w przewadze i z graczem z pola w bramce rywali też nie przełożył się na bramki, czy w ogóle dobre akcje Girony, i w ten sposób dotarliśmy do rzutów karnych.
Pudło Abela Ruiza był w stanie zatuszować jeszcze, broniąc jedenastkę rywali Pau López, lecz gdy w piątek serii w poprzeczkę uderzył Stuani, gospodarze nie wypuścili z rąk tej szansy. Jednym z ich bohaterów został nie kto inny jak Pol Arnau, który - jak później się okazało - jest synem byłego bramkarza, ś.p. Francesa Arnau, który bronił w Barcelonie oraz Maladze.
Blamaż, o którym można tylko i wyłącznie zapomnieć.
W 21 odcinku Girona Insider Podcast omawiamy dwa spotkania: mecz Ligi Mistrzów przeciwko Sturmowi Graz, oraz ligowe starcie z Villarreal.
Blanc-i-vermells rozczarowali w wyjazdowym starciu w Austrii, i porażka 1:0 zapewne oznacza dla Girony pożegnanie z Ligą Mistrzów na etapie fazy ligowej - o udział w play-off będzie bowiem bardzo trudno.
Cały zespół rozczarował, nie mogąc znaleźć sposobu na zorganizowaną defensywę rywali.
W LaLiga Gironę czekał trudny wyjazdowy mecz z naprawdę silnym Villarreal, a po rozczarowaniu ze Sturmem to gospodarze wydawali się być faworytami.
Girona rozegrała słabą pierwszą połowę, po której schodziła do szatni przegrywając 1:0, i jeśli miała na drugą połowę lepszy plan, to Villarreal szybko go podkopał, strzelając na 2:0 zaraz po przerwie.
Drużyna pokazała jednak charakter, i - także dzięki zmianom - podjęła jednak walkę o pozytywny rezultat, który udało się osiągnąć w dramatycznych okolicznościach: najpierw trafił Van de Beek, później gol Stuaniego został anulowany przez nieznacznego spalonego, aby wreszcie w 97 minucie kapitalnym strzałem z woleja wynik na 2:2 ustalił Krejči.
Bardzo cenny punkt na Estadi de la Ceramica!
W meczu 14 kolejki LaLiga EA Sports Girona podejmowała na własnym stadionie w małych derbach Katalonii drużynę Espanyolu Barcelona.
Powrót do zdrowia kilku zawodników dawał nadzieję na obejrzenie lepszego oblicza podopiecznych Michela, lecz chyba nikt z kibiców nie mógł przewidzieć tego, co wydarzyło się w pierwszych 30 minutach meczu na Estadi Montilivi.
4 trafienia blanc-i-vermells, w tym dublet Miovskiego oraz debiutancki gol Krejčiego spowodowały, że goście stracili ochotę do gry, a Girona na mniejszej już później intensywności starała się kontrolować wydarzenia na murawie.
Goście odpowiedzieli jeszcze trafieniem Puado w drugiej połowie, ale było to jednocześnie ich jedyne celne uderzenie na bramkę Gazzanigi.
Kolejny przystanek: Liga Mistrzów i wyjazdowy mecz ze Sturmem Graz!
Dwa ostatnie mecze przed przerwą reprezentacyjną były dla Girony niezwykle ważne - pozytywne wyniki mogły bowiem uspokoić sytuację drużyny w LaLiga, a także zwiększyć nadzieje na walkę o awans do play-off fazy ligowej Champions League.
Jednocześnie spodziewaliśmy się, że przed kolejnym maratonem meczów do gry wróci do najmniej kilku kontuzjowanych piłkarzy - ten ostatni wysiłek mógł więc być początkiem okresu, gdy bynajmniej część drużyny będzie mogła liczyć na odrobinę więcej odpoczynku.
Mecz z PSV zakończył się jednak dotkliwą porażką 4:0, a drużyna Michela nie miała w zasadzie nic do powiedzenia na tle lepszych rywali. Sytuację po przerwie skomplikowała czerwona kartka dla Arnau Martineza.
Zespół zrehabilitował się jednak w lidze - skromna wyjazdowa wygrana 0:1 nad Getafe nie może wzbudzać wielkich zachwytów, lecz mimo wszystko Girona ugruntowała dzięki niemu pozycję w środku tabeli, a nawet zbliżyła się do miejsc pucharowych na 2 punkty.
Czekamy na powroty kilku ważnych piłkarzy, lecz niestety w meczu reprezentacji Wenezueli kontuzji doznał Yangel Herrera - nie zobaczymy go w grze do 2025 roku.
Od ostatniego odcinka podcastu Girona rozegrała aż 3 mecze, w których zostawiła po sobie mieszane uczucia.
Przede wszystkim jednak, niestety, problemów zdrowotnych piłkarzy blanc-i-vermells nie ubywa - tylko w ciągu tych 3 meczów urazów doznało 3 graczy - Francés, Danjuma oraz Misehouy.
Wyjazdowa porażka z Las Palmas włączyła mały alarm przy Montilivi, gdyż drużyna punktuje w lidze dość kiepsko.
Na szczęście Girona zwyciężyła później wysoko w Copa Del Rey (0:4 na wyjeździe z Extramadurą), a także w dość szalonym meczu z Leganes (4:3).
Teraz czas na kolejne wyzwanie - starcie Ligi Mistrzów z PSV Eindhoven!
Girona, pomimo absencji wielu kluczowych zawodników, była znacznym faworytem starcia 3 kolejki fazy ligowej Champions League, podczas której na Estadi Montilivi przyjeżdżał Slovan Bratysława.
Blanc-i-vermells musieli ten mecz wygrać, aby móc realnie dalej myśleć o awansie do fazy play-off - mecz ze Slovanem wydawał się bowiem jednym z dwóch najłatwiejszych meczów w terminarzu LM Girony.
Drużyna odniosła cenne zwycięstwo, dominując przez cały mecz, lecz mając typowe dla siebie w tym sezonie problemy z generowaniem dobrych okazji bramkowych.
Bramki Miguela Gutierreza, oraz Juanpe (!) z rzutu wolnego (!!) pozwoliły sięgnąć po wygraną 2:0, a Cristhian Stuani zmarnował jeszcze rzut karny.
Niestety, mecz przyniósł kolejną ofiarę w postaci Ivana Martina, który będzie pauzował od 2-3 tygodni.
Girona, po przerwie reprezentacyjnej, podejmowała na własnym boisku Real Sociedad - rywala, który także nie najlepiej wszedł w sezon, lecz jest zawsze wymagający.
Sama Girona musiała jednak martwić się nie tylko o formę sportową, ale i zdrowie poszczególnych zawodników - chwilę przed meczem okazało się bowiem, że grono kontuzjowanych zwiększyło się, licząc aż 8 nazwisk!
Trener Michel musiał więc mocno pokombinować, aby ustawić skład, mając do dyspozycji chociażby tylko 1 skrzydłowego.
Mecz zakończył się porażką, i choć rywale także nie zagrażali bramce Girony zbyt często, to blanc-i-vermells mieli problem ze stworzeniem sobie dogodnych okazji bramkowych.
Porażka 0:1 wstydu nie przynosi, lecz drużyna musi szybko wrócić na ścieżkę zwycięstw.
W meczu 9 kolejki LaLiga EA Sports przeciwko Athleticowi Bilbao Girona zdołała przerwać niechlubną passę meczów bez zwycięstwa - licznik ostatecznie zatrzymał się na 6 kolejnych meczach bez wygranej.
W zwycięstwo z Baskami - czego można było się spodziewać - nie było jednak łatwo, a sam mecz stał pod znakiem niewykorzystanych jedenastek (z bohaterem Gazzanigą!), zwrotów akcji oraz emocji, tak na boisku, jak i na trybunach.
Girona ostatecznie zwyciężyła 2:1, a okoliczności były co najmniej emocjonujące - zwycięski gol padł w 96 minucie meczu, z rzutu karnego z którego skutecznym wykonawcą okazał się nie kto inny, jak legenda klubu, Cristhian Stuani!
Był to mecz z gatunku takich, które z pewnością mogą stanowić "kamień węgielny" pod budowę nowej Girony - oby właśnie na tym małym sukcesie zespół zbudował swoją pewność siebie, potrafiąc znów regularnie wygrywać.
Girona, w ramach 2 kolejki fazy ligowej Champions League, podejmowała na swoim stadionie Feyenoord Rotterdam.
Wyjątkowa atmosfera wokół spotkania, które było europejskim debiutem przed własną publicznością, w pewnym sensie przeniosła się na murawę - w trakcie meczu działo się wiele, a emocjami i zwrotami akcji możnaby pewnie obdzielić kilka spotkań.
Girona dobrze zaczęła, aby później stracić w krótkim odstępie czasu dwa gole, Viktora Tsygankova (kontuzja) oraz sprokurować rzut karny, który na szczęście wybronił sam główny winowajca, Gazzaniga.
W drugiej połowie zespół Michela zrobił wiele, aby odwrócić losy meczu, mieliśmy zmarnowany rzut karny, nieznanego z powodu minimalnego spalonego gola, i wreszcie wyrównanie, z którego jednak nie cieszyliśmy się długo, gdyż Feyenoord po kilku minutach znów wyszedł na prowadzenie po samobójczym golu Krejčiego.
2:3, i po raz kolejny - poczucie, że zespół zasłużył na więcej.
Zapraszam na obszerną analizę tego meczu.
W dwóch ostatnich meczach LaLiga, Girona zaliczyła dwa remisy - kolejno 0:0 na Montilivi z Rayo Vallecano, a także 1:1 na wyjeździe z Celtą Vigo.
Jak wyglądały te mecze w wykonaniu blanc-i-vermells?
Jak blisko zwycięstw była w tych meczach Girona, i co zawiodło?
Jak bolesne dla klubu będą urazy Oriola Romeu oraz Daleya Blinda?
O tym, i nie tylko, w najnowszym odcinku podcastu.
Zapraszam!
Od czasu nagrania poprzedniego odcinka podcastu, Girona FC rozegrała 3 kolejne spotkania - z których wszystkie zakończyły się niestety porażkami podopiecznych trenera Michela.
1:4 w derbach Katalonii z Barceloną bolało, choć należy oddać przede wszystkim rywalom, że poziom sportowy, jaki osiągnęli na starcie tego sezonu, jest nieosiągalny dla większości drużyn w Hiszpanii.
Najważniejszym wydarzeniem ostatnich dni był jednak historyczny debiut w europejskich pucharach, i to od razu na największej ze scen - Champions League.
Trudny wyjazd na Parc de Princes zakończył się przegraną w pechowych okolicznościach 1:0 po błędzie Paulo Gazzanigi, lecz oceny piłkarzy Girony za to starcie były mimo wszystko raczej pozytywne.
Wyjazd na mecz LaLiga z pogrążoną w kryzysie Valencią wydawał się być więc idealnym momentem na przełamanie, lecz niestety blanc-i-vermells - po części z uwagi na spore rotacje - kompletnie rozczarowali, i po nudnym meczu doznali porażki 2:0 - obie bramki tracąc po strzałach z dystansu, które odbijały się po drodze od Juanpe, utrudniając interwencje Gazzanidze.
Zapraszam na analizę każdego z tych spotkań, oraz nastrojów wokół klubu po tej czarnej passie.
W 11 odcinku Girona Insider Podcast podsumowuję okno transferowe i oceniam działania klubu na niełatwym dla Girony rynku, podczas którego blanc-i-vermells musieli skupiać się zarówno na poszukiwaniu wzmocnień, jak i łataniu dziur po zawodnikach, którzy odeszli, a także pracować nad zatrzymaniem innych kluczowych graczy.
Girona ostatecznie straciła kilku istotnych graczy, po tym gdy z klubu odeszli zawodnicy wypożyczeni, a dodatkowo klub sprzedał tak istotnych graczy, jak Aleix Garcia oraz Artem Dovbyk.
W odcinku analizuję oczywiście też transferu do klubu, i zastanawiam się, którzy z nowych piłkarzy mogą wypełnić luki po Savinho czy Ericu Garcii.
Zapraszam!
W 10 odcinku Girona Insider Podcast analizuję wyjazdowe zwycięstwo nad Sevillą - które nie było bynajmniej dla blanc-i-vermells spacerkiem.
Pomimo wygranej 0:2, Girona miała w tym meczu swoje problemy, a rywale postawili naprawdę twarde warunk.
Jak podszedł do tego meczu Michel i jak ustawił zespół?
Kto spisał się najlepiej?
Jakie wnioski można wyciągnąć z tego starcia?
O tym, i nie tylko, w najnowszym odcinku podcastu - zapraszam!
W kolejnym odcinku Girona Insider Podcast analizuję ligowe starcie 3 kolejki LaLiga na Estadi Montilivi pomiędzy Gironą a Osasuną.
Obydwa zespoły podchodziły do tego meczu w różnych nastrojach - Osasuna z dorobkiem 4 punktów na koncie, zaś blanc-i-vermells zaledwie z jednym - po remisie z Betisem i porażce z Atletico.
Girona musiała więc szukać pierwszej wygranej, i to najlepiej w przekonującym stylu.
Przy wsparciu swoich fanów Girona potrafiła wygrać wysoko i w dobrym stylu, pokazując styl znany z poprzedniego sezonu.
Czy to początek wysokiej formy, czy na razie jednorazowy wyskok?
Jacy zawodnicy wyróżniali się najbardziej?
O tym, ale także losowaniu fazy ligowej Champions League w najnowszym odcinku Girona Insider Podcast.
Zapraszam!
W tym odcinku Girona Insider Podcast analizuję porażkę Girony w wyjazdowym meczu drugiej kolejki LaLiga przeciwko Atletico Madryt.
Blanc-i-vermells ulegli wyżej notowanym rywalom 3:0, a ja zastanawiam się, czy można z tego spotkania wyciągnąć jakiekolwiek pozytywy bądź prognozy na przyszłość.
W meczu nie zabrakło też kontrowersji, gdy po zagraniu ręką poza polem karnym zaledwie żółtą kartkę obejrzał bramkarz Girony, Paulo Gazzaniga.
W kolejnym odcinku Girona Insider Podcast analizuję mecz pierwszej kolejki LaLiga pomiędzy Gironą a Realem Betis.
Spotkanie to zakończyło się remisem 1:1, i było szansą na zrozumienie tego, w jakim ustawieniu blanc-i-vermells powinni grywać najczęściej w sezonie 24/25.
Jednocześnie, starcie z wymagającym rywalem na jego stadionie był okazją do zobaczenia po raz pierwszy w meczu o stawkę kilku debiutantów, na czele z Bryanem Gilem, Abelem Ruizem, czy strzelcem bramki, która zapewniła Gironie remis - Gabrielem Misehouy'em.
Zapraszam!
Girona pozostaje aktywna na rynku transferowym - od czasu poprzedniego odcinka na temat nowych nabytków, do klubu przybyło już 3 nowych piłkarzy, a blisko transferu jest kolejny z nich.
Jak Alejandro Francés, Bryan Gil oraz powracający Oriol Romeu mogą wpasować się do koncepcji trenera Michela?
Kim jest Bojan Miovski, który lada dzień powinien trafić do Girony, z trudnym zadaniem zastąpienia Artema Dovbyka?
Girona na dniach zainauguruje rozgrywki LaLiga meczem z Realem Betis. Czy podopieczni Michela są gotowi na start ligi? Jak zespół wyglądał w presezonie, i jakie są największe zmartwienia sztabu szkoleniowego?
O tym w 6 odcinki Girona Insider Podcast, na który serdecznie zapraszam!
W piątym odcinku Girona Insider Podcast rozkładam na czynniki pierwsze transfer Artema Dovbyka do Romy.
Odejście ukraińskiego napastnika pozostawiło po sobie pewien niesmak oraz niedopowiedzenia, po tym gdy wycofał się on z rozmów z Atletico Madryt, sugerując brak odpowiedniego projektu sportowego, wybierając kosztem Los Colchoneros Romę.
Czy istniały szanse na pozostanie Dovbyka w Gironie?
Dlaczego transfer do Atletico Madryt tak naprawdę ni doszedł do skutku?
Jak należy oceniać działania agenta Dovbyka, który był jednym z głównych "bohaterów" tej sagi transferowej?
Zapraszam!




