Discover
#Holdtheline Audio
#Holdtheline Audio
Author: #holdtheline
Subscribed: 0Played: 0Subscribe
Share
© #holdtheline
Description
W odcinkach przedstawiona zostanie praktyczna wiedza wspomagająca codzienną służbę. Wszystkie teksty powstały w oparciu o bogate doświadczenie służbowe instruktorów Akademii #holdtheline. Posłuchaj "życiowych" wskazówek i zadbaj o swoje bezpieczeństwo. Udana interwencja to taka, po której wracasz cały i zdrowy, dlatego chłoń wiedzę, aby być pewnym na służbie.
42 Episodes
Reverse
Strzelanie na osi jest nie do zastąpienia, bo tylko ono daje Wam odczuć prawdziwe zachowanie broni podczas strzału - odrzut, podrzut, huk i twardą weryfikację na tarczy tego co umiecie, ale to trening bezstrzałowy zapewnia fundamenty tych umiejętności.
Temat wydaje się banalny, prawda? Tyle się mówi o „niebieskiej rodzinie”, o braterstwie, o tym że „jeden za wszystkich”. Ale zejdźmy na ziemię. Wszyscy wiemy, jak wygląda Wasz grafik. Często nie jesteście dobierani w pary na zasadzie sympatii, zgrania w zespole czy dopasowania charakterów. Dobiera Was kierownik, system, braki kadrowe, a czasem czysty przypadek. Porozmawiajmy o Waszym partnerze z patrolu. I poniekąd o Was samych, bo też jesteście dla kogoś partnerem z patrolu.
Zasady etyki zawodowej policjanta stanowią nieodłączny element profesjonalnej służby na rzecz społeczeństwa. Przestrzeganie tych zasad jest warunkiem budowania zaufania społecznego oraz umacniania autorytetu Policji. Etyka zawodowa nie jest zbiorem abstrakcyjnych reguł, lecz praktycznym narzędziem, które pomaga policjantowi podejmować właściwe decyzje i godnie pełnić służbę wobec obywateli.
"Bullet stop" to pojęcie, które przyszło do nas z amerykańskiej taktyki i wyrasta z bardzo konkretnej logiki czwartej zasady bezpieczeństwa broni: znaj swój cel, to, co jest za nim i wokoło niego. Ta zasada brzmi banalnie, ale w służbie jest brutalnie praktyczna, bo zakłada coś, o czym wielu ludzi w stresie zapomina – że pocisk nie znika.
Polska to kraj starych kamienic i tysięcy bloków z wielkiej płyty oraz nowoczesnych deweloperskich osiedli z klatkami z czujnikami ruchu. Każda służba to dziesiątki wejść na górę i zejść na dół. Rutyna... Domofon, brzęk drzwi, zapach wilgoci, papierosów, obiadu. Wchodzicie, bo „to tylko klatka”. I właśnie ta rutyna czasami bywa zawodna.
Temat odcinka brzmi: „policyjne cardio”. I już widzimy jak część z Was przewraca oczami. „Znowu każą biegać maratony.” Spokojnie. Maraton może być fajny dla zdrowia i sylwetki. Ale w Waszej robocie maraton nie rozwiązuje najważniejszego problemu. A jest nim zdolność do wygenerowania dużej mocy w krótkim czasie, w stresie, w sprzęcie, często po sprincie, a potem utrzymania tych wysokich obrotów na tyle długo, żeby nie zostać bez siły w kluczowym momencie interwencji.
Moment, w którym zatrzymany siada w radiowozie, wielu funkcjonariuszy traktuje jak „półmetek” albo wręcz koniec interwencji. Tym bardziej po szarpaninie - można wtedy złapać oddech, poprawić osprzęt. Adrenalina spada, czujność często też. Tymczasem to jeden z bardziej ryzykownych etapów czynności. Witajcie w kolejnym odcinku audiobloga, w którym poruszymy kwestię przewożenia osób zatrzymanych w radiowozie. Temat zawsze będzie na czasie, tym bardziej należy go wałkować do bólu. Zapraszamy.
Kult wojownika nie wróci do Policji od jednego rozkazu Komendanta Głównego. On wróci wtedy, gdy Wy, patrząc w lustro przed służbą zobaczycie kogoś więcej niż tylko „pracownika budżetówki”. Wszyscy razem i każdy z osobna. Zapraszamy do słuchania.
Kontakt z rodziną zatrzymanego to nie pole bitwy. To fragment służby, w którym empatia i profesjonalizm muszą iść w parze. Szacunek do ludzi nie jest oznaką słabości – to element siły formacji. Bo ostatecznie nie chodzi o to, żeby pokazać władzę, ale żeby zachować spokój, przestrzegać prawa i przeprowadzić czynności w sposób bezpieczny dla wszystkich.
W ostatniej, czwartej części poświęconej Verbal judo, czyli sztuce taktycznej komunikacji zajmiemy się dwoma rzeczami. Po pierwsze językiem, którego lepiej unikać jeśli chcemy budować autorytet i nie dolewać oliwy do ognia. Po drugie kilkoma praktycznymi sytuacjami: wrogo nastawiony zgłaszający, zabarykadowany na kwadracie sprawca, osoba na skraju samobójstwa.
Tutaj układamy całą interwencję w prosty, ośmiostopniowy algorytm – od pierwszego „dzień dobry” i przedstawienia się, po decyzję i zakończenie czynności. Pokazujemy też, czym jest Hardstyle: co robić, gdy ktoś odmawia podania danych, testuje nasze granice i liczy na to, że odpuścimy.
W tym odcinku przechodzimy od teorii do narzędzi: wyjaśniamy, co oznacza Generating Voluntary Compliance i jak przełożyć to na nasze S.D.K – spowodowanie dobrowolnej karności, kooperacji i współpracy. Poznasz zasadę 5P: posłuchaj, przytaknij, pytaj, powtórz, podsumuj – razem z konkretnymi przykładami pytań i reakcji. Tłumaczymy, czym są deflektory i „przecinki”, które pozwalają przerwać krzyk, nie wchodząc w pyskówkę, i wrócić do sedna interwencji.
Poznasz historię dr George’a Thompsona – wykładowcy, który z sali uniwersyteckiej trafił prosto na ulicę jako policjant i twórca koncepcji Verbal Judo. Opowiadamy, dlaczego w większości interwencji to nie pałka ani kajdanki, ale słowa, ton głosu i mowa ciała decydują o wyniku.
Zatrzymanie pojazdu w ruchu drogowym to jedna z najbardziej codziennych czynności, głównie dla funkcjonariuszy WRD, ale nie tylko. Jednocześnie jest to jedna z najbardziej ryzykownych czynności w służbie.Prawdopodobnie jest to rownież najbardziej spontaniczna czynność jaką możecie przeprowadzić podczas swojej służby.
Taser to dziś jedno z najskuteczniejszych narzędzi w katalogu środków przymusu bezpośredniego. Jego celem jest obezwładnienie poprzez krótkotrwałe porażenie nerwowo-mięśniowe, które powoduje utratę kontroli nad ruchami. Zapraszamy na kolejny odcinek audiobloga holdtheline, w którym krótko i konkretnie o taserach. Tekst przygotował zohan zitak i z tego miejsca dziękujemy za pomoc przy realizacji odcinka...
W codziennej służbie każdego policjanta przychodzi taka interwencja, kiedy decyzję trzeba podjąć szybko, pewnie i przede wszystkim zgodnie z prawem. Pośpiech nie jest najlepszym doradcą, tak samo jak emocje, ale na ulicy nie ma czasu na wertowanie kodeksów ani miejsca na wątpliwości. Dlatego dziś uporządkujemy to, co każdy policjant w patrolu - ale nie tylko - powinien mieć w głowie, zanim jeszcze wyjedzie z jednostki.
Żeby uznać kogoś za winnego, trzeba najpierw wnieść wobec tej osoby akt oskarżenia, a żeby doszło do tego, należy najpierw przedstawić tej osobie zarzuty, ale żeby móc to zrobić, trzeba zebrać wystarczający materiał dowodowy. Tylko tyle i aż tyle. W tym kontekście rola policjanta bynajmniej nie kończy się na zakładaniu kajdanek - wręcz przeciwnie, często dopiero się zaczyna. W tym odcinku audiobloga nie będziemy mówić o pracy procesowców, ale o tym jak istotne są drobne elementy, szczegóły, które często umykają lub zostają zignorowane.
Każdy policjant w trakcie służby spotyka się z ogromnym wachlarzem emocji – od rozpaczy, po agresję i gniew. Już doskonale wiecie, w takich sytuacjach kluczowe jest zachowanie profesjonalizmu i dbanie o własną psychikę. Podrzucamy Wam zestaw praktycznych wskazówek, które mogą pomóc w codziennej pracy
Czy policjantowi takie współodczuwanie emocji na służbie jest w ogóle potrzebne? Odpowiedź brzmi: nie. W pracy policyjnej bardziej liczy się zimny profesjonalizm niż emocjonalne angażowanie się w każdą historię. Codzienna służba to nieustanna karuzela. Zapraszamy.
Coraz częściej w robocie policyjnej spotykacie osoby, które nie mówią po polsku albo porozumiewają się w sposób dla Was niezrozumiały. Może to wynikać z różnic językowych, bowiem kierowca wobec którego podjęliście czynności pochodzi z innego kraju lub jest to turysta zgłaszający kradzież… albo student z wymiany, który dopiero zaczyna uczyć się języka. Może być to rodzina, która uciekła przed wojną i od niedawna mieszka w Polsce. Warto porozmawiać na ten temat, bo pewnie nie raz zetkniecie się lub już zetknęliście z taką sytuacją. Zapraszamy!























