DiscoverStalkant FM
Stalkant FM
Claim Ownership

Stalkant FM

Author: Antoni Zalewski i Maciej Żabski

Subscribed: 0Played: 3
Share

Description

Stalkant FM to jedyny polski podcast o narciarstwie alpejskim.

Znajdziesz tu ciekawe rozmowy z ludźmi ze świata tego wspaniałego sportu oraz bieżące podsumowania zawodów alpejskiego pucharu świata.

Jeżeli podoba się Tobie nasza twórczość możesz nas wesprzeć dowolną wpłatą na serwisie buycoffee.to pod adresem buycoffe.to/stalkantfm
128 Episodes
Reverse
Trochę nam to zajęło to podsumowanie, ale jak świetnie wiecie - pewne rzeczy rodzą się w bólach, zwłaszcza w jedynym lyżarskim radyjku Stalkant.Odcinek w którym zajmujemy się podsumowaniem minionego sezon zrealizowaliśmy w fantastycznej formie prezentacji, nad którą siedzieliśmy długimi tygodniami, wracając do szarych odmętów pamięci i zaglądając w najgłębsze czeluści portalu fis.Wraz z Michałem Okniańskim (który powoli staje się naszym prof. Antonim Dudkiem do spraw narciarstwa) wręczamy niczym na oskarowej gali statuetki w kategoriach takich jak m.in. Nagrody im. Pawła Brożka dla najbardziej obiecującego młodego zawodnika czy też Nagrody im. Grzegorza Bonina (warto sprawdzić, kto zacz!) dla największego narciarskiego wirtuoza. Oprócz tego wyróżniamy zawodników, którzy dali nam najwięcej radości, a dla młodzieży z lat 90 przyporządkowaliśmy zawodników do frakcji pewnej gry komputerowej. Nie zabrakło również standardowo offtopicu i w odcinku usłyszeć będziecie mogli o najlepszych sposobach na przygotowanie jajecznicy. Swoją drogą, czekamy również na Wasze najlepsze przepisy.Korzystając z okazji chcieliśmy wam również bardzo podziękować za wszystkie odsłuchy na wszystkich platformach, oraz wszystkie wspaniałe narciarskie chwile. To jeszcze nie koniec nadawania w tym sezonie, ale powoli zmierza to do końca.Standardowo - jeżeli podobają się Wam nasze treści to możecie nas wesprzeć dowolną wpłatą na serwisie buycofee.to/stalkantfm Dziękujemy za ten sezon i do usłyszenia w następnych odcinkach!Macio i Tonioi Okno
Ostrzyliśmy sobie zęby na parę pojedynków w Lillehammer. Można powiedzieć, że w jednym przypadku Goliat został powalony, ale w drugim dominacja wciąż trwa. Jak to wyglądało z bliska i kto rządził na stoku, a kto na aprèsie, opowiadają świadkowie tych wspaniałych wydarzeń, czyli Leon Blanc i Jakub Toporowski z TopLeSki.Jeśli macie ochotę, to możecie postawić nam kawę na: ⁠⁠https://buycoffee.to/stalkantfm⁠
Hohoho ale to się porobiło szanowni państwo, otóż będziemy mieli emocje w finale w Lillehammer. 140 punktów – tyle zaledwie dzieli Michalinę Szifrinową od Emmy Ajcherowej.U panów miało być ściganie, miały być nerwy i matematyka do ostatniego przejazdu, ale aura postanowiła napisać własny scenariusz i skutecznie storpedowała plany. W efekcie Marco – jak można było przewidzieć jeszcze we wrześniu – zgarnia małą kryształową kulę za generalkę już piąty rok z rzędu. Trochę bez fajerwerków, trochę bez tej dramaturgii, na którą się zapowiadało, ale historia i tak zapisze kolejne zwycięstwo.Na szczęście zupełnie bez ścigania nie zostaniemy, bo panowie jeszcze spróbują sobie coś udowodnić w gigancie i slalomie. U pań natomiast sytuacja jest znacznie bardziej otwarta – tam gra wciąż toczy się o sporą stawkę. Do rozstrzygnięcia pozostaje generalka, supergigant oraz zjazd, bo tylko w tych konkurencjach wciąż nie wiemy, kto na końcu podniesie kryształową kulę.No i teraz pytanie najważniejsze: czy 140 punktów to jeszcze dystans do odrobienia, czy już tylko statystyka, która ładnie wygląda w tabeli? Jedno jest pewne - Mikaela będzie sie musiała napocić, żeby to obronić. Dowiemy się już na finałach.
Końcówka sezonu narciarskiego 2025/26 przynosi nam nieoczekiwane rozstrzygnięcia i pozbawia nas kolejnego stalkantowego pojęcia. Otóż w piątek w Val di Fassie do lamusa odszedł zwrot „pirovanizacja” jako definicja skazania zawodnika czy też zawodniczki na wieczną absencję na podium, mimo solidnej jazdy. Cały czas jednak w grze jest reverse stalkant index, także na szczęście mamy jeszcze na czym opierać nasze wróżenie z fusów.Dwukrotnie lepsza o setną część sekundy, dwa dni z rzędu — takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, one się właściwie nigdy nie zdarzają. Ale skoro już pisać historię, to właśnie w takim stylu. Mowa oczywiście o Laurze Pirovano, która wyszarpała sobie dwa zwycięstwa. Na dodatek dostaliśmy przebudzenie Eleny Curtoni oraz premierowe podium Asji Zenere — Włoszki zdaje się dostały wiatru w żagle na swojej ziemi i mają niesamowicie mocną końcówkę sezonu.U panów z kolei zarówno w gigancie, jak i w slalomie przed zbliżającymi się finałami z pewnością będą emocje. Do końca nie wiadomo, kto zgarnie kulkę w gigancie oraz slalomie, do czego mocno przyczyniły się zawody w Kranjskiej Gorze, gdzie najlepsi okazali się Lucas i Atlecik (który również wygrał o jedną setną).Ostatni weekend przed finałami rozwieje nam sporo wątpliwości, ale dawno już nie było sytuacji, w której pretendentów z matematycznymi szansami było tak wielu. Przede wszystkim w najśmielszych przypuszczeniach nie przyszłoby nam do głowy, że stawianie Emmy w gronie kandydatek do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej będzie realnym scenariuszem. Tak samo jak Laury Pirovano w kontekście kulki w zjeździe.Jedno jest pewne — w tym sezonie rzeczy, które według wszelkich praw stalkantologii nie miały prawa się wydarzyć, właśnie się wydarzyły. Pozostaje więc tylko jedno pytanie: co jeszcze zdąży się zepsuć w matematyce Pucharu Świata zanim kurtyna opadnie na finałach?Zapraszamy do słuchania, buziaczki!
W najnowszym epizodzie łączymy się ze Szwajcarskim Andermatt, a konkretnie Tomkiem Kurdzielem (NTN Snow&More), z którym dawno oj dawno żeśmy się nie słyszeli.Rozmawiamy przede wszystkim o tym, co nas w tych Igrzyskach emocjonowało, kto nas zaskoczył, komu wysłalibyśmy bukiet róż a z kim chętnie poszlibyśmy na browara albo pięć, żeby razem opić medale.Oprócz tego, z racji tego, że Tomek najlepiej (bo w ogóle) mówi z nas po niemiecku, oraz jako jeden z niewielu Polaków rozumie szwajcarskie dialekty spytaliśmy się również o to, czy Szwajcaria doszła do siebie po tych niesamowitych dla siebie Igrzyskach, oraz co w szwajcarskiej trawie piszczy.Standardowo, chociaż nas pewnie zjecie, to nie mogło zabraknąć paru pocisków w stronę Łukasza, tak samo jak nie mogło zabraknąć szczodrych litanii chwalebnych dla najpiękniejszych lazurowych oczu narciarstwa alpejskiego za którymi kryje się fenomenalna Federica Brignone.Odcinek długi, ale warto. Dziękujemy za wspólne emocje! Teraz powoli wracamy do pucharowej, coweekendowej codzienności.Jeżeli podobają się Wam nasze treści, możecie nas wesprzeć dowolną kwotą w serwisie http://buycoffee.to pod adresem buycoffee.to/stalkantfm
loading
Comments