Claim Ownership

Author:

Subscribed: 0Played: 0
Share

Description

 Episodes
Reverse
Co łączy Ronalda Reagana i 3 kg żelek? Bohater najnowszego odcinka „Polowania na Idee”  Michael Sandel.Sandel wspominał, że gdy sam chodził na pierwsze wykłady z filozofii politycznej to nużyło go to, że uczy się jakichś doktryn dawnych filozofów, które nie łączą się z zagadnieniami, które jego interesują. Dlatego jego zajęcia przypominają to, jak rozmawiał Sokrates na rynku w Atenach. Osiągnął sukces skoro wykłady amerykańskiego myśliciela zgromadziły tak wielu studentów, że trzeba było wynająć dla nich specjalną salę teatralną mogącą pomieścić ponad tysiąc słuchaczy. Popularność widać również w nagraniach na YouTubie, osiągających ponad 34 mln wyświetleń.Jego najbardziej znane prace dotyczą sprawiedliwości, a w ostatnich latach głośna stała się książka „Tyrania merytokracji” . Czy nasze miejsce społeczne jest wynikiem jakichś zasług? Czy może mają na nie wpływ inne czynniki, na czele z przypadkiem? Co zagraża sprawiedliwości i jak budować solidarne instytucje publiczne?Na te pytania wraz z Sandelem odpowiada Michał Jędrzejek.Dźwięk i realizacja: Tomasz Kruk
Nie byłoby „Historii przemocy” Édouarda Louisa czy „Powrotu do Reims” Didiera Eribona, głośnych książek wypowiadających społeczne wstydy, gdyby wcześniej nie ukazały się książki Annie Ernaux. Piętno pochodzenia z nieuprzywilejowanych, robotniczych środowisk, niby egalitarna Francja, okazująca się od środka wykluczającą – wszystko to opisywała wcześniej Ernaux.Szczęśliwie udało się tę lukę wypełnić autobiograficznymi „Latami”. To literatura mierząca się z wielkimi pytaniami. Skąd jestem? Jakie znaczenie ma miejsce mojego pochodzenia i droga, która pokonałem? Czy jestem w stanie o tym opowiedzieć? Ernaux zdaje się wierzyć w to, a na pewno podejmuje to wyzwanie, budując skomplikowany i niełatwy portret.
Trwa wojna. Ukraina została zaatakowana przez Rosję, która dokonuje zbrodni wojennych, strzela do bezbronnych ludzi. Nastawiona jest na zniszczenie całego kraju, a zatem również jego dziedzictwa kulturowego. Przyklejeni do ekranów zadajemy sobie pytania: co mogę zrobić? Tym razem widok cudzego cierpienia podziałał na wielu z nas mobilizująco, otwieramy własne domy, karmimy strudzonych i utrudzonych. Bierzemy udział w pospolitym ruszeniu, reagując na sytuację utraty bezpieczeństwa, na rozpacz i strach.Samotność cierpiących Ukraińców i Ukrainek przejmuje, bo nie mogą walczyć w ciszy. Sami oczywiście pracują na rzecz słyszalności swojej walki, ale wiemy dobrze, że nie mogą pozostać w tym osamotnieniu. Dlatego na pytanie „co robić?” do całej listy aktywności pomocowych trzeba dodać kolejne: aktywne zainteresowanie językiem ukraińskim, literaturą i kulturą. Nie tylko po to, by podjąć pomocną rozmowę, ale taką rozmowę, która będzie się składać z naszego słuchania. Naszym zadaniem jest słuchać, czytać, myśleć, rozumieć i nie lekceważyć tego, co ludzie nam opowiadają. Nie ma złudzeń - wiersze, powieści, opowiadania, literatura nie zatrzymają bomb, ani czołgów, ale aktywność czytelników i czytelniczek zrobi różnicę.Nie trzeba mówić za naszych sąsiadów, ale należy nauczyć się ich historii i opowieści. Temu pomaga czytanie. Od czego zacząć? Odpowiada w najnowszym podcaście Anna Marchewka.Dźwięk i realizacja: Tomasz Kruk
Umówić się z Wiesławem Myśliwskim na wywiad prawie graniczy z cudem. Pisarz zgadza się na nie rzadko, nie często też pojawia się publicznie. Mówi, że szanuje czytelników, ale nie chce ich zajmować swoją osobą. „To nie pisarz jest ważny, ważne są jego dzieła” - powtarza.„W środku jesteśmy kipiącą baśnią” – powiedział pisarz w jednym z wywiadów, co znaczy, że w środku jesteśmy prawdą opowiadaną – opowieścią, która aspiruje do prawdy, a dopiero następnie przekuwa się w sens. Jeśli chcemy dojrzale czytać literaturę, musimy zrozumieć ten mechanizm.Myśliwski nie jest traktowany tak samo jak inne literackie gwiazdy. To pisarz-mędrzec, Pisarz przez duże „p”. Choć sam broni się przed takim postrzeganiem, to nie potrafi rozmawiać o błahostkach czy przerzucać się dowcipami. W jego odpowiedziach, tak jak w jego utworach, co rusz błyśnie myśl, nad którą trzeba się zastanowić i której sam pisarz nie unieważnia w kolejnym zdaniu. W jego wystąpieniach nie ma kokieterii. W jego głosie, inaczej niż u wielu młodszych pisarzy i pisarek, rzadko słychać ironię. Może właśnie to jest dla słuchającej publiczności najbardziej przejmujące?Dźwięk i realizacja: Tomasz Kruk
Filozofia kojarzy nam się z tym, że kolejni myśliciele tworzyli pewne systemy teoretyczne mające jakoś objaśnić świat, albo to, czym jest wiedza, dobro i zło czy piękno. Ewentualnie z tych teoretycznych rozważań mogą wynikać jakieś konsekwencje praktyczne, wskazówki dla postępowania jednostek czy społeczeństwa. Pierre Hadot twierdził że filozofowie starożytni oczywiście prowadzili takie „teoretyczne rozważania najsubtelniejszych kwestii”, ale odróżniały ich jednak od współczesnych filozofów dwie istotne kwestie. Dzisiaj opowieść o Pierze Hadot, francuskim historyku filozofii starożytnej, a przede wszystkim twórcy – czy może ponownym odkrywcy – inspirującej koncepcji filozofii jako ćwiczenia duchowego: nie tyle poszukiwania odpowiedzi na różne teoretyczne pytania, ile drogi do praktycznej zmiany własnego życia, do uwolnienia się od lęku, zyskania spokoju ducha, do prowadzenia życia świadomego i – jak pisze Hadot – „bardziej ludzkiego”.Dźwięk i realizacja: Tomek Kruk
Opowieść o najnowszej książce Siri Hustvedt można rozpoczynać na wiele sposobów. Kolejna powieść jednej z najwybitniejszych współczesnych autorek nie zawodzi: to złożona, wielowątkowa i awanturnicza lektura. To książka rozbrykana, ale i dojrzała. Nasuwają się porównania z „Portretem artysty z czasów młodości” Jamesa Joyce'a, lecz jeszcze mocniejszym odniesieniem jest powieść Laurence'a Sterne'a „Życie i myśli JW Pana Tristrama Shandy”. Hustvedt nie ukrywa zresztą skąd czerpie inspiracje, nie zaciera tropów swoich czytelniczych doświadczeń:  „Jeśli o mnie idzie, jestem w rzemiośle pisarskim nowicjuszem i wiem o nim mało. Wydaje mi się przecież, że pisać książkę to kubek w kubek to samo co nucić melodię – byleby nie fałszując” – to jej motto i plan. Udaje się go zrealizować – Hustvedt nie fałszuje, lecz wygrywa partytury ze swobodą, odwagą i inwencją. Na podstawie tradycji tworzy własne melodie.
Lista pisarek i pisarzy zapomnianych, przeoczonych, niedocenionych, jest z oczywistych powodów znacznie dłuższa niż tych żywo obecnych w doświadczeniu czytelniczym. Literatura to, jak powiadają, wielkie cmentarzysko, a zmartwychwstania zdarzają się niezwykle rzadko. (...) Wydobyć kogoś z niepamięci, spróbować w ramach ustalonej hierarchii dokonać niewielkich przesunięć, to wysiłek godzien podziwu.Jednym z takich obecnych-nieobecnych autorów jest bohater dzisiejszego podcastu - czeski pisarz Egon Hostovský. Niebawem minie 50 lat od jego śmierci, a w Polsce do tej pory znany był z przekładu jednej zaledwie powieści „Zaginiony”, która ukazała się kilka lat temu w tłumaczeniu Andrzeja Sławomira Jagodzińskiego. Ten sam tłumacz przygotował dla wydawnictwa Pogranicze niedawno kolejną książkę. Nosi ona tytuł „Mieszkanie dla cudzoziemca” (...).Proza Hostovskýego wyróżnia się wnikliwością obserwacji, a jej językowa prostota, naturalność i wierność doświadczeniu są ujmujące. Posłuchaj o tym zapomnianym autorze w najnowszym odcinku Stacji: Literatura na głos.Dźwięk i realizacja: Tomasz Kruk
„Uczucia w dobie kapitalizmu”, „Hardkorowy romans”, czyli analiza czytelniczego fenomenu „50 twarzy Greya” oraz „Dlaczego miłość rani?” to trzy książki Ewy Illouz wydane dotąd po polsku. Choć to nawet nie połowa jej książkowych publikacji, dobrze oddają one pole jej zainteresowań i cechę dystynktywną jej socjologii: poważne potraktowanie uczuć.Mogłoby się wydawać, że emocje to coś najbardziej osobistego, coś co przeżywa się indywidualnie i należy wyłącznie do poszczególnych jednostek. Nic bardziej  mylnego – przekonuje nas Illouz. Emocje są skonstruowane społecznie: do wyrażanie tego, co czujemy i do rozumienia innych ludzi używamy języka, słów i gestów, a więc ludzkich wytworów. Od innych też lub z dóbr kultury jak film czy książki, uczymy się ram, w obrębie których powinniśmy zareagować na dane sytuacje: jak można je przeżywać i co wypada podczas nich mówić.Co o emancypacji kobiet mówi „50 twarzy Greya”  i jak na nasze emocje wpływa popkultura? Posłuchaj w najnowszym odcinku „Polowania na Idee”!
Grudzień to dobry czas na nadrabianie zaległości czytelniczych, a zwłaszcza tej. W końcu urodziny autorki przypadają 14 grudnia. Okazji dostarcza również opublikowane w tym roku polskie wydanie „Trylogii kopenhaskiej” Tove Ditlevsen, bohaterki dzisiejszego odcinka „Stacji: literatury na głos”.Ditlevsen podkreślała w „Trylogii”, że pisanie było dla niej nie tylko przymusem, ale źródłem sensu życia. Twórczość pisarki czerpała z „biblioteki duszy”, dna pamięci, gdzie znajdują się osobiste przeżycia. To zbliża ją do innych pisarek herstorycznych, takich jak Elena Ferrante czy Virginia Woolf.Czy da się odzyskać stracony czas? Czy można uleczyć cierpienie, które pochodzi z własnego domu? Jak dokonują się wyłomy w wyobraźni, które wyzwalają z przemocy? Ditlevsen wypowiada posłuszeństwo patriarchalnemu światu, ale za wszystko trzeba kiedyś zapłacić.Dźwięk i realizacja: Tomek Kruk
Minęło 20 lat od tragicznej śmierci Sebalda w wypadku samochodowym. Sebald jest nie tylko pamiętany, ale wręcz namiętnie czytany, analizowany i dyskutowany. Skąd bierze się fenomen Sebalda? Michał Jędrzejek w najnowszym „Polowaniu na Idee” wskazuje trzy powody, które kryją się za popularnością tego tajemniczego pisarza.Co łączą zdjęcia z masowego połowu śledzia z fotografiami z II wojny światowej? Dlaczego Susan Sontag pisała o Sebaldzie, że jest dowodem na istnienie wielkiej literatury? Skąd wzięła się moda na Sebalda - wśród czytelników i wśród autorów?Posłuchaj.
Posługując się językiem branżowym, skonwencjonalizowanym, a jednocześnie co jakiś czas wyłamując się z jego reguł, zdesperowany handlowiec usiłuje namówić klientkę żeby nie rezygnowała z usług jego firmy. Jednocześnie stopniowo dowiadujemy się o jaki produkt chodzi. To symulator mowy, który nakłada się na twarz niemowlęcia żeby móc się z nim iluzorycznie, bo nie realnie, porozumiewać. Urządzenie ma formę lateksowej maski ułożonej w schematyczne usta, udzielającej dość schematycznych odpowiedzi na zadawane pytania. Przerażające i fascynujące zarazem.„Oto świat doprowadzonej do perfekcji automatyzacji, w której element machiny nie potrafi być niczym więcej niż właśnie elementem (...) Bohater opowiadania to typowy sprzedawca złudzeń, ale też ofiara; ktoś kto swoją gorliwością i entuzjazmem, nawet jeśli podszytymi strachem, współtworzy i podtrzymuje przy życiu firmę-obłęd” - mówi Wojciech Bonowicz o jednym z utworów bohatera dzisiejszego odcinka podcastu miesięcznika „Znak”.Dorobek George'a Saundersa nie jest duży: jedna powieść, cztery tomy opowiadań, trzy tomy esejów i reportaży. Saunders pracuje długo i publikuje rzadko, ale to pisarz genialny, wart wszystkich nagród i słów uznania, które go spotkały. Warto na niego spojrzeć nie tylko jako na mistrza formy, ale jako na kogoś, kto potrafi w przekonujący sposób postawić najbardziej palące pytania egzystencjalne.
„Gdybyście się bali, kiedy byliście młodzi, to nie znajdowalibyście się dziś w takiej sytuacji” - pisała bohaterka dzisiejszego odcinka podcastu „Stacja: Literatura na głos”.Najstraszniejsze koszmary rodzą się w domu. Taki krajobraz dla swoich opowiadań wybrała mistrzyni kameralnej grozy Shirley Jackson, autorka niedawno zekranizowanego przez Netflix „Nawiedzonego domu na wzgórzu”. Czego możemy się bać i czego bały się wcześniejsze pokolenia? Odpowiada Anna Marchewka w odcinku o amerykańskiej tradycji literatury niepokoju.
Jak złożonym i pasjonującym procesem jest samo postrzeganie świata? Od jakich czynników zależy nasza tożsamość? Jak mylące mogą być nasze potoczne wyobrażenia o zdrowiu i normalności? Na te pytania w porywający sposób odpowiadał brytyjski neurobiolog.„To wszystko sprawiło, że sięgałem później z wielką chęcią po teksty Olivera Sacksa" - wyznaje Michał Jędrzejek w najnowszym odcinku „Polowania na Idee". Posłuchaj o tym niebywale ciekawym autorze.
„Czy Kornel Filipowicz mógłby patronować polskiej szkole ekopoetyki?” - pyta Wojciech Bonowicz w Stacji: literatura na głos.Nowe odczytanie opowiadań pisarza w wyborze „Fornikarium” prezentuje Filipowicza jako przewodnika na ekologicznej ścieżce, pomocnika w poszukiwaniu języka bliskości z naturą. Filipowicz jest zatopiony w przyrodzie, obserwuje ją z zachwytem, precyzyjnie i bez znużenia. Uczy nas patrzeć na naturę i iść drogą od ciekawości, przez chęć zawładnięcia, aż po zachwyt.
Joanna Mueller, poetka, eseistka i wielodzietna mama, w swojej najnowszej książce „Hista & her sista” wraca na pozycje solistki, ale do wspólnoty nie przestaje się odwoływać. Zwłaszcza do wspólnoty artystycznej, przekraczającej miejsca, czas i przestrzeń. To wspólnota artystek-aktywistek, bojowniczek działających w myśl, że jedna nie ruszy bez drugiej.„Hista & her sista” pokazuje, że kobiety nigdy nie były nieme. Poetka podkreśla, że wszystkie jej postaci głos miał, lecz po stronie odbiorców i ich siatki kulturowej natrafiały na głuchotę czy ślepotę. Ich głos był zniekształcany. „Ja też bym chciała żeby jaśniej było w tych wierszach, ale nie może być jaśniej” - pisze autorka, ale zadra i bluzg są sposobem wypracowania zmiany. Nie tylko wypowiadania niezgody czy oporu.Posłuchaj o poezji Joanny Mueller w najnowszym odcinku podcastu Anny Marchewki.
„Gdy następnym razem w trakcie dyskusji z rodziną lub znajomymi pojawi się pytanie, jak to możliwe, by w jednym Kościele był ks. Boniecki i o. Rydzyk albo, (...), by imię tego samego Boga mieli na ustach zarówno wielki imam Al-Azhar, podpisujący z Franciszkiem deklarację o ludzkim braterstwie dla pokoju, jak i talibowie czy terroryści z ISIS, przywołam koncepcję Aslana” - mówi Mateusz Burzyk w poświęconym Rezie Aslanowi „Polowaniu na Idee”.W książce „Bóg. Ludzka historia religii” Aslan zastanawia się, jak człowiek wynalazł i rozwijał ideę Boga, do czego jej potrzebuje i jak jest nią w stanie manipulować. Podczas lektury rodzą się skojarzenie z pracami Yuvala Harariego, bo opowieść ciągnie się od prehistorii po nowożytność, a poszczególne rozdziały poruszają emocję i wyobraźnie.W jaki sposób przypisujemy Bogu ludzkie cechy? Co mówi to o Nim, a co o nas? Dlaczego dwóch ludzi, czytając te same święte księgi, może z nich wyciągnąć całkowicie rozbieżne wnioski? Jakie jest źródło konfliktów religijnych?
"Wiara prędzej czy później musi się skonfrontować z kryzysem. Żyjemy w takim czasie, kiedy widać wyraźnie, że tego kryzysu, który dotknął instytucji Kościoła i autorytetu biskupów, nie da się ominąć. Wielu ludzi jest tym faktem wewnętrznie poranionych. Teksty Tischnera mogą być usensownieniem tego świata" - twierdzi Wojciech Bonowicz w najnowszej rozmowie Piotra Zworskiego.Życie nam się przewróciło, wzrosło nasycenie społeczeństwa lękiem. Jak ma działać chrześcijaństwo w takim świecie i jaki świat chcemy zostawić przyszłym pokoleniom? Jakie miejsce ma w nim Kościół? Ks. Józef Tischner dostarcza języka, by o tym mówić i nazywać te problemy.
„Ludzie oczekują rzeczywistego kontaktu z Bogiem. John Bashobora skraca tę drogę. [...] Od tego rodzaju religijności, odstręcza takie przekonanie, że nic nie dzieje się przypadkiem i że wszystko ma znaczenie, że wypadki czy złe rzeczy, które się nam zdarzają, są konsekwencją grzechu. [...] Dostrzegam w tym pewne niebezpieczeństwa  –  to wszystko jest wbrew pięknej chrześcijańskiej idei wolnej woli.”Z Markiem Kęskrawcem o o. Johnie Bashoborze rozmawia Piotr Zworski. 
Jej ostatnia książka, to początek nowego rozdziału działalności poetyckiej. W „Rastrze Lichtensteina” szuka materiałów z różnych rejestrów, interesuje się popkulturą. W swoich wierszach przetwarza obrazy metodą reprodukcji krytycznej, która macha ręką na podziały „wysokie-niskie”.Poetka, pisarka i dramatopisarka, autorka książek dla dzieci i sztuk teatralnych. Agnieszka Wolny-Hamkało to kolejna bohaterka podcastu Stacja: literatura na głos.
„Moją uwagę zwrócił jasny regał z książkami ułożonymi i oświetlonymi tak, żeby wyeksponować jeden tytuł. Była to wydana właśnie «Mona», najnowsza powieść Bianki Bellovej. Wchodzący od razu brali ją do ręki i kupowali nawet nie przeglądając” - wspomina Wojciech Bonowicz.Powieści Bellovej to współczesne baśnie czy mity, w których możemy się przejrzeć, pytając o sens własnego losu.
Comments 
Download from Google Play
Download from App Store